-
Przez rynek nie ma przejazdu
Do 21 czerwca żniński rynek jest wyłączony z ruchu samochodowego. Zmiany w organizacji ruchu obowiązują także w Szubinie, a z utrudnieniami kierowcy muszą liczyć się w Gąsawie. Szczegóły poniżej.
Najczęściej czytane
- Qumple na trzecim miejscu
- Winni dokonania gwałtów
- Ojciec dwuletniej Wiktorii na wolności
- Wyrok: zgwałcili nastoletnie koleżanki
- Śmiertelna dekompresja w szmaragdowym raju
- Układ rodzinny w Szkole Podstawowej nr 2
- Wielka muzyczna majówka
- Żnin pożegnał profesora
- Ojciec zabił nożem syna
- 650.000 zł straty na basenie w zeszłym roku
- Wola Kożuszkowa z pucharem
- Komendant Lukstaedt zamyka posterunki
Artykuły
- Piątek, 09 Wrzesień 2011
Z żałobnej karty
Pamięci Jana Kosińskiego
W niedzielę 27 lutego dotarła do mnie wiadomość o śmierci znanego w kręgach kulturalnych pasjonata fotografii doktora Jana Kosińskiego. Pamięcią wróciłem do ubiegłego roku, wówczas to mogliśmy obejrzeć na ekranach telewizorów program, zrealizowany przez TVP Bydgoszcz, poświęcony dziejom Strzelna oraz ciekawym ludziom zamieszkującym, zarówno onegdaj, jak i współcześnie to piękne kujawskie miasteczko. Wśród zaprezentowanych postaci mogliśmy wysłuchać m.in. doktora Jana i podziwiać jego przepiękne, artystyczne fotografie ukazujące obiekty architektury sakralnej z terenu pogranicza kujawsko-wielkopolskiego, niezwykłe portrety ludzi styranych pracą na roli oraz zatrzymane w kadrze, dziś już niespotykane i nieistniejące, obrazy życia codziennego wsi kujawskiej.
Jan Kosiński urodził się 14 czerwca 1927 r. w Pakości. W okresie okupacji pracował jako młodociany robotnik w miejscowym tartaku. W roku 1943 został wywieziony na roboty przymusowe do Wuppertal w Niemczech. Po zakończeniu II wojny światowej podjął naukę w gimnazjum, a później Liceum Ogólnokształcącym im. Jana Kasprowicza w Inowrocławiu, gdzie w 1948 r. zdał egzamin dojrzałości. Po maturze został powołany do wojska.
Od 1952 r. studiował w Akademii Medycznej w Poznaniu, gdzie w roku 1958 uzyskał dyplom lekarza medycyny. Pracę zawodową podjął i kontynuował w Zespole Opieki Zdrowotnej w Mogilnie. W międzyczasie zdobył specjalizację w zakresie chorób wewnętrznych, patomorfologii i medycyny pracy.
W 1977 r. rozpoczął pracę w Szpitalu im. Tytusa Chałubińskiego w Strzelnie na stanowisku ordynatora oddziału wewnętrznego, tutaj przepracował 19 lat i przeszedł na emeryturę. W międzyczasie uzyskał tytuł naukowy doktora nauk medycznych.
Pasją jego życia była medycyna, a hobby, które uprawiał z wielką wprawą i wyczuciem, stała się fotografia - do czasu, kiedy to ciężko zachorował. Ze sztuką utrwalania obrazu parał się przez blisko 45 lat, a jego dorobek artystyczny jest ogromny i stanowi bogatą dokumentację architektoniczną, folklorystyczną, przyrodniczą, krajobrazową oraz dokumentację z ważnych dla Strzelna wydarzeń i uroczystości: patriotycznych, kościelnych, okolicznościowych i rocznicowych.
Doktor Jan Kosiński był członkiem Inowrocławskiego Towarzystwa Fotograficznego, w ramach którego uczestniczył w plenerach fotograficznych oraz wystawach poplenerowych. W jego dorobku znalazło się wiele wystaw tematycznych oraz wystaw ogólnych i zbiorowych. Wystawę, która najbardziej utkwiła w mojej pamięci była prezentacja fotografii "Zabytki Strzelna i okolicy", która miała miejsce w szacownych murach świątyni Św. Prokopa w Strzelnie. W licznych rozmowach ze mną najczęściej wspominał swoje wystawy indywidualne w Strzelnie zorganizowane w latach 1992, 1995, 1996, 2001 w Żninie w 1992 r. Pakości, Inowrocławiu i Mogilnie. W swym dorobku posiadał również kilkanaście wystaw zbiorowych.
Niezależnie od pory roku często spotykałem doktora Jana, spacerującego ulicami Strzelna z nierozłącznym aparatem fotograficznym. Z pasją uprawiał wycieczki rowerowe, zaglądając w najdalsze zakamarki Ziemi Mogileńskiej. Parał się również modelarstwem, wykonując na podstawie wykonanych przez siebie fotografii modele świątyń i budowli architektonicznych - tzw. druciaki. Kochał muzykę, którą zaraził syna - również lekarza, uwielbiał śpiewać i grać na pianinie i skrzypcach.
Już nie spotkamy w krajobrazie strzeleńskim charakterystycznej sylwetki starszego pana na rowerze. Nie odwiedzimy jego gościnnego domu by omówić plan wystawy, a przy okazji obejrzeć najnowsze zdjęcia zrobione podczas wojaży po kraju i Europie. Nie spotkamy się na wernisażu twórców strzeleńskich. Odszedł człowiek szczególnie zasłużony i oddany dla strzeleńskiej, jak i kujawsko-wielkopolskiej kultury.
Marian Przybylski
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 681 (9/2005)





