Artykuły

Danuta Wesołowska prezentuje archeologom zgromadzone mapy i dokumenty dotyczące kurhanu. Na zdjęciu z tyłu wolontariusze gotowi w każdej chwili zrobić porządek w miejscu zabytku.
     fot. Magdalena Kruszka

Złotowo
     Umieścić kurhan na mapie archeologicznej
     Kurhan w Złotowie od tysięcy lat niezmiennie wpisuje się w krajobraz Złotowa, jednak wymaga uwagi, pracy, nadzoru konserwatorów, środków na realizację inwestycji, przedsięwzięć, pomysłów Strażników Kurhanu.

     Strażnicy Kurhanu stanowią nieformalną grupę mieszkańców Złotowa i okolic opiekującą się zabytkiem sprzed 4 tysięcy lat. Jeśli pojawia się możliwość wywalczenia czegoś na rzecz tego niezwykłego miejsca, korzystają, walczą, żeby podtrzymywać zainteresowanie, przekonują, że to miejsce warte jest tego zainteresowania.
     W ubiegłym tygodniu kurhan odwiedziło dwóch archeologów tworzących istniejący od roku oddział kujawsko-pomorski Stowarzyszenia Naukowego Archeologów Polskich. Prezes tego oddziału Łukasz Dominiak podkreśla, że stowarzyszenie statutowo ma wśród swoich obowiązkach zapisaną opiekę nad zabytkami, a kurhan w Złotowie jest jednym z zabytków, który opieki potrzebuje.
     - Trafiliśmy tu przypadkowo - przyznaje Łukasz Dominiak. - Byliśmy w Biskupinie i zobaczyliśmy znak na kurhan, postanowiliśmy go zobaczyć i spotkaliśmy tu panią Danutę.
     Danuta Wesołowska jest mieszkanką Złotowa i opiekunką kurhanu. Zależy jej na tym, żeby miejsce to odzyskało dawny blask. Skarży się, że komora grobowa zarasta coraz bardziej. Przyznaje, że prace tu były już niejednokrotnie prowadzone, jednak rośliny odrastają na nowo, a odkąd kurhan został wpisany w rejestr zabytków, nie wolno w tym miejscu prowadzić żadnych prac, nawet porządkowych, bez nadzoru konserwatorskiego. Zainteresowanie ze strony stowarzyszenia budzi nadzieję.
     - Przydałoby się uporządkować tu zieleń - mówi Danuta Wesołowska. - Od dawna w naszych planach jest też zrobienie porządnego ogrodzenia. Przydałby się także parking, bo w tej chwili nie ma gdzie samochodu zostawić. Próbowaliśmy stworzyć stowarzyszenie, ze względów prywatnych, nie udało się to, potem pomysł porzuciliśmy, ale chętnie podejmiemy współpracę z kimś, kto ma narzędzia do podejmowania tego typu inicjatyw. Na naszą pomoc na pewno ktoś taki może liczyć.
     Łukasz Dominiak podkreśla, że jego oddział ma już pewne sukcesy w przywracaniu dawnego blasku zabytkom. To dzięki jego stowarzyszeniu zwrócono uwagę na Bydgoskie Przedmieście w Toruniu. Stowarzyszenie bierze też udział w tworzeniu planu rewitalizacji toruńskiej starówki.
     - Chcemy pokazać miejsce, które w tej chwili jest tak naprawdę na marginesie map archeologicznych - mówi Łukasz Dominiak. - Tak naprawdę, to oprócz środowiska poznańskiego, które kurhan badało, niewiele osób o nim wie. Chcemy to zmienić. Naukowcy się tym miejscem nie zainteresują, bo badania były tu już prowadzone i koniec, a my chcemy to miejsce popularyzować. Widzę, jaka tu jest energia, ile osób się w to angażuje, szkoda byłoby to zmarnować. A my możemy wspomóc wszelkie działania instytucjonalne i zadbać o kurhan metodologicznie.
     Stowarzyszenie może postarać się, żeby nadzór konserwatorski dał wskazówki co do zieleni, która w tej chwili ekspansywnie wchodzi na teren kurhanu. Byłby to pierwszy krok ku polepszeniu stanu zabytku. Kolejnym jest pozyskanie środków unijnych na przedsięwzięcia, rozmowy z gminą na temat stworzenia parkingu. Łukasz Dominiak proponuje, że jego oddział mógłby pośredniczyć w rozmowach z instytucjami, przywoływać argumenty. Podkreśla, że w przyszłości można by tu organizować różnego rodzaju przedsięwzięcia, pokazy, imprezy, jednak zanim to nastąpi konieczne jest zdobycie szerszej wiedzy na temat obrzędu składania do ziemi ludzi w tym miejscu. Podkreśla, że wpis do rejestru zabytków bardzo ułatwia sprawę, otwiera wiele dróg na rozwijanie tego miejsca pod względem infrastruktury. Łukasz Dominiak i inni członkowie oddziału nie wykluczają prowadzenia kolejnych badań, choć przyznają, że wszelka ingerencja może powodować niszczenie zabytku. Podkreślają, że pierwszym krokiem jest stworzenie strategii działania.

       Na ubiegłotygodniowym spotkaniu zjawili się także wolontariusze ze Złotowa, gotowi w każdej chwili służyć swoją siłą i sprzętem, by uporządkować teren zabytku. Jednak konieczna jest najpierw opinia konserwatora, który zaprojektuje, jak powinna wyglądać roślinność w tym miejscu.

 

Kurhan to grobowiec megalityczny kultury amfor kulistych sprzed 4 tysięcy lat. Badania zabytku rozpoczęły się pod koniec lat 50. ubiegłego wieku z inicjatywy miejscowego nauczyciela Alojzego Rybczyńskiego. Kurhan jest tylko częściowo zachowany, przetrwała połowa podłużnego nasypu ziemnego, z którego wystają wielkie głazy tworzące komorę grobową. Pozostała część uległa zniszczeniu na początku XX wieku, kiedy poprowadzono obok drogę polną. Wtedy też podjęto próby rozłupania kamienia. Alojzy Rybczyński doprowadził do przeprowadzenia badań w tym miejscu. Odkryto wówczas osiem grobów megalitycznych. Poziom neolityczny komory grobowej pozostał nienaruszony. Komora ma kształt regularnej prostokątnej skrzyni, a  zbudowana została z dużych, częściowo obrobionych głazów. Jej długość wynosi ok. 6 m, szerokość około 1,2 m, wysokość niektórych kamieni sięga nawet 1,1 m. Ściana zachodnia komory zbudowana została z 6 kamieni, a wschodnia z 5. Od strony północnej i południowej komorę zamykają pojedyncze kamienie. Szczeliny między głazami uszczelniano drobnymi kamieniami łupanymi. W środkowej części komory znaleziono kości pochowanych trzech osób zmarłych w wieku 30-40 lat. Ponadto znalezione zostały siekierki krzemienne, bursztynowe paciorki i fragmenty naczyń ceramicznych. Obecnie te eksponaty znajdują się w Instytucie Archeologii i Etnologii PAN w Poznaniu. (mk)

 

Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1015 (30/2011)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj.
Copyright 2006-2010 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry