-
Przez rynek nie ma przejazdu
Do 21 czerwca żniński rynek jest wyłączony z ruchu samochodowego. Zmiany w organizacji ruchu obowiązują także w Szubinie, a z utrudnieniami kierowcy muszą liczyć się w Gąsawie. Szczegóły poniżej.
Najczęściej czytane
- Qumple na trzecim miejscu
- Winni dokonania gwałtów
- Ojciec dwuletniej Wiktorii na wolności
- Wyrok: zgwałcili nastoletnie koleżanki
- Śmiertelna dekompresja w szmaragdowym raju
- Układ rodzinny w Szkole Podstawowej nr 2
- Wielka muzyczna majówka
- Żnin pożegnał profesora
- Ojciec zabił nożem syna
- 650.000 zł straty na basenie w zeszłym roku
- Wola Kożuszkowa z pucharem
- Komendant Lukstaedt zamyka posterunki
Artykuły
- Czwartek, 22 Wrzesień 2011
Z nienawiści do policji
Próba podpalenia komisariatu
W ubiegłym tygodniu trzech młodych mężczyzn zostało schwytanych na próbie podpalenia komisariatu policji w Barcinie. Odpowiedzialność poniesie najstarszy z nich.
6 września około 23:00 przed komisariatem policji w Barcinie zostali zatrzymani siedemnastoletni Maciej P. z Barcina, osiemnastoletni Maksymilian F. z Barcina i 26-letni Andrzej T. z Krotoszyna, który w dłoni trzymał butelkę z łatwopalną cieczą, zatkaną fragmentem materiału.
Kiedy mężczyźni zobaczyli patrolujących miasto policjantów, zaczęli uciekać. Szybko jednak zostali schwytani i trafili na komisariat.
- Materiał dowodowy, jaki zgromadzili policjanci, jednoznacznie dał podstawy do przyjęcia najbardziej drastycznej hipotezy o usiłowaniu podpalenia budynku komisariatu - poinformował nadkom. Krzysztof Jaźwiński, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Żninie.
Odpowiedzialność poniesie jedynie Andrzej T. z Krotoszyna, dwaj pozostali młodzi mężczyźni tłumaczyli, że po prostu byli z nim w pobliżu komisariatu. Andrzej T. był pod wpływem alkoholu, w organizmie miał niecały promil alkoholu. Pozostali byli trzeźwi.
- To był przejaw drastycznej nienawiści wobec policji - powiedział nadkom. Krzysztof Jaźwiński. - Policjanci usłyszeli groźby, że zostaną im spalone ich prywatne samochody.
Był to już drugi atak w ostatnim czasie na siedzibę barcińskich funkcjonariuszy. Poprzedni miał miejsce 27 maja. Wówczas Szymon H., mieszkaniec Barcina, rzucił w kierunku budynku dwa koktajle Mołotowa. Nadkom. Krzysztof Jaźwiński zapewnia, że te dwie sprawy nie mają ze sobą związku. W maju około 19:00 młody człowiek przez płot wrzucił na teren komisariatu dwie butelki zapalające. Jedna spadła tuż przed radiowozem, a druga przy ścianie frontowej komisariatu.
- Sprawca wówczas działał w pojedynkę i uciekł. Szukaliśmy go dwa miesiące, aż w końcu wpadł na przejściu granicznym i został do nas dowieziony - powiedział nadkom. Krzysztof Jaźwiński.
Wobec Szymona H. prokurator zastosował dozór policyjny. Oznacza to, że musi on meldować się w barcińskim komisariacie na wezwanie do czasu zakończenia postępowania.
Natomiast Andrzejowi T. z Krotoszyna za ubiegłotygodniowy wyskok, czyli za usiłowanie uszkodzenia mienia i groźby kierowane pod adresem policjantów, grozi kara nawet pięciu lat więzienia.
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1022 (37/2011)





