Artykuły

Halina Białas liczyła na to, że po naszym artykule firma Door z siedzibą w Nowym Osiedlu Nadwiślańskim wyśle swoich przedstawicieli do Barcina, a ci poprawią usterki w zamontowanych drzwiach. Wprawdzie Halina Białas nie chciała tych drzwi, ale skoro już postawiona została przed faktem dokonanym i zamontowano je, to chciała chociaż, żeby były dopasowane. Nie doczekała się jednak sprzedawców drzwi z reklamacją. Dlatego teraz sprawa trafi do rzecznika praw konsumenta.
             fot. Karol Gapiński

Mieszkania Barcin
     Żeby oddali pieniądze za niechciane drzwi
     Przed dwoma tygodniami pisaliśmy o mieszkance Barcina, której choć naprawdę tego nie chciała, to jednak wymieniono drzwi do mieszkania. Co więcej, drzwi te nie były dopasowane do ościeżnicy. Firma obiecywała, że jej przedstawiciele przyjadą w piątek dwa tygodnie temu, by rozpatrzyć reklamację. Nie przyjechali. Dlatego teraz do akcji wkroczyć może powiatowy rzecznik praw konsumenta.

     Halina Białas, starsza wiekiem mieszkanka Barcina musiała za wymianę niechcianych drzwi zapłacić 1.450 zł. Wymieniono je bowiem, stawiając klientkę przed faktem dokonanym. Początkowo firma Door, która sprzedała barciniance drzwi chciała tez obciążyć ją kredytem bankowym. Według takiej umowy Halinę Białas czekałaby spłata, w której odsetki dodatkowo zwiększyłyby ogólny koszt niechcianych drzwi. Ostatecznie córka Haliny Białas zdołała wycofać tę umowę. Zapłata nastąpiła przelewem całej kwoty.
     Halina Białas oraz jej córka pogodziły się z tym, że drzwi wprawiono i za to zapłaciły. Jednak chciały przynajmniej, żeby te drzwi były dopasowane do ościeżnicy. W piątek dwa tygodnie temu przedstawiciele firmy mieli przyjechać do Barcina i odwiedzić mieszkanie Haliny Białas, aby rozpatrzyć reklamację i ewentualnie dokonać poprawek. - Nie przyjechali ani w tamten piątek, ani do dzisiaj. Kiedy zaś dzwoniłam do nich pod wskazany numer, to nikt ani razu nie odebrał. Dlatego zdecydowałam się odwiedzić powiatowego rzecznika praw konsumenta w Żninie - powiedziała nam córka Haliny Białas.
     W biurze rzecznika praw konsumenta dowiedziała się ona, że może napisać skargę do rzecznika. Zapisy w umowie, którą podpisała Halina Białas wskazują, że klientka nie była dostatecznie poinformowana o warunkach umowy. Nie było też informacji wcześniejszej o wizycie akwizytorów drzwi. Powinny być mianowicie rozwieszone na klatkach schodowych widoczne ogłoszenia. Ponadto, jak powiedziała nam Izabela Gronet, powiatowy rzecznik praw konsumenta, wątpliwości wzbudza pomieszanie dat wizyty i samej umowy. Można też powątpiewać, zdaniem pani rzecznik w to, czy sprzedawcy wzięli pod uwagę wiek klientki i stopień jej komunikatywności.      Ponadto, podpis na umowie ze strony oferenta, czyli pana z firmy wymieniającej drzwi też jest niewyraźny. Wobec powyższego Izabela Gronet powiedziała córce poszkodowanej, żeby ta napisała skargę do rzecznika praw konsumenta. - Ja taką skargę rozpatrzę. Uważam, że są przesłanki, ażebym mogła w ślad za tym napisać do firmy wymieniającej drzwi pismo z żądaniem unieważnienia umowy ze względu na uchybienia, które zostały popełnione.      Jeśli firma rozpatrzy to pozytywnie dla klientki z Barcina, to wówczas powinni przyjechać, zabrać drzwi, które wstawili. Nawiasem mówiąc, tak się zastanawiam, ile takie drzwi mogą kosztować u producenta? Może 500, czy 600 zł. Następnie powinni przywrócić wnękę drzwiową do pierwotnego, zastanego przez siebie przed pierwszą wizytą stanu, czyli po prostu założyć na powrót poprzednie drzwi. Natomiast cała kwota zapłacona przez klientkę powinna wrócić na jej konto. Oczywiście najlepiej będzie, jeśli chodzi o załatwienie tej sprawy, gdy pełnomocnictwo poszkodowanej będzie miała jej córka. Jeśli firma nie odpowie pozytywnie na naszą skargę, to wówczas pozostanie jedynie dociekanie swych racji przed sądem - powiedziała Izabela Gronet.
     Córka Haliny Białas oznajmiła nam, że skargę do powiatowego rzecznika praw konsumenta napisze, bo nadanie tej sprawie oficjalnego toku może spowoduje, że firma wymieniająca drzwi trochę przystopuje w swoich nachalnych działaniach marketingowych. I nawet, jeśli nie uda się wywalczyć zwrotu pieniędzy za niechciane drzwi (bo na założenie sprawy cywilnej w sądzie córka Haliny Białas nie ma specjalnie środków), to chociaż firma Door zostanie przystopowana i nie skrzywdzi innych, starszych wiekiem, samotnych ludzi, którym chciałaby wcisnąć swą ofertę podobnie, jak w przypadku jej matki.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1029 (44/2011)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj.
Copyright 2006-2010 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry