Artykuły

Karol Stanek (z lewej) i Waldemar Mizerkiewicz mają za sobą budowy już kilkudziesięciu mostów. Ten w Barcinie był jednym z trudniejszych do wykonania, choć - jeśli chodzi o gabaryty - nie można go nazwać dużym. O technicznych trudnościach decydował jednak nie rozmiar, a pewne niuanse wynikające z takiej, a nie innej lokalizacji mostu.
             fot. Karol Gapiński

Barcin, inwestycje, komunikacja
     Most gotowy, ale jeszcze nieotwarty
     Choć przebudowa mostu przez Noteć w Barcinie już dobiegła końca, to zanim przywrócony zostanie przez tę przeprawę ruch pojazdów, muszą być dokonane niezbędne odbiory inwestorskie i uzyskane pozwolenie na użytkowanie. Jeśli nie zostaną stwierdzone żadne usterki, to ruch zostanie przywrócony w ciągu kilkunastu najbliższych dni. Najprawdopodobniej na początku grudnia.
     W poniedziałek poznańska firma Impro-Bud Andrzeja Świderskiego zakończyła trwająca od drugiej połowy maja przebudowę mostu przez Noteć w ciągu ul. św. Wojciecha w Barcinie. Inwestycja została oddana inwestorowi. Jest nim gmina Barcin. Jak nam powiedział Waldemar Mizerkiewicz, kierownik budowy, wczoraj na moście miał być obecny inspektor nadzoru inwestorskiego, który miał dokonać potwierdzenia wykonania zadania. W poniedziałek ma ruszyć procedura odbiorcza. Jeśli odbierający inwestycję nadzór dopatrzy się usterek w wykonaniu, to wtedy firma Impro-Bud będzie musiała wrócić na plac budowy i dokonać poprawek. Wówczas otwarcie mostu odwlekłoby się. W każdym razie, nawet jeśli usterek nie będzie, to i tak most wymaga pozwolenia na użytkowanie, a to wiąże się z odbiorem go przez sanepid i straż pożarną. Te instytucje mają dwa tygodnie na dokonanie inspekcji ze swojej strony. To oznacza, że prawdopodobnie most dla ruchu pojazdów zostanie otwarty na początku grudnia.
     Waldemar Mizerkiewicz powiedział nam, że w swojej karierze budowlańca ma za sobą już kilkadziesiąt inwestycji mostowych. Przebudowa mostu w Barcinie była jednym z trudniejszych zadań. - Po pierwsze, jest to coraz rzadziej już spotykana konstrukcja kamienna. Po drugie, przez most i ulice dochodzące do niego przebiega duża ilość uzbrojenia podziemnego, praktycznie wszystkie media. Częściowo to uzbrojenie nie było zinwentaryzowane, więc w czasie pracy napotykaliśmy różne niespodzianki, na których istnienie stare mapki wcale nie wskazywały. Ponadto dość trudne było wykonanie nabrzeży: na palisadzie bitej oczep żelbetowy, na którym opiera się dopiero umocnienie nabrzeża kostką granitową. To był stary most, ponadto w sąsiedztwie są też stare kamienice i prace muszą być prowadzone ostrożnie, aby nie naruszyć konstrukcji tych budynków - tłumaczyli nam Waldemar Mizerkiewicz i Karol Stanek, kierownik robót.
     Dla firmy Impro-Bud oficjalne zamknięcie inwestycji jest też ważne z powodów finansowych. Przypomnijmy, że gmina Barcin ma wykonawcy zapłacić za przebudowę mostu 2.499.000 zł. W trakcie prac te pieniądze nie były przekazywane w transzach. Całość ma być przelana na konto firmy po odbiorze zadania. Tymczasem wykonawca, jak nam powiedział Waldemar Mizerkiewicz, by móc przez pół roku realizować tę inwestycję, musiał wziąć kredyt bankowy. Teraz zależy mu na jego szybkiej spłacie. Im szybciej firma otrzyma pieniądze za most w Barcinie, tym łatwiej bedzie jej utrzymywać płynność finansową.
     Nadal nie wiadomo, czy - a jeśli tak, to jaki - zostanie nadany mostowi patron. Przypomnijmy, że honorowy obywatel Barcina Czesław Cieślak zebrał 56 podpisów pod petycją do Rady Miejskiej i burmistrza, aby przebudowanej przeprawie przez Noteć nadać imię Maksymiliana Chirka, najsłynniejszego w historii miasta aptekarza. Wśród innych mieszkańców pojawiły się jednak sprzeciwy. Niektórzy uważali, że aptekarz działający w Barcinie od lat trzydziestych aż do śmierci w 1986 r. nie jest godny bycia patronem. Zdaniem części mieszkańców most w ogóle nie musi mieć patrona. Pojawiła się też jednak inna grupa, która zebrała 34 podpisy pod kolejnym wnioskiem do Rady Miejskiej i burmistrza Barcina. We wniosku tym piszą, iż spełnieniem ich oczekiwań będzie nadanie mostowi imienia wielkiego Polaka, Jana Pawła II. W tym miejscu jednak wśród kolejnej części mieszkańców pojawiają się następne wątpliwości, czy aby tak niewielki i o znaczeniu lokalnym most można nazywać od razu imieniem aż tak wielkiej postaci, jak zmarły w 2005 r. papież. W każdym razie do chwili obecnej nie zostały podjęte przez Radę Miejską żadne decyzje, co do ewentualnego patrona mostu, którego przebudowa właśnie się zakończyła.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1031 (46/2011)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj.
Copyright 2006-2010 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry