Artykuły

Tym razem w Kierzkowie
     Kradzieże na cmentarzach
      - Upatrzyli sobie te groby czy co? Co chwilę coś ginie. Kwiaty, lampion. To nie jest tanie, a co chwilę nie będę kupować - żali się kobieta, która kradzież zgłosiła na policję.

     Czytelniczka Pałuk, która zastrzega sobie pełną anonimowość, ma już dość ciągłych kradzieży, do jakich dochodzi na grobach jej bliskich na cmentarzu w Kierzkowie. W niedzielę z grobów znikły kwiaty i znicz. Jak nam powiedziała nasza czytelniczka, nie była to pierwsza kradzież  w tym roku. Do podobnej doszło na Wielkanoc.
     - Nie będę co chwilę kupowała kwiatów i zniczy. Przecież to wszystko kosztuje - mówi kobieta. - Nikt przecież na pieniądzach nie śpi. U księdza byłam zgłosić. Pójdę zgłosić tę sprawę, bo tego nie można tak zostawić. I poszła. Straty związane z kradzieżą wyniosły 200 zł.
     O to, jak w takich sytuacjach postępuje policja, spytaliśmy oficera prasowego Komendanta Powiatowego Policji nadkom. Krzysztofa Jaźwińskiego: - Najpierw sprawdzamy, czy doszło do zwykłej kradzieży, czy do kradzieży i zbeszczeszczenia nagrobka. Wtedy wszczynamy postępowanie. Jeśli kwota strat przekracza 250 zł, jest to kwalifikowane jako przestępstwo, jeśli nie przekracza, wówczas jest to wykroczenie, ale postępowanie policji bez względu na kwalifikację przebiega tak samo. Staramy się ustalić sprawcę kradzieży i co stało się ze skradzionymi przedmiotami, gdzie one zostały sprzedane, schowane czy wyrzucone. Za kradzież przedmiotów o wartości powyżej 250 zł grozi do 5 lat więzienia.

(rk, mk)
Pałuki nr 1021 (36/2011)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj.
Copyright 2006-2010 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry