-
Przez rynek nie ma przejazdu
Do 21 czerwca żniński rynek jest wyłączony z ruchu samochodowego. Zmiany w organizacji ruchu obowiązują także w Szubinie, a z utrudnieniami kierowcy muszą liczyć się w Gąsawie. Szczegóły poniżej.
Najczęściej czytane
- Qumple na trzecim miejscu
- Winni dokonania gwałtów
- Ojciec dwuletniej Wiktorii na wolności
- Wyrok: zgwałcili nastoletnie koleżanki
- Śmiertelna dekompresja w szmaragdowym raju
- Układ rodzinny w Szkole Podstawowej nr 2
- Wielka muzyczna majówka
- Żnin pożegnał profesora
- Ojciec zabił nożem syna
- 650.000 zł straty na basenie w zeszłym roku
- Wola Kożuszkowa z pucharem
- Komendant Lukstaedt zamyka posterunki
Artykuły
- Czwartek, 02 Grudzień 2010
Elżbieta Wojciechowska liczyła na zwycięstwo
Pęziakowi wystarczyła jedna tura
Michał Pęziak cieszy się ponad 70-procentowym poparciem w gminie Barcin. Sam przyznał, że zwycięstwa się nie spodziewał, choć miał na nie nadzieję. Frekwencja w wyborach nieznacznie przekroczyła 40%.
![]() |
| Przed Michałem Pęziakiem kolejne cztery lata ciężkiej pracy. Liczy na niego ponad 70% głosujących. fot. Magdalena Kruszka |
Do wyborów w gminie Barcin przystąpiło 5.055 osób. 11 głosów było nieważnych. Dotychczasowy burmistrz Michał Pęziak zyskał poparcie 3.454 osób, tak więc zwyciężył w pierwszej turze, zdobywając 70,17% głosów. Jego kontrkandydatki to Stanisława Ciesielska, która wynikiem 509 głosów zdobyła poparcie 10,34% głosujących i Elżbieta Wojciechowska, która wynikiem 959 głosów zdobyła poparcie 19,48 % głosujących.
Michał Pęziak powiedział: - Jestem szczęśliwy i radosny. Cieszę się, że mieszkańcy gminy docenili to, co się w minionych czterech latach w naszej gminie wydarzyło. Nie spodziewałem się, że wygram te wybory. To, czy będzie druga tura, czy jej nie będzie, nad tym się nie zastanawiałem, takich założeń nie czyniłem. Miałem jednak nadzieję, że się powiedzie.
Michał Pęziak podziękował tym wszystkim, którzy oddali na niego swój głos i wyraził radość z tego powodu, że dziesięcioro radnych, to przedstawiciele jego komitetu wyborczego, co daje mu bardzo silne poparcie w Radzie Miejskiej.
Za to na zwycięstwo liczyła Elżbieta Wojciechowska. - Podejmując decyzję o kandydowaniu, zamierzałam wygrać - mówiła kandydatka na burmistrza Barcina. - Wyraziłam chęć dokonania pewnych zmian, chciałam wykorzystać swoje kompetencje i doświadczenie, ale okazało się, że mieszkańcy gminy w większości akceptują taki stan, jaki jest teraz. A ja chciałabym życzyć gminie dobrego gospodarowania budżetem i sukcesów. Dla mnie tych ponad 950 głosów ma ogromne znaczenie i obecny burmistrz te moje głosy i głosy drugiej kontrkandydatki powinien wziąć pod uwagę.
![]() |
Elżbieta Wojciechowska podziękowała tym, którzy swój głos oddali właśnie na nią i podpowiadali, jakich zmian w gminie trzeba by dokonać.
Elżbieta Wojciechowska ubiegała się także o mandat radnej Rady Miejskiej. Zyskała ponad piętnastoprocentowe poparcie w swoim okręgu. Jednak okazało się one niewystarczające i nie dość, że nie będzie ona pełnić funkcji burmistrza, to nie zasiądzie także w Radzie Miejskiej.
Bardzo dobrym, wręcz wyśmienitym nastrojem cieszy się po wyborach także Stanisława Ciesielska, która swój komentarz powyborczy zaczęła od podziękowań i gratulacji. - Bardzo dziękuję tym, którzy na mnie głosowali i gratuluję wyniku obecnemu burmistrzowi - mówiła Stanisława Ciesielska. - Dla mnie ten wynik jest bardzo korzystny, bo świadczy o tym, że w gminie dobrze się dzieje. W moim programie skupiłam się na człowieku, na potrzebujących, a to, że poparcie dla mnie było niewielkie odczytuję jako sygnał, że niewielu jest potrzebujących w gminie. A ja mam alternatywę na życie i to, że nie będzie mnie w samorządzie, nie oznacza, że będę się teraz chować po kątach. Nadal będę się angażować społecznie.
Stanisława Ciesielska ubiegała się także o mandat radnej powiatowej. Choć w ciągu minionych czterech lat zasiadała ona w Radzie Powiatu, to w tym roku nie zdobyła wystarczającego poparcia. Głos oddało na nią 313 uprawnionych, co stanowi niewiele ponad 4%.
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 980 (47/2010)







