Artykuł tygodnia
-
Przez rynek nie ma przejazdu
Do 21 czerwca żniński rynek jest wyłączony z ruchu samochodowego. Zmiany w organizacji ruchu obowiązują także w Szubinie, a z utrudnieniami kierowcy muszą liczyć się w Gąsawie. Szczegóły poniżej.
Najczęściej czytane
- Qumple na trzecim miejscu
- Winni dokonania gwałtów
- Ojciec dwuletniej Wiktorii na wolności
- Wyrok: zgwałcili nastoletnie koleżanki
- Śmiertelna dekompresja w szmaragdowym raju
- Układ rodzinny w Szkole Podstawowej nr 2
- Wielka muzyczna majówka
- Żnin pożegnał profesora
- Ojciec zabił nożem syna
- 650.000 zł straty na basenie w zeszłym roku
- Wola Kożuszkowa z pucharem
- Komendant Lukstaedt zamyka posterunki
Artykuły
- Czwartek, 08 Marca 2007
Muszę przyznać, że trudno być obecnie osobą publiczną. Głównie ze względu na fakt ujawniania zawartości mojego portfela. O zarobkach przeciętnego Kulebiaka nikt nie wie. O tym ile zarabia, czy wziął kredyt, czy ma ziemię albo działkę na Mazurach nikt nie musi wiedzieć oprócz fiskusa.
Z burmistrzami, radnymi i kierownikami jednostek gminnych jest już gorzej. Co roku do końca kwietnia muszą wyspowiadać się ze stanu swojego majątku. Ich oświadczenia prezentowane są w internecie. Tam szary obywatel Żnina może sprawdzić ile zarobił jego burmistrz w minionym roku. Taki radny musi ponadto podać wartość swojego mieszkania, napisać jakim jeździ samochodem, czy wziął kredyt i na jaką kwotę, czy ma dodatkowe źródła dochodu itp.
Właśnie, właśnie. Chodzi o te nieszczęsne inne dochody. Już dwa lata temu piętnowaliśmy radnych, którzy nie ujawniali dochodu w ogóle. Teraz to się zmieniło i dochód jest zapisywany w rubryce ósmej oświadczenia. Dodatkowo oprócz zarobków trzeba ujawnić pozostałe źródła dochodu.
Niewątpliwie takim dodatkowym źródłem dla burmistrza, który brutto zarabia prawie 7.000 zł brutto, są diety z posiedzeń Rady Nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej w Żninie. I nawet jeśli w ciągu roku do portfela burmistrza nie trafiły z tego tytułu krocie, to w oświadczeniu burmistrz ich nie wykazał. Jeżeli interpretacja prawna może budzić zastrzeżenia co do tego, czy taki dochód trzeba wpisać, czy nie, to uważam że i tak burmistrz powinien go ujawnić.
Może dla niego jest to kilka groszy, ale są obywatele płacący podatki, dla których 80 zł to jest dużo pieniędzy.
I druga rzecz. Tłumaczenia co do zasadności zasiadania burmistrza w radzie są niejasne. Bo z jednej strony chce mieć kontakt z mieszkańcami, a z drugiej słyszymy od przewodniczącego, że więcej go nie było niż był. Muszę powiedzieć, że nie wiem o co chodzi. To chce kontaktować się z ludźmi, ale nie chodzi na spotkania? Więc może ktoś inny chodziłby regularnie i swą głową wniósłby więcej w pracę spółdzielni mieszkaniowej. Tymczasem mamy burmistrza, który tak ceni sobie bezpośredni kontakt z mieszkańcami, że chce z nimi rozmawiać i poznać ich problemy.
Jeśli ma to poprawić jakość życia w naszym mieście, to jestem za. Tylko szkoda, że członkowie spółdzielni muszą burmistrzowi za te kontakty płacić.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 714 (43/2005)
Pałuki nr 714 (43/2005)





