-
Przez rynek nie ma przejazdu
Do 21 czerwca żniński rynek jest wyłączony z ruchu samochodowego. Zmiany w organizacji ruchu obowiązują także w Szubinie, a z utrudnieniami kierowcy muszą liczyć się w Gąsawie. Szczegóły poniżej.
Najczęściej czytane
- Qumple na trzecim miejscu
- Winni dokonania gwałtów
- Ojciec dwuletniej Wiktorii na wolności
- Wyrok: zgwałcili nastoletnie koleżanki
- Śmiertelna dekompresja w szmaragdowym raju
- Układ rodzinny w Szkole Podstawowej nr 2
- Wielka muzyczna majówka
- Żnin pożegnał profesora
- Ojciec zabił nożem syna
- 650.000 zł straty na basenie w zeszłym roku
- Wola Kożuszkowa z pucharem
- Komendant Lukstaedt zamyka posterunki
Artykuły
- Czwartek, 15 Wrzesień 2011
Krzekotowo
Koń wtargnął na jezdnię
Opiekun konia był pijany. Jadącej vw passatem Beacie Sz. z Dąbrowy nic się nie stało.
W ubiegły czwartek 1 września przed 22:00 dyżurny policji usłyszał w słuchawce, że w Krzekotowie kobieta kierująca samochodem oczekuje pomocy, bo zderzyła się z koniem.
Okazało się, że przez Krzekotowo przejeżdżała vw passatem 24-letnia mieszkanka Dąbrowy Beata Sz. Nagle na jezdnię wtargnął koń. Kobieta nie miała już żadnych szans na zahamowanie. Doszło do czołowego zderzenia z koniem. - „Passat” uderzył w zwierzę, które zwaliło się na przednią maskę. Koń uszkodził przód samochodu, pokrywę silnika i przednią szybę. Na szczęście kierującej nic się nie stało - mówi rzecznik prasowy KPP podkom. Tomasz Rybczyński.
Policjanci ustalili, że opiekunem konia był Eugeniusz F. z Krzekotowa. Był pijany, miał około 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Na razie nie wiadomo, jak to się stało, że zamiast pilnować koni, pozwolił na to, by dwa wierzchowce wymknęły mu się z zagrody. Jeden z nich doprowadził do kolizji na drodze. Sprawę wyjaśnią policjanci z Dąbrowy.
Przypomnijmy, że w sierpniu ubiegłego roku pisaliśmy o podobnym zdarzeniu z koniem w Wójcinie (gm. Jeziora Wielkie), który nagle pojawił się na drodze, pokonując mało solidne ogrodzenie gospodarstwa.
Wtedy jednak koń wbiegł na drogę, a 26-letni kierowca citroena xary, który z rodziną wyruszał z pobliskiego Ostrowa w podróż do Warszawy, zatrzymał się na drodze. Koń jednak zaatakował. Wskoczył na samochód i poważnie uszkodził maskę, dach, szyby i lusterka.
Kierowca i jadąca w citroenie kobieta z dzieckiem nie odnieśli żadnych obrażeń. Właściciel konia został ukarany mandatem.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1021 (36/2011)





