-
Przez rynek nie ma przejazdu
Do 21 czerwca żniński rynek jest wyłączony z ruchu samochodowego. Zmiany w organizacji ruchu obowiązują także w Szubinie, a z utrudnieniami kierowcy muszą liczyć się w Gąsawie. Szczegóły poniżej.
Najczęściej czytane
- Qumple na trzecim miejscu
- Winni dokonania gwałtów
- Ojciec dwuletniej Wiktorii na wolności
- Wyrok: zgwałcili nastoletnie koleżanki
- Śmiertelna dekompresja w szmaragdowym raju
- Układ rodzinny w Szkole Podstawowej nr 2
- Wielka muzyczna majówka
- Żnin pożegnał profesora
- Ojciec zabił nożem syna
- 650.000 zł straty na basenie w zeszłym roku
- Wola Kożuszkowa z pucharem
- Komendant Lukstaedt zamyka posterunki
Artykuły
- Czwartek, 24 Listopad 2011
Rolnictwo
Żeby zwrot opłaty za materiał siewny był większy
Do Krajowej Izby Rolniczej docierają na razie jeszcze nieoficjalne informacje, że może się zwiększyć od przyszłego roku wysokość dopłaty na zakup materiału siewnego przez rolników. Zarząd Krajowej Izby Rolniczej postuluje, by wzrost dopłat wyniósł minimum 50%.
Od września 2007 r. obowiązuje rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi o wysokości dopłat dla rolników na zakup materiału siewnego. Jest to tzw. pomoc de minimis, czyli wsparcie państwa dla przedsiębiorców. Tymi są również i rolnicy.
Według tych stawek do wszystkich zbóż (z wyjątkiem kukurydzy) obowiązuje dopłata w wysokości 100 zł od 1 ha, do roślin strączkowych 160 zł i 500 zł do ziemniaków. Jak zauważa Józefa Błajet z Kujawsko-Pomorskiej Izby Rolniczej i przewodnicząca Rady Powiatu w Żninie, przez kilka lat obowiązywania dopłat na tym samym poziomie cena materiału siewnego znacznie wzrosła. - Kiedyś zboże, jeśli chodzi o materiał siewny, kosztowało 1.300 - 1.400 zł za 1 tonę, a teraz jest to już ponad 2.000 zł. Natomiast dopłata ciągle jest ta sama - 100 zł na hektarze. To powoduje, że wielu rolników rezygnuje z zakupu wysoko kwalifikowanego materiału siewnego od producentów i stosuje własne ziarno. Dla dobra i wysokiej jakości upraw nie powinno tak być. Dlatego zarząd KIR wystąpił do ministerstwa z wnioskiem o zwiększenie wysokości dopłat do zakupu materiału siewnego minimum o 50% - mówi Józefa Błajet. To oznaczałoby dopłaty do 1 hektara zbóż - 150 zł, roślin strączkowych - 240 zł ziemniaków 750 zł.
Jak się dowiedzieliśmy w oddziale Agencji Rynku Rolnego w Bydgoszczy, która przyjmuje wnioski o takie dopłaty z naszego terenu, dotychczas jeszcze nie ma ani rozporządzenia, ani nawet projektu rozporządzenia w tej sprawie, choć rzeczywiście przecieki, które docierają z różnych stron, mówią o tym, że dopłaty o 50% od przyszłego roku wzrosną. Dopłatami do materiału siewnego objęte są uprawy: pszenicy zwyczajnej, żyta (populacyjnego, syntetycznego lub mieszańcowego), jęczmienia, pszenżyta, owsa, łubnia (żółtego, wąskolistnego lub białego), grochu siewnego, bobiku, wyki siewnej i ziemniaka. Józefa Błajet zwraca uwagę, że jak w większości tego typu wzrostu dopłat dla rolników, ma to od razu negatywne dla nich przełożenie, jeśli chodzi o ceny potrzebnego materiału. - Mówiąc w skrócie, gdy wzrosną dopłaty do materiału siewnego, to obawiam się, że zaraz jego producenci wykorzystają okazję i wzrośnie cena tego materiału w sprzedaży - mówi Józefa Błajet.
Jednak należy wspomnieć, że dopłaty w ewentualnej nowej wysokości będą też dotyczyły zbóż ozimych, czyli już zasianych. Te zaś były kupione po starych cenach i na pewno na tym poletku producenci czy sprzedawcy materiału siewnego wzrostu dopłat dla rolników już nie wykorzystają. Dopłaty będą przyznawane od 15 stycznia. Wnioski składa się do ARR w Bydgoszczy.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1031 (46/2011)





