Artykuły

     Ryby nie biorą wędkarzy
     Słaba frekwencja na kilku ostatnich zawodach organizowanych przez ZW Wełna jest dużym zmartwieniem dla działaczy tego związku. Taka sama sytuacja jest w samym związku: od kilku lat spada liczba członków, którzy czynnie uczestniczą w pracach oraz opłacają składki. Przyczyny takiego stanu rzeczy mogą być różne, ale jedną z głównych jest stan wód i rybostan okolicznych jezior.
     Brak efektów w połowach powoduje, że wędkarze nie chodzą na ryby i atrakcyjność wędkarstwa jako hobby znacznie spada, co przekłada się wyraźnie na opłacanie składek i chęć uczestnictwa w takich zawodach. Brak wędkarzy na brzegach jezior powoduje ich systematyczne zarastanie i w tej chwili tylko nieliczne stanowiska nadają się do połowu.
     Jeśli nie nastąpi radykalna zmiana w gospodarowaniu okolicznymi jeziorami, to za kilka lat pozostaną nam tylko opowieści z młodzieńczych lat o połowach, a jeziora będą wymarłymi zbiornikami wodnymi z ubogą florą i fauną. Na jeziorach i gruntach wokół nich muszą nastąpić gruntowe przekształcenia własnościowe, a właściwym było by, aby w części za wody i stan ryb odpowiadali wędkarze, jako gospodarze na tych terenach, a nie jak dotychczas mimowolni obserwatorzy, których jedynym obowiązkiem jest regulowanie dość wysokich opłat za zezwolenia wędkarskie, a żadnego prawa o decydowaniu o nich nie mają.

Piotr Sławski
Pałuki nr 971 (38/2010)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj.
Copyright 2006-2010 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry