-
Przez rynek nie ma przejazdu
Do 21 czerwca żniński rynek jest wyłączony z ruchu samochodowego. Zmiany w organizacji ruchu obowiązują także w Szubinie, a z utrudnieniami kierowcy muszą liczyć się w Gąsawie. Szczegóły poniżej.
Najczęściej czytane
- Qumple na trzecim miejscu
- Winni dokonania gwałtów
- Ojciec dwuletniej Wiktorii na wolności
- Wyrok: zgwałcili nastoletnie koleżanki
- Śmiertelna dekompresja w szmaragdowym raju
- Układ rodzinny w Szkole Podstawowej nr 2
- Wielka muzyczna majówka
- Żnin pożegnał profesora
- Ojciec zabił nożem syna
- 650.000 zł straty na basenie w zeszłym roku
- Komendant Lukstaedt zamyka posterunki
- Wola Kożuszkowa z pucharem
Artykuły
- Czwartek, 29 Wrzesień 2011
Z okolic Sadek w okolice Janowca i Rogowa
Kłusowali ze skradzionymi sieciami
27 września zatrzymali zostali dwaj kłusownicy z powiatu nakielskiego, którzy dokonywali nielegalnego połowu ryb na Jeziorze Rogowskim. Okazało się, że podczas kłusowania posługują się skradzionymi sieciami.
Około 600 policjanci otrzymali zgłoszenie od pracowników gospodarstwa
rybackiego o tym, że dwóch mężczyzn na ich widok w pośpiechu oddalało
się z terenu jeziora i porzuciło sieci i ponton. Kiedy mundurowi udali
się na miejsce zgłoszenia, natknęli się na mężczyznę spacerującego drogą
tuż przy jeziorze, który nagle, kiedy dostrzegł radiowóz, zmienił
kierunek marszu.
- Mundurowi, zaskoczeni tym faktem, postanowili sprawdzić powód jego
zachowania - poinformował nadkom. Krzysztof Jaźwiński, oficer prasowy
Komendy Powiatowej Policji w Żninie. - W trakcie rozmowy okazało się, że
mężczyzna ma mokre ubranie i nie potrafi podać powodów swojego
zachowania oraz okoliczności przebywania w okolicach jeziora. Mundurowi
nie uwierzyli w opowiedziane przez mężczyznę historie i postanowili
dokładnie sprawdzić, czy to właśnie tej osoby nie spłoszyli rybacy.
Podejrzenia potwierdziły się, 45-letni Grzegorz C. był tym, który
kłusował na jeziorze. Wraz z nim był także 65-letni Bogdan K. Obaj
mężczyźni są mieszkańcami jednej z wsi w gminie Sadki. Zostali
zatrzymani w policyjnym areszcie. Następnego dnia okazało się, że sieci,
którymi posługiwali się podczas nielegalnego połowu ryb, zostały kilka
miesięcy temu skradzione na jeziorze w Kołdrąbiu.
Mężczyźni usłyszeli już zarzuty nielegalnego połowu ryb oraz kradzieży. Grozi im za to nawet pięć lat więzienia.
Magdalena Kruszka, 29 IX 2011





