Artykuły

Symboliczne znaczenie miała obecność w kondukcie ulubionego konia kasztelana  
          fot. Roman Klimczak
Trumna niesiona w kondukcie żałobnym 
      fot. Roman Klimczak

     Odszedł kasztelan
     - "Zygmunt Kwiatkowski związany był ze Strzelnem w ciężkich czasach stalinowskich. Był uczniem tutejszego Liceum Ogólnokształcącego, gdzie zorganizował i przewodził patriotycznej organizacji pod nazwą Polski Związek Narodowy" - tymi słowami żegnał kasztelana zamku w Golubiu-Dobrzyniu Jacek Sech.
     W poniedziałek 29 sierpnia zmarł Zygmunt Kwiatkowski, który zasłynął w kraju i poza jego granicami jako kasztelan zamku w Golubiu-Dobrzyniu. Starsi mieszkańcy Strzelna wiedzą, że zanim trafił do Golubia, przez kilka lat był związany ze Strzelnem. Tutaj skończył szkołę podstawową i uczęszczał do ogólniaka. Miał tutaj wielu znajomych, z którymi utrzymywał kontakt. Jedną z takich osób jest Cecylia Sech z domu Kania, która razem z innymi znajomymi m.in. Zdzisławem Kubaczem, Mieczysławem Jaroszewskim, Janem Starynowiczem, Janem Pietrzakiem i Stanisławem Wojtczakiem utrzymywali kontakty z kasztelanem.
     Co łączyło wyżej wymienionych z Zygmuntem Kwiatkowskim? Łączyła ich wszystkich działalność w tajnych organizacjach. Oprócz nich w organizacjach działali m.in. Zenon Górny, Edmund Drzażdżygowski, Wacław Kwiatkowski i Czesław Baran.
     Zygmunt Kwiatkowski kierował działaniami Polskiego Związku Narodowego w LO. Cecylia Sech mówi, że nosił wówczas pseudonim "Jaguar". Podobnie jak Cecylia Sech, za swoją działalność zapłacił aresztowaniem i więzieniem. Nasza rozmówczyni razem ze swoimi kolegami z Liceum Ogólnokształcącym w Strzelnie, została aresztowana przez bezpiekę w 1950 roku. Z kolei Zygmunt Kwiatkowski w roku 1952 roku za swoją działalność został osądzony i skazany. Po opuszczeniu więzienia, nie wrócił już do Strzelna. Zaczął układać sobie życie poza jego granicami. Nie zerwał jednak związku ze swoimi kolegami i przyjaciółmi, z którymi związał się w trakcie działalności w tajnych organizacjach.

Nad trumną przemawia Jacek Sech ze Strzelna 
          fot. Roman Klimczak
Zygmunt Kwiatkowski
           fot. Roman Klimczak

     Cecylia Sech wspomina, że pamiętał o nich zawsze. Zapraszał do Golubia-Dobrzynia, sam chętnie przyjeżdżał do Strzelna, aby się z nimi spotkał. Niestety spora część przyjazdów, odbywała się z okazji pogrzebów. - "Przybywał na pogrzeby swoich kolegów. Żadnego nie opuścił. Nie ważne czy były Strzelnie czy Mogilnie. Zabierał głos nad trumną i grzmiał" - relacjonuje Cecylia Sech.
     Jedna z jego ostatnich oficjalnych wizyt w Strzelnie miała miejsce w ubiegłym roku podczas obchodów "Dni Strzelna". Wspominał wówczas Strzelno i podkreślał, że to kim jest, to również zasługa tego miasta i ludzi w nim żyjących. Dodał, że wpływ na jego charakter miała działalność w strzeleńskim harcerstwie, bardzo ciepło wspominał wówczas m.in. Gwidona Trzeckiego.
     W minioną sobotę, 3 września w Golubiu-Dobrzyniu odbył się pogrzeb kasztelana Zygmunta Kwiatkowskiego. Ciało zostało wystawione w kaplicy zamkowej. Ceremonię pogrzebową prowadził pochodzący z Mogilna wiceprezes oddziału Związku PTTK w Golubiu-Dobrzynie Mariusz Wróblewski. Zamek pożegnał swojego dyrektora salwami armatnimi. Następnie rozpoczął się przemarsz na mszę żałobną do Kościoła pod wezwaniem Św. Katarzyny. W kondukcie nie zabrakło sztandarów, między innymi Liceum Ogólnokształcącego w Strzelnie, mieszkańców i przyjaciół ze Strzelna, delegacji, zaproszonych gości, rodziny, przyjaciół oraz mieszkańców Golubia-Dobrzynia. Trumna ze zwłokami została przewieziona na lawecie armatniej. Lucyna Andrysiak , przewodnicząca Sejmiku Województwa wręczyła pośmiertnie medal "Za zasługi dla województwa kujawsko-pomorskiego", Jerzy Wenderlich, przewodniczący Sejmowej Komisji Kultury wręczył pośmiertnie medal "Zasłużony dla kultury".
     Na uroczystości oprócz oficjalnej delegacji, pojechali również znajomi koledzy z organizacji, którzy w ten sposób uczcili pamięć Zygmunta Kwiatkowskiego. Nad trumną kasztelana, jako jedyny ze strzeleńskiej delegacji głos zabrał Jacek Sech, syn Cecylii Sech. W kilku słowach przypomniał związki zmarłego ze Strzelnem oraz jego działalność konspiracyjną: - "Śp. Zygmunt Kwiatkowski związany był ze Strzelnem, związany ze Strzelnem w ciężkich czasach stalinowskich. To w Strzelnie był uczniem Liceum Ogólnokształcącego zorganizował i przewodził patriotycznej organizacji pod nazwą Polski Związek Narodowy, za co wyrokiem Sądu Wojskowego został skazany na 10 lat więzienia. Czego dokonał tu w Golubiu-Dobrzyniu, co uczynił dla Polski i Europy, nie ma potrzeby wspominać. Ze Strzelnem czuł się związany. Tam pozostawił rodzinę i współtowarzyszy niedoli, żegnających go tu Więźniów Politycznych Okresu Stalinowskiego. Jako strzelnianie jesteśmy dumni z naszego ziomka i pełni żalu, że następnych spotkań z Wielkim Kasztelanem już nie będzie".

Sławomir Gacek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 708 (36/2005)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj.
Copyright 2006-2010 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry