Artykuły

Opuszczeniu sali przez starostę tuż po odczytaniu projektu uchwały przez Bolesława Cieniawę towarzyszyły salwy nerwowego śmiechu i przewrotne oklaski. Na pierwszym planie pochylona głowa Henryka Tokarza, z lewej śmieje się Hanna Czajkowska, w centrum Boleslaw Cieniawa czyta uchwałę, po prawej opuszcza salę starosta. Z góry wszystkiemu przypatruje się z godła narodowego orzeł. 
       fot. Arkadiusz Majszak

Gorące długi wiszą nad powiatem
     Co zlikwidują radni
     Radni stoją przed wyborem: zakończyć likwidację starego szpitala i obciążyć długami od 1 stycznia 2006 r. powiat, co może spowodować natychmiastową destabilizację funkcjonowania wszelkich jednostek organizacyjnych w tym szkół ponadgimnazjalnych, czy prowadzić ją nadal dzięki czemu będzie można panować nad procesem rozwiązywania problemu spłaty zadłużenia szpitala w likwidacji. Opozycja chce pierwszego rozwiązania. Zarząd Powiatu obniżając quorum i uniemożliwiając podjęcie decyzji odwleka decyzję. 

     27 lipca ub.r. gdy radni podejmowali uchwałę w sprawie likwidacji szpitala w Żninie trudno było precyzyjnie określić termin zakończenia procesu likwidacji. Teraz komisja rewizyjna Rady Powiatu przygotowała projekt uchwały o zakończeniu likwidacji szpitala do końca tego roku. Dlaczego? 
     - "Starosta żniński na ostatniej sesji rady i w niektórych dziennikach szeroko informował o sposobie spłaty zobowiązań przed terminem, natomiast ustawa o zakładach opieki zdrowotnej daje taką możliwość przejęcia i spłaty zobowiązań dopiero po zakończeniu procesu likwidacji, z tego też powodu podjęcie tej uchwały jest zasadne, aby termin ten przyśpieszyć. Likwidacja samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej wiąże się ze spłatą jego zobowiązań przez organ założycielski. Praktyka wskazuje, że samorządy są zainteresowane wcześniejszą spłatą zadłużenia. Ponadto w 2006 r. kończy się kadencja obecnej Rady i Zarządu, a zadłużenie szpitala żnińskiego jest w znacznej mierze efektem działań obecnego Zarządu przy aprobacie tejże Rady i zgodnie z zasadą sprawiedliwości społecznej dobrze by było pozostawić powiat żniński następcom bez zadłużenia" - powiedział przewodniczący komisji rewizyjnej Stefan Firszt.
     LIKWIDATOR NIE MA CO ROBIĆ
     W miniony piątek w obradach nie mógł uczestniczyć likwidator szpitala Edward Wolnik. Wystosował jednak pismo do rady, w którym stwierdził, że harmonogram przewidywał likwidację do końca 2006 r.
     - "Trwają ciągłe postępowania sądowe dotyczące zobowiązań pracowniczych. Trwa również postępowanie przeciwko NFZ odnośnie pokrycia znacznych kwot. Zatrudnione są 4 osoby w pełnym wymiarze czasu pracy, w tym 2 do końca br. Jest również 5 osób zatrudnionych w części etatu, w tym 2 do końca br. Termin skrócenia likwidacji jest niemożliwy do realizacji" - uważa Edward Wolnik.
     Radny Henryk Tokarz stwierdził, że likwidator nie ma już co w szpitalu robić. Zadłużenie w wysokości około 25 mln zł wisi. Rosną również odsetki, które obciążą budżet powiatu. Według radnego wierzyciele traktują należności jako lokatę długoterminową.
     - "Co tu robi likwidator za 5.000 zł? Co tam robi jeszcze 5 osób na pełnych etatach i jeszcze 3 osoby na cząstkowych etatach? Generujemy kwoty z tytułu likwidacji i odsetek. Jedynym rozwiązaniem jest przejęcie długu przez powiat. Przez rok Zarząd Powiatu nie podjął żadnych działań" - uważa radny.
     Starosta Zbigniew Jaszczuk zwrócił uwagę, że projekt uchwały nie spełnia wszelkich wymogów formalnych, np. nie został przedstawiony Zarządowi, by ten mógł go omówić. Starosta dodał, że na sesję listopadową zarząd przygotowuje wstępne rozstrzygnięcia kierunkowe dotyczące spłaty długów.
     Henryk Tokarz: - "Zarząd zadeklarował, że ma pomysł spłaty długów. Proszę bardzo. Umożliwimy realizację tego pomysłu".
     WYJŚCIE
     Przewodniczący Rady Powiatu Bolesław Cieniawa powiedział, że jeśli Zarząd Powiatu przedstawi sensowną realizację spłaty zadłużeń szpitala, to wnioskodawcy projekt uchwały o skróceniu terminu likwidacji wycofają.
     Zbigniew Jaszczuk zapowiedział, że jeśli uchwała zostanie podjęta z pominięciem prawa, wówczas zostanie przez niego zaskarżona. Przewodniczący zaproponował członkom Zarządu Powiatu 15 minut na omówienie projektu uchwały. Starosta stwierdził, że bez nieobecnego likwidatora członkowie zarządu nie są w stanie nic zrobić.
     W momencie, gdy Bolesław Cieniawa czytał projekt uchwały salę opuścił najpierw Jacek Pietraszko, a tuż przed samym głosowaniem Zbigniew Jaszczuk, co spowodowało, że na sali zostało tylko 9 radnych. Opuszczeniu sali sesyjnej przez Zbigniewa Jaszczuka towarzyszyły oklaski i donośny śmiech Hanny Czajkowskiej. 
     By móc głosować nad projektem, potrzeba 10 radnych. W sesji nie uczestniczyli radni: Wiesław Kwaśniewski i Kazimierz Grochowalski. Radni: Zofia Kozłowska, Paweł Koperski, Adam Nowak, Ryszard Mikulski, Beata Gaik i Zenon Łuczak usprawiedliwili się u przewodniczącego i wcześniej opuścili obrady.
     Sesja została przerwana do 4 listopada. Obrady zostaną wznowione o 900. Projekt uchwały trafił już do Zarządu Powiatu w celu zaopiniowania.
     SKUTKI SKRÓCENIA LIKWIDACJI
     Likwidator szpitala Edward Wolnik powiedział nam, jakie będą skutki skrócenia likwidacji szpitala.
     - "Nie zostaną uregulowane sprawy, które powinny zostać uregulowane. Nie zostaną rozliczone zobowiązania wobec kontrahentów i pracowników. Do końca bieżącego roku trzeba sporządzić bilans. Trzeba dokonać bilansu zobowiązań z naliczeniem odsetek, jakie pracownikom przysługują. Poza tym toczy się rozprawa w sądzie przeciwko Narodowemu Funduszowi Zdrowia o zwrot kosztów wynikających z ustawy 203, które musiał ponosić szpital. W naszym przypadku jest to ponad 5 mln zł. Wyrok ma zapaść 9 listopada. Gdy zostanie skrócony okres likwidacji to nie będzie starego szpitala i stracimy szansę odzyskać te pieniądze" - wyjaśnia Edward Wolnik. Likwidator dodał, iż wydaje mu się, że skrócenie okresu likwidacji nie zagrozi nowemu szpitalowi, bo długi nie dotyczą nowej jednostki.
     Wczoraj w gabinecie starosty odbyła się konferencja prasowa, podczas której Zbigniew Jaszczuk, skarbik Elżbieta Nowak i prezes Pałuckiego Centrum Zdrowia Aleksander Kmiećkowiak poinformowali jakie skutki może nieść za sobą podjęcie uchwały o skróceniu likwidacji.
<tekst>Starosta Zbigniew Jaszczuk powiedział, że uchwała może doprowadzić do bardzo poważnego kryzysu finansów powiatu, w tym starostwa i jednostek organizacyjnych powiatu oraz utraty przez powiat kontroli między innymi nad Pałuckim Centrum Zdrowia oraz Żnińską Koleją Powiatową.
     - "Wnioskodawcy w całej swojej "szlachetności" mówią o minimalizacji kosztów likwidacji szpitala oraz o tym, że Radzie Powiatu następnej kadencji chcą pozostawić rozliczony problem powiatowej służby zdrowia. Nie mówią tylko czym taka uchwała grozi powiatowi, a szpitalowi funkcjonującemu w nowej formule w szczególności. Wnioskodawcy nie mają oczywiście pomysłu, jak proces likwidacji zakończyć do końca tego roku i skąd wziąć na to pieniądze. Wnioskodawcy nie mówią też o tym, że w styczniu 2006 r. komornik może zająć konta bankowe powiatu uniemożliwiając w ten sposób funkcjonowanie starostwa i jednostek organizacyjnych powiatu. W tej sytuacji szkoły, domy pomocy społecznej, Zarząd Dróg Powiatowych nie będą mogły normalnie funkcjonować ze względu na brak środków finansowych. Ponadto koszty komornika to dodatkowe 15% wydatków" - wyjaśnił starosta.
     Zbigniew Jaszczuk podkreślił, że w przypadku podjęcia uchwały o skróceniu likwidacji szpitala po 1 stycznia 2006 r. konto starostwa zablokuje komornik, do którego wierzyciele zwrócą się z prośbą o odzyskanie należności. Wskażą przy tym źródło odzyskania pieniędzy, czyli powiat. Mogą trafić się wierzyciele, którzy wskażą Pałuckie Centrum Zdrowia i Żninską Kolej Powiatową jako dobra, zaspokajające ich roszczenia. Przejmą udziały starostwa w tychże spółkach wraz z wyposażeniem i sprzętem i staną się ich właścicielami. W ten sposób może dojść do niekontrolowanej prywatyzacji spółek.
     Skarbnik powiatu Elżbieta Nowak wyjaśnia, że spłata zobowiązań musi być procesem uwzględniającym zapisy ustawy o finansach publicznych. Podjęcie uchwały spowoduje poważne skutki finansowe dla budżetu powiatu żnińskiego, a tym samym bieżące funkcjonowanie wszystkich jednostek organizacyjnych począwszy od jednostek oświatowych, a skończywszy na jednostkach finansowanych z dotacji celowych.
     Skrócenie okresu likwidacji oznacza, iż od 1 stycznia 2006 r. wszystkie zobowiązania staną się zobowiązaniami budżetu powiatu. Wszystkie zobowiązania są wymagalne i na większość z nich są wyroki sądowe, stąd prosta droga do nadania klauzuli wykonalności i skierowania do komornika.
     - "Z punktu widzenia wierzyciela może nie być celowe podpisywanie jakichkolwiek ugód, rozkładanie na raty czy rezygnację z części odsetek, jeśli w zasięgu będą środki na rachunku bankowym przeznaczone na inne cele" - powiedziała pani skarbnik, która wyraża negatywną opinię wobec uchwały o skróceniu terminu likwidacji szpitala.
     Prezes Pałuckiego Centrum Zdrowia Aleksander Kmiećkowiak powiedział, że wnioskodawcy nawet jeśli chcieliby zrobić staroście na złość, to powinni przygotować projekt przygotowany merytorycznie.
     - "Siedzą tam dwie czołowe postacie tej rady: pan Firszt i pan Tokarz. Nie podejrzewałem ich dotąd o taką głupotę. Gdy zostanie podjęta ta uchwała to dojdzie do prywatyzacji spółki i zwolnień ludzi. Wierzyciele wejdą na majątek i zrobią co będą chcieli. Starosta z racji zajmowanego urzędu musi zadbać o służbę zdrowia w powiecie" - mówi Aleksander Kmiećkowiak.
     Z CHĘCI ZEMSTY
     Starosta powiedział, że powiat przymierza się do emisji obligacji w celu spłaty zobowiązań starego szpitala. Negocjacje prowadzone są z dwoma firmami, których starosta nie chciał jeszcze zdradzić, ponieważ szuka jak najkorzystniejszej oferty. Ponadto starosta czeka na wyrok sądu w sprawie odzyskania pieniędzy wypłaconych z tytułu ustawy 203. Zadłużenie szpitala wobec dostawców wynosi 6.800.000 zł, wobec pracowników jest to 4.200.000 zł. Jeśli wyrok będzie korzystny i Narodowy Fundusz Zdrowia będzie musiał zapłacić szpitalowi 5,5 mln zł, wówczas roszczenia wobec pracowników zostałyby w całości zaspokojone. Co do zaległości wobec ZUS, PFRON i Urzędu Skarbowego - zdaniem starosty - jest szansa na umorzenie tych zobowiązań.
     Starosta wyjaśnił również powód opuszczenia sali obrad przed głosowaniem uchwały o skróceniu likwidacji szpitala i wyjaśnił, że traktuje ją jedynie w kategoriach zemsty za nieudaną próbę odwołania jego i Zarządu Powiatu z zajmowanego urzędu.
     - "Widząc co się dzieje na sali, co zresztą odbija się na moim zdrowiu, wyszedłem, gdyż nie chciałem brać pełnej odpowiedzialności za to co się stanie. Ponadto w sprawie tej uchwały złamano wszystkie możliwe przepisy prawa. I dokonał tego pan Bolesław Cieniawa, co jest dla mnie rzeczą skandaliczną. Przewodniczący rady nie powinien tego projektu w tak nagłym trybie wprowadzić pod obrady sesji, ponieważ tego typu uchwały wywołują poważne skutki finansowe dla powiatu. Wcześniej bezwzględnie powinien ten projekt zaopiniować Zarząd Powiatu oraz skarbnik. Po drugie stanowisko powinna zająć komisja zdrowia, jako komisja tematyczna. Po trzecie uchwała ta, podobnie jak uchwała o likwidacji szpitala musi być zaopiniowana przez wszystkie samorządy gminne powiatu, związki zawodowe oraz wojewodę. Na sesję w listopadzie oraz sesję budżetową w grudniu tego roku przygotowywane są materiały dotyczące spłaty długów szpitala. Rada Powiatu może jedynie zobowiązać Zarząd Powiatu do przedstawienia harmonogramu spłaty długów, a nie skracać proces likwidacji ustalony wcześniej co grozi destabilizacją funkcjonowania powiatu. A to co miało miejsce na sesji, to było zachowanie frustratów, którzy chwytają się różnych sposobów, by robić mi na złość i utrudniać życie. Oni szkodzą powiatowi. Jest trzech przywódców, ale prym wiedzie w tej sprawie Cieniawa, który jest głównym inicjatorem mojego odwołania. To jest zwykła obłuda. Przewodniczący rady w sposób prymitywny robił wszystko, by doprowadzić do przegłosowania tej uchwały. Nie poprosił radnego Tokarza, który na posiedzeniu komisji budżetu zastępował Kwaśniewskigo o przedstawienie negatywnej opinii w tej sprawie. Ponadto 22 października w Rogowie przewodniczący zapowiedział, że z grupą radnych doprowadzi w powiecie do zarządu komisarycznego. Ważniejszy dla niego jest osobisty odwet i zemsta niż dobro powiatu. Nie wiadomo tylko czy wie, że zarząd komisaryczny polega na tym, że rozwiązuje się Radę Powiatu i zarząd również" - uważa Zbigniew Jaszczuk.
     Jeśli jutro radni podejmą uchwałę o skróceniu likwidacji szpitala, Zarząd Powiatu ją zaskarży.
     Mając na uwadze fakt, iż działanie na szkodę powiatu i spółek powiatu podlega odpowiedzialności karnej, Zarząd Powiatu przy ewentualnym głosowaniu uchwały w treści zaproponowanej przez komisję rewizyjną będzie wnioskował o głosowanie imienne po to, żeby przy ewentualnej odpowiedzialności za tę uchwałę było precyzyjnie wiadomo, jak kto głosował. 

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 716 (44/2005)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj.
Copyright 2006-2010 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry