-
Przez rynek nie ma przejazdu
Do 21 czerwca żniński rynek jest wyłączony z ruchu samochodowego. Zmiany w organizacji ruchu obowiązują także w Szubinie, a z utrudnieniami kierowcy muszą liczyć się w Gąsawie. Szczegóły poniżej.
Najczęściej czytane
- Qumple na trzecim miejscu
- Winni dokonania gwałtów
- Ojciec dwuletniej Wiktorii na wolności
- Wyrok: zgwałcili nastoletnie koleżanki
- Śmiertelna dekompresja w szmaragdowym raju
- Układ rodzinny w Szkole Podstawowej nr 2
- Wielka muzyczna majówka
- Żnin pożegnał profesora
- Ojciec zabił nożem syna
- 650.000 zł straty na basenie w zeszłym roku
- Komendant Lukstaedt zamyka posterunki
- Wola Kożuszkowa z pucharem
Artykuły
- Czwartek, 17 Listopad 2011
![]() |
| Andrzej Sobczak pokazuje swoje intarsje wykonane w domu. Chce zainteresować nimi osoby, gotowe wyłożyć 100 zł na stół. Wtedy do domu mogą wyjechać z jednym z takich obrazów. fot. Remigiusz Konieczka |
Historia Cerekwica
Intarsje tworzy w domowym zaciszu
Andrzej Sobczak z Cerekwicy maluje drewnem, a w zasadzie kawałkami drewna. Tworzy intarsje, a na nich Basztę żnińską, Biskupin, kwiaty, domy, postacie związane z Pałukami. Chce to sprzedać. Wszystko.
Pasja do tworzenia intarsji narodziła się u Andrzeja Sobczka w szkole zawodowej w Łabiszynie. Było to w latach 60. Wciągnęło go i od tego czasu z większą lub mniejszą częstotliwością intarsje wykonuje. Teraz częściej, ponieważ od kilkunastu lat przebywa na rencie.
Podstawy tworzenia intarsji poznał w Łabiszynie. Tajniki zgłębiał sam. Podczas tworzenia. A praca jest żmudna, czasochłonna, wymaga cierpliwości i samozaparcia. Tworzenie jednej małej intarsji zajmuje Andrzejowi Sobczakowi od 2 do 3 tygodni. - Brakuje dużych ścisków, żebym mógł robić większe - przyznaje.
Małe formy tworzył, żeby szybciej skończyć, szybciej sprzedać i szybciej otrzymać za intarsje gotówkę. Dziś chce swoimi obrazami zainteresować osoby prywatne i instytucje. Bezskutecznie. - Dyrektor muzeum nie miał na to pieniędzy. Był gość z Poznania, niby się interesował, ale nie przyjechał. Chciałbym, żeby ktoś to kupił - powiedział.
Zapytany czy nie żal mu jego intarsji odpowiedział: - Do tapczanu przecież nie będę tego chował.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1030 (45/2011)






