Przy Pomniku Ofiar Katynia

Tadeusz Bross pamięta, iż ojciec został powołany do wojska już w połowie sierpnia 1939 r. Był oficerem piechoty w okręgu nr VII (Toruń) i w czasie mobilizacji wyjechał do Bydgoszczy. Marian Bross trafił do obozu w Kozielsku. Jego brat Wiktor Bross, profesor medycyny ze Lwowa, zawiózł mu paczkę z odzieżą. Ostatnia wiadomość, jaka dotarła do rodziny od Mariana Brossa, pochodziła z marca 1940 r.

Marian Bross - adwokat, notariusz, wiceburmistrz Żnina. Zdjęcie jest fragmentem większej fotografii wykonanej podczas spotkania koła oficerów rezerwy, które odbyło się w hotelu Smorowskich w Żninie (data nie jest znana), pochodzi z archiwum rodzinnego Marka Graczyka. W całości publikowaliśmy je w „Pałukach” w roku 1994.

DĄB W ŻNINIE
W najbliższą niedzielę dąb, podarowany przez Nadleśnictwo Gołąbki, zostanie posadzony przy Pomniku Ofiar Katynia w Żninie przy ul. 700-lecia. Pierwszą ofiarą zbrodni katyńskiej, która zostanie tu uhonorowana, jest przedwojenny wiceburmistrz Żnina, adwokat i notariusz ppor. Marian Bross. Koordynatorem i organizatorem obchodów jest Żnińskie Koło Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.
Prezes koła Franciszek Szafrański poinformował nas: - Na początku pomyślałem, aby uczcić wszystkich poległych związanych ze Żninem jednym ogólnym dębem, ale w związku z ogólnopolską akcją zdecydowałem, że będą to jednak dęby poświęcone każdej z ofiar osobno. Jako że Marian Bross był oficerem ze Żnina, do tego przez kilka lat pełnił również funkcję wiceburmistrza, to zdecydowaliśmy, aby to jego postać uczcić w pierwszej kolejności - powiedział Franciszek Szafrański. Każdy dąb pamięci otrzymuje ze stowarzyszenia Parafiada certyfikat. - Zgłoszenie zostało już wysłane do Warszawy - dodaje prezes koła AK w Żninie.
MARIAN BROSS
Podporucznik Marian Bross urodził się 2 października 1900 r. w Witkowie. O ojcu opowiedział nam syn - prof. medycyny Tadeusz Bross, który obecnie mieszka we Wrocławiu. Marian Bross walczył w Powstaniu Wielkopolskim. Brał udział w bitwach pod Zdziechową, walczył o Żnin, Szubin i Rynarzewo. Ukończył prawo na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Po studiach był aplikantem sędziowskim w Międzychodzie. W 1928 r. lub 1929 r. z żoną Eleonorą i córką Teresą przyjechał do Żnina. Tutaj w 1930 r. na świat przyszedł Tadeusz. W grodzie Śniadeckich Marian Bross był adwokatem i notariuszem. Tuż przed wojną wykonywał tylko ten drugi zawód. Dodatkowo pełnił funkcję zastępcy burmistrza.
Tadeusz Bross pamięta, iż ojciec został powołany do wojska już w połowie sierpnia 1939 r. Był oficerem piechoty w okręgu nr VII (Toruń) i w czasie mobilizacji wyjechał do Bydgoszczy. Rodzina nie miała od niego żadnych wiadomości aż do chwili, kiedy znalazł się w niewoli sowieckiej. Jego najbliżsi tułali się po Polsce. Najpierw brat ojca zabrał ich do Poznania, a potem wyjechali do Warszawy, aby na końcu znaleźć się u wuja, który w Krośnie był aptekarzem. Po wojnie rodzina Mariana Brossa wróciła do Żnina, a Tadeusz w 1950 r. zdawał maturę w gimnazjum im. Braci Śniadeckich.
OBÓZ W KOZIELSKU
Marian Bross trafił do obozu w Kozielsku. Jego brat Wiktor Bross, profesor medycyny ze Lwowa, zawiózł mu paczkę z odzieżą. Ostatnia wiadomość, jaka dotarła do rodziny od Mariana Brossa, pochodziła z marca 1940 r., a więc kilka tygodni przed rozpoczęciem rozstrzeliwań. Kiedy Niemcy w 1943 r. ogłosili światu fakt znalezienia masowych mogił w katyńskim lesie, nazwiska Mariana Brossa na liście nie było. Jak powiedział nam prof. Tadeusz Bross, przez lata PRL-u (wtedy oficjalna propaganda głosiła, że polskich oficerów zamordowali Niemcy) rodzina żyła nadzieją, iż Marian Bross żyje. Ostatecznie po odzyskaniu przez Polskę suwerenności w 1989 r. oraz po opublikowaniu Listy katyńskiej okazało się, że Marian Bross został zamordowany przez NKWD4 kwietnia 1940 r. w lesie katyńskim.
NA MIEJSCU ZBRODNI
- Byłem na stacji Gniezdowo, na której kazano Polakom przesiadać się z wagonów kolejowych do samochodów. Tam dowiedziałem się, że samochody podjeżdżały bezpośrednio do wagonów w taki sposób, aby nikt nie widział, kto jest przewożony. Co ciekawe, na cmentarzu obok, gdzie pochowani są obywatele sowieccy, nadal jest napis, że zamordowali ich Niemcy. Byłem również w Żninie na odsłonięciu pomnika. I muszę powiedzieć, że był to dla mnie wielki zaszczyt - powiedział Tadeusz Bross. - A pomnik będzie odnowiony?
UROCZYSTOŚCI I LISTA OFIAR
Niedzielne uroczystości rozpoczną się o 1000 mszą św. w kościele pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Żninie. Po mszy delegacje i zaproszeni goście (niestety syn Mariana Brossa nie pojawi się na uroczystości) przejdą pod Pomnik Ofiar Katynia, gdzie zostanie posadzony dąb. Przy drzewku będzie umieszczona tablica informacyjna. Dąb zostanie ogrodzony 50-centymetrowym płotkiem.
Oprócz 70. rocznicy zbrodni katyńskiej w tym roku obchodzona jest również 65. rocznica zakończenia II wojny światowej. Dlatego w maju w kościele pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski zostanie odsłonięta tablica o treści: W 65. rocznicę zakończenia II wojny światowej i w 70. rocznicę zbrodni katyńskiej wszystkim mieszkańcom miasta i gminy Żnin zamęczonym w obozach, rozstrzelanym przez okupantów lub zmarłym na skutek głodu - wieczną pamięć i modlitwę ofiaruje społeczeństwo żnińskiej ziemi.  Prezes żnińskiego koła AK dodał, że przygotowywana jest lista ofiar II wojny światowej z terenu gminy Żnin. Na podstawie dawnych wpisów do ewidencji ludności listę przygotowują emerytowani nauczyciele germaniści Danuta i Sławomir Górscy ze Żnina. Jak nam powiedział Franciszek Szafrański, lista ta będzie otwarta i dlatego prosi o kontakt wszystkie osoby, które mogłyby udzielić informacji o osobach rozstrzelanych oraz zamęczonych w trakcie okupacji. Na razie jest na niej 28 nazwisk. Po zakończeniu weryfikacji lista będzie umieszczona do wglądu m.in. w Urzędzie Miejskim i siedzibie Światowego Związku Żołnierzy AK przy ul. Śniadeckich.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 947 (14/2010)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry