-
Przez rynek nie ma przejazdu
Do 21 czerwca żniński rynek jest wyłączony z ruchu samochodowego. Zmiany w organizacji ruchu obowiązują także w Szubinie, a z utrudnieniami kierowcy muszą liczyć się w Gąsawie. Szczegóły poniżej.
Najczęściej czytane
- Qumple na trzecim miejscu
- Winni dokonania gwałtów
- Ojciec dwuletniej Wiktorii na wolności
- Wyrok: zgwałcili nastoletnie koleżanki
- Śmiertelna dekompresja w szmaragdowym raju
- Układ rodzinny w Szkole Podstawowej nr 2
- Wielka muzyczna majówka
- Żnin pożegnał profesora
- Ojciec zabił nożem syna
- 650.000 zł straty na basenie w zeszłym roku
- Wola Kożuszkowa z pucharem
- Komendant Lukstaedt zamyka posterunki
Artykuły
- Czwartek, 16 Czerwiec 2011
Strzelno
Gmina nie płaci firmie Sanikont
Dług wynosi około 25 tys. zł. - Spłaty zadłużenia dokonujemy w drugim półroczu - taka jest polityka burmistrza Ewarysta Matczaka.
Podczas majowej sesji Rady Miejskiej w Strzelnie radny Marian Mikołajczak, przewodniczący komisji finansów i budżetu, zaniepokojony był informacjami, jakie do niego napłynęły o zaległościach płatniczych gminy u wierzycieli. Opowiedział o zdarzeniu, do którego doszło w środę 25 maja. Jako dyrektor strzeleńskiego LO, zadzwonił do firmy Sanikont, aby przyjechali wywieźć nieczystości ze szkolnego kontenera. Od pracownicy firmy usłyszał, że jest jej przykro, ale firma nie przyjedzie, gdyż Urząd Miejski w Strzelnie nie płaci za usługi. Dopiero po wyjaśnieniach, że szkoła podlega pod Starostwo Powiatowe w Mogilnie, pracownica przeprosiła dyrektora Mikołajczaka.
- Niemniej chciałbym się spytać, czy sprawa zaległości gminy w opłatach wynika z jakiegoś niedopatrzenia, że nie zostały opłacone faktury, czy jest to powiedzmy konsekwencja jakichś problemów finansowych gminy - pytał radny Mikołajczak.
Burmistrz Ewaryst Matczak tłumaczył, że nie ma mowy o zagrożonej płynności finansowej. Mówił, że wielokrotnie tłumaczył na sesjach, że zawsze początek roku jest czasem dla gminy bardzo trudnym. Gmina - jego zdaniem - wypłacając trzynastki pracownikom gminy i pracownikom oświaty po prostu czegoś innego nie płaci.
- Spłaty zadłużenia dokonujemy w drugim półroczu. W „Sanikoncie” rzeczywiście mamy zaległości, ja tego nie kryję, ale gmina miesięcznie dopłaca do oświaty 400 tys. zł. Jak doliczymy do tego” trzynastki”, to jest to już kwota blisko 800 tys. zł. Pierwsze półrocze zawsze jest biedniejsze, a wszystkie zaległości staramy się wyczyścić do końca danego roku - tłumaczył burmistrz Matczak.
Jak dowiedzieliśmy się od radnych, gmina zalega Sanikontowi za świadczone usługi około 25 tys. zł.
O szczegółach tego zadłużenia gminy chcieliśmy porozmawiać z szefem inowrocławskiej firmy Sanikont. Pracownica firmy nie chciała udzielić nam żadnych informacji. Gdy poprosiliśmy o numer telefonu do szefa firmy Radosława Kostucha, powiedziała, że nie jest upoważniona, aby taki numer nam podać, oraz, że powinna nam wystarczyć informacja uzyskana podczas sesji od radnych.
Ostatecznie po naleganiach skontaktowała się z szefem Sanikontu. Miał stwierdzić, że nie zgadza się na udzielenie prasie informacji o zadłużeniu gminy Strzelno za świadczone przez jego firmę usługi.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1008 (23/2011)





