Artykuły

    Trzeba wybrać, albo fundacja albo ratusz

    Wydział Promocji i Rozwoju Lokalnego. Fundacja Rozwoju Regionów i Przedsiębiorczości. Te dwie bardzo podobnie brzmiące nazwy i kryjące się pod nimi instytucje łączą dwie osoby. Jedną z nich jest Rafał Lukstaedt. W Wydziale Promocji pełni on obowiązki naczelnika, a w fundacji, którą sam założył jest prezesem.
    Jakby tego było mało wiceprezesem fundacji jest Justyna Szalewska, nie kto inny tylko podwładna naczelnika Lukstaedta w Wydziale Promocji mogileńskiego ratusza.
    Obie instytucje podobne są do siebie nie tylko z nazwy. Podobne jest także to, czym się zajmują. Skoro jednym z celów fundacji jest promocja walorów turystycznych, historycznych i inwestycyjno-gospodarczych, to takie sformułowanie nie pozostawia żadnych złudzeń. Wydział i fundacja poruszać się będą praktycznie w tym samym obszarze działalności.
    Zdecydowanie uważam, że urzędnicy łamią w tym przypadku artykuł 18 ustawy o pracownikach samorządowych. Przypadek Rafała Lukstaedta to bardzo ostro zarysowany konflikt interesów. Konflikt prezesa z naczelnikiem. Rafał Lukstaedt naraża się na ciągłą podejrzliwość o stronniczość. Nigdy nie będzie klarownej sytuacji przy podejmowaniu decyzji, zawsze będzie podejrzenie, że decyzja jest taka, bo gdzieś w tle są chronione interesy jego prywatnej fundacji.
    Zupełnie niejasna sytuacja będzie na linii Rafał Lukstaedt - Justyna Szalewska, Przecież czym innym jest wydawanie poleceń służbowych w Wydziale Promocji, a czym innym są relacje prezes - wiceprezes w prywatnej fundacji.
    Widzę tu kompletny brak przejrzystości publicznego działania. Funkcjonariusz publiczny powinien być wolny od jakichkolwiek podejrzeń o prywatę, stronniczość, działanie dla dobra własnego, a nie wspólnego. Dziwne jest to, że zarówno naczelnik Lukstaedt jak i burmistrz Kraśny zgodnym chórem nie widzą w tej sytuacji nic złego.
    Moim zdaniem sytuacja jest chora już na samym starcie fundacji i powinna być szybko rozwiązana. Rafał Lukstaedt i Justyna Szalewska powinni po prostu wybrać - albo ratusz albo fundacja. Jeżeli będą się ociągać, to decyzję za nich powinien podjąć burmistrz. Im szybciej tym z korzyścią dla wizerunku Urzędu.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 678 (6/2005)
Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj.
Copyright 2006-2010 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry