-
Przez rynek nie ma przejazdu
Do 21 czerwca żniński rynek jest wyłączony z ruchu samochodowego. Zmiany w organizacji ruchu obowiązują także w Szubinie, a z utrudnieniami kierowcy muszą liczyć się w Gąsawie. Szczegóły poniżej.
Najczęściej czytane
- Qumple na trzecim miejscu
- Winni dokonania gwałtów
- Ojciec dwuletniej Wiktorii na wolności
- Wyrok: zgwałcili nastoletnie koleżanki
- Śmiertelna dekompresja w szmaragdowym raju
- Układ rodzinny w Szkole Podstawowej nr 2
- Wielka muzyczna majówka
- Żnin pożegnał profesora
- Ojciec zabił nożem syna
- 650.000 zł straty na basenie w zeszłym roku
- Wola Kożuszkowa z pucharem
- Komendant Lukstaedt zamyka posterunki
Artykuły
- Środa, 22 Grudzień 2010
Prawo pracownika do odpoczynku - doba pracownicza
Od kilku już lat w przepisach prawa pracy zostały bardzo wyraźnie określone reguły dotyczące prawa pracownika do odpoczynku, a także ustalone zostało pojęcie tzw. doby pracowniczej. Chciałbym dziś poruszyć ten temat, ponieważ z mojej inspektorskiej praktyki wynika, iż dzieje się tu wiele nieprawidłowości.
Doba pracownicza i odpoczynek dobowy
Zacznijmy może od wyjaśnienia pojęcia
doby pracowniczej. Doba to nic innego jak 24 godziny. A jak odnieść to
do czasu pracy pracownika? Co to znaczy, że pracownik ma pracować 8
godzin na dobę? Jak liczyć taką dobę? Problem w zasadzie istniał od
samego początku, jak w 1975 roku wszedł w życie kodeks pracy. W
początkowym brzmieniu akt ten nie definiował tego pojęcia. Zostało ono z
czasem opisane przez doktrynę prawa pracy, a także znalazło swój wyraz w
orzecznictwie sądu najwyższego. Dopiero od kilku lat obowiązuje
nowelizacja kodeksu pracy opisująca i regulująca dobę pracowniczą, a
także minimalne odpoczynki.
Zgodnie z art. 128 § 3 kodeksu pracy -
przez dobę należy rozumieć 24 kolejne godziny, poczynając od godziny, w
której pracownik rozpoczyna pracę zgodnie z obowiązującym go rozkładem
czasu pracy.
Załóżmy teraz, że pracownik (zgodnie z
obowiązującym go rozkładem) rozpoczyna w poniedziałek pracę od godz.
8.00 i pracuje do 16.00. Następnego dnia - wg rozkładu - przychodzi do
pracy na godz. 7.00 i pracuje do 15.00. Wydawałoby się, że w
poniedziałek i wtorek pracuje po 8 godzin. Okazuje się jednak, iż nie do
końca. Rozpoczynając pracę w poniedziałek od godz. 8.00 pracownik
rozpoczął swoją dobę, która zakończy się we wtorek o godz. 8.00.
Rozpoczynając we wtorek pracę od godz. 7.00, pracownik „wszedł” niejako
drugi raz w swoją niezakończoną dobę. Oznacza to, iż w tej pierwszej
dobie pracował nie 8, ale 9 godzin. Tymczasem zgodnie z art. 129 § 1
kodeksu pracy, a także najczęściej zgodnie z zamiarem pracodawcy miał on
pracować 8 godzin na dobę. Skutki prawne z tego są jednoznaczne -
będzie to praca w godzinach nadliczbowych. I nie ma tu znaczenia fakt,
iż w kolejnej dobie jego rzeczywisty czas pracy - liczony wg. tych reguł
będzie wynosić 7, a nie 8 godzin oraz to, że jeśli policzymy liczbę
przepracowanych godzin w tygodniu - to wyjdzie równo 40, a nie 41. Praca
w godzinach nadliczbowych wystąpi już poprzez sam fakt przekroczenia
normy dobowej.
W wielu przypadkach rozpoczynanie pracy
w niezakończonej dobie powoduje niezachowanie wobec pracowników
minimalnych odpoczynków dobowych. Cóż to jest minimalny dobowy
odpoczynek? Zgodnie z art. 132 § 1 kodeksu pracy - pracownikowi
przysługuje w każdej dobie prawo do co najmniej 11 godzin nieprzerwanego
odpoczynku. Są od tego dwa wyjątki - nie dotyczy to pracowników
zarządzających w imieniu pracodawcy zakładem pracy i w przypadku
konieczności prowadzenia akcji ratowniczej w celu ochrony życia lub
zdrowia ludzkiego, ochrony mienia lub środowiska albo usunięcia awarii.
Jednakże, jeśli zaistnieją wyżej wymienione sytuacje - pracownikom i tak
przysługuje w okresie rozliczeniowym, równoważny okres odpoczynku.
Czyli należy im udzielić czasu wolnego w odpowiednim wymiarze w innym
dniu.
Zobaczmy jak to wygląda na typowym
przykładzie. Często zdarza się to przy pracy zmianowej. Np. pracownik
pracuje jednego dnia na drugiej zmianie - od 14.00 do 22.00. Następnego
dnia przychodzi do pracy na pierwszą zmianę, czyli od 6.00 do 14.00. I
mamy tu dwa w jednym. Rozpoczęcie pracy w niezakończonej dobie i
naruszenie odpoczynku dobowego. W istocie więc, w swej pierwszej dobie
pracownik pracował nie 8, a 16 godzin, co oznacza, że pracował w
godzinach nadliczbowych. Po drugie - przerwa dobowa wyniosła 8, a nie 11
godzin.
Od tak ustalonych reguł liczenia doby i
skutków w postaci prawa pracownika do dodatkowego wynagrodzenia za
pracę w godzinach nadliczbowych jest wyjątek. Wprowadzony on został
ustawą z 1 lipca 2009 roku o łagodzeniu skutków kryzysu ekonomicznego
dla pracowników i przedsiębiorców (art. 10). Przedsiębiorca może
wprowadzić indywidualne rozkłady czasu pracy, przewidujące różne godziny
rozpoczynania i kończenia pracy; w takim przypadku ponowne wykonywanie
pracy przez pracownika w tej samej dobie nie stanowi pracy w godzinach
nadliczbowych. Nie może to jednak naruszać prawa pracowników do
odpoczynku dobowego i tygodniowego.
Rozwiązanie powyższe wprowadza się w
układzie zbiorowym pracy lub w porozumieniu z zakładowymi organizacjami
związkowymi; jeżeli nie jest możliwe uzgodnienie treści porozumienia ze
wszystkimi zakładowymi organizacjami związkowymi, przedsiębiorca
uzgadnia treść porozumienia z organizacjami związkowymi
reprezentatywnymi. Jeżeli u danego przedsiębiorcy nie działają zakładowe
organizacje związkowe, rozwiązanie to wprowadza się w porozumieniu z
przedstawicielami pracowników wyłonionymi w trybie przyjętym u tego
przedsiębiorcy.
Opisany wyżej wyjątek dotyczy włącznie
przedsiębiorcy, a nie każdego pracodawcy. Zatem pracodawca niebędący
przedsiębiorcą, np. urzędy i instytucje nie mogą wprowadzać
indywidualnych rozkładów czasu pracy wg tego trybu i skutków prawnych
stąd wynikających.
Odpoczynek tygodniowy
Zgodnie z art. 129 § 3 pkt 2 oraz art.
133 kodeksu pracy - przez tydzień - należy rozumieć 7 kolejnych dni
kalendarzowych, poczynając od pierwszego dnia okresu rozliczeniowego.
Pracownikowi przysługuje w każdym tygodniu prawo do co najmniej 35
godzin nieprzerwanego odpoczynku, obejmującego co najmniej 11 godzin
nieprzerwanego odpoczynku dobowego. W trzech przypadkach odpoczynek
tygodniowy może zostać skrócony do 24 godzin. Są to:
- pracownicy zarządzający w imieniu pracodawcy zakładem pracy,
- konieczność
prowadzenia akcji ratowniczej w celu ochrony życia lub zdrowia
ludzkiego, ochrony mienia lub środowiska albo usunięcia awarii,
- praca zmianowa.
Odpoczynek tygodniowy powinien
przypadać w niedzielę. Niedziela obejmuje 24 kolejne godziny, poczynając
od godziny 6.00 w tym dniu, chyba że u danego pracodawcy została
ustalona inna godzina. W przypadkach dozwolonej pracy w niedzielę
odpoczynek może przypadać w innym dniu niż niedziela.
Przy pracach polegających na dozorze
urządzeń lub związanych z częściowym pozostawaniem w pogotowiu, gdzie
stosowany jest równoważny system czasu pracy - do 16 godzin na dobę -
pracownikom przysługuje, bezpośrednio po każdym okresie wykonywania
pracy w przedłużonym dobowym wymiarze czasu pracy, odpoczynek przez czas
odpowiadający co najmniej liczbie przepracowanych godzin, niezależnie
od odpoczynku tygodniowego. Tę samą zasadę stosuje się odpowiednio do
pracowników zatrudnionych przy pilnowaniu mienia lub ochronie osób, a
także pracowników zakładowych straży pożarnych i zakładowych służb
ratowniczych, wobec których stosowany jest system równoważnego czasu
pracy - do 24 godzin na dobę.
Należy również przypomnieć, iż w każdym
przypadku, jeżeli dobowy wymiar czasu pracy pracownika wynosi co
najmniej 6 godzin, pracownik ma prawo do przerwy w pracy trwającej co
najmniej 15 minut, wliczanej do czasu pracy.
Nadinspektor Pracy
Krysztof Krzemień





