Artykuły

Na sesję przybyli pracownicy Pałuckiego Centrum Zdrowia: od lewej ordynator oddziału dziecięcego Tomasz Zwolenkiewicz, prezes Aleksander Kmiećkowiak, ordynator oddziału wewnętrznego Wojciech Hillemann i oddziałowa na oddziale wewnętrznym Małgorzata Maciejewska. Tomasz Zwolenkiewicz chciał zabrać głos, lecz nie zezwoliła na to większość radnych.
        fot. Arkadiusz Majszak

- "To działania na rzecz wierzycieli, a nie na rzecz powiatu"
     Grozi nam dzika prywatyzacja szpitala
Jednym ze skutków skrócenia likwidacji starego szpitala do końca marca może być dzika prywatyzacja Pałuckiego Centrum Zdrowia i przejęcie udziałów przez handlarzy długami, m.in. firmę "Magellan". Firma może wtedy zostać właścicielem nowego szpitala.
     Przypomnijmy, że komisja rewizyjna Rady Powiatu w Żninie przygotowała projekt uchwały o zakończeniu likwidacji szpitala do końca bieżącego roku. Radni mieli głosować nad projektem podczas sesji 28 października, lecz uniemożliwili to starosta Zbigniew Jaszczuk i członek Zarządu Powiatu Jacek Pietraszko, którzy opuścili salę obrad. Spowodowało to brak wymaganej liczby radnych do przegłosowania uchwały. Sesję trzeba było przerwać.
     W piątek ponownie rozpatrywano projekt uchwały o skróceniu likwidacji szpitala. Przewodniczący komisji rewizyjnej Stefan Firszt zapewnia, że uchwała nie jest żadną próbą odgrywania się na staroście. Dodał, że genezą opracowania projektu uchwały jest sprawozdanie likwidatora, z którego wynika, że nie ma już możliwości przeprowadzenia jakichkolwiek ruchów.
     - "Jaka będzie sytuacja, nic nie robiąc, za rok? Do 25 mln zł długu będzie trzeba dopisać 2,5 mln zł odsetek. Nasz powiat ma dwie możliwości. Albo wypuścić obligacje, albo wziąć kredyt. Jeśli zakończy się proces likwidacji, to powiat będzie beneficjentem tego długu. Z powiatem wierzyciele będą się układać, a z likwidatorem nikt nie będzie chciał się układać. Zamiast likwidatora tak samo może układać się z wierzycielami starosta i to bez ponoszenia kosztów likwidacji. Brak działań ze strony Zarządu Powiatu może doprowadzić do zarządu komisarycznego. Chcemy zobligować Zarząd, żeby zawarł ugodę z wierzycielami" - twierdzi Stefan Firszt.
     Starosta Zbigniew Jaszczuk wyjaśnił, iż Zarząd Powiatu przygotowuje konkretne rozwiązania, które zostaną szerzej omówione podczas sesji przewidzianej na koniec listopada. Dodał, że powiat przygotowuje się do emisji obligacji.
     Zbigniew Jaszczuk twierdzi, że po publikacjach o skróceniu likwidacji w mediach niektórzy wierzyciele, którzy deklarowali, że zrezygnują z odsetek, nagle usztywnili swoje stanowisko. 
     Radny Henryk Tokarz zaatakował podczas sesji m.in. "Pałuki", zarzucając, że jesteśmy gazetą  Aleksandra Kmiećkowiaka. Dyskusji radnych przyglądali się pracownicy Pałuckiego Centrum Zdrowia.
     Głos chcieli zabrać Tomasz Zwolenkiewicz oraz likwidator Edward Wolnik. Zgodził się na to Stefan Firszt, który wycofał swój wniosek o zamknięcie dyskusji, oraz Zbigniew Jaszczuk. Nie zgadzali się z tym między innymi Henryk Tokarz i Bolesław Cieniawa, którzy uważali, że wypowiedzi te spowodują kolejną polemikę.
     Henryk Tokarz poinformował, że będzie musiał zabrać głos, gdy ktoś będzie "dziobał radnych". Wniosek o zamknięcie dyskusji zgłosił radny Kazimierz Grochowalski i ten wniosek został przegłosowany. (Tomasz Zwolenkiewicz, już po sesji, nie chciał powiedzieć na co zamierzał zwrócić radnym uwagę). 
     Radni zgłosili następujące wnioski dotyczące terminu zakończenia likwidacji szpitala: Wanda Usowska do 30 czerwca 2006 r., Hanna Czajkowska do 30 kwietnia, Maria Błońska do 31 marca, a Zbigniew Jaszczuk termin do 30 września. Stefan Firszt zaproponował, by okres likwidacji żnińskiego szpitala skrócić do końca stycznia 2006 r. Starosta stwierdził, że nie ma możliwości zakończenia procesu likwidacji do końca stycznia. Dodał, że w ostateczności do przyjęcia jest termin marcowy.
     - "Jest to jakieś optymalne wyjście. Przez 5 miesięcy jest szansa realnie to opracować" - uważa Zbigniew Jaszczuk.
     Nad projektem uchwały o skróceniu likwidacji szpitala do końca marca przyszłego roku radni głosowali w sposób jawny imienny. 13 radnych głosowało za podjęciem uchwały, natomiast członkowie Zarządu: Zbigniew Jaszczuk, Jacek Pietraszko i Ryszard Mikulski wstrzymali się od głosu. Na sali nie było: Beaty Gaik, Wiesława Kwaśniewskiego i Ryszarda Lisiewskiego.
     Nowy termin - 31 marca 2006, w porównaniu z wcześniej proponowanym - koniec 2005 r. - według zapewnień starosty - daje szansę Zarządowi Powiatu na rozwiązanie problemu, czyli uregulowanie długów likwidowanej lecznicy.
     Likwidator Edward Wolnik powiedział nam, że po podjęciu przez radnych decyzji o skróceniu likwidacji do końca marca przyszłego roku wierzyciele nie będą zainteresowani układaniem się, bo za 5 miesięcy mają zagwarantowaną całkowitą spłatę należności ze starostwa.
     - "Miałem już kilka telefonów od wierzycieli i zacierali ręce. To jest nieprzemyślana decyzja. Podejrzewałbym działania na rzecz wierzycieli, a nie powiatu" - podkreśla likwidator.
     Edward Wolnik powiedział również, że ze skrócenia okresu likwidacji cieszą się również handlarze długami, między innymi firma "Magellan", zainteresowana przejmowaniem szpitali. Czy może dojść do przejęcia Pałuckiego Centrum Zdrowia prze tę firmę?
     - "Udziały w Pałuckim Centrum Zdrowia w wysokości 50.000 zł ma jedynie powiat. Po zakończeniu likwidacji będzie podstawa, żeby prowadzić egzekucję z majątku szpitala. Wierzyciele mogą wystąpić o egzekucję udziałów i przejmą te udziały. "Magellanowi" stary szpital zalega ponad 200.000 zł. Oni powiedzą, że w zamian za te należności przejmują udziały w Pałuckim Centrum Zdrowia i staną się właścicielem" - mówi likwidator.
     Zdaniem Edwarda Wolnika, uchwała radnych powiatowych dała atuty wierzycielom, a pozbawiła atutów powiat.
     - "Od 1 kwietnia wierzyciele będą wchodzić na konta starostwa. Nie będą wchodzić do negocjacji w celu odstąpienia od części należności, bo będzie spłacał to powiat. Jeżeli wierzyciele, w tym handlarze długami, dostają taką informację, to wystąpią do komornika o egzekucję majątku powiatu lub zablokują konta starostwa" - dodaje likwidator.
     Niezależny ekspert od służby zdrowia i spraw związanych z likwidacją zakładów Antoni Zbylut (likwidator SPZOZ w Szubinie) wyjaśnił, że skrócenie okresu likwidacji jest zasadne tylko w dwóch przypadkach. Jeśli powiat jest w dobrej kondycji finansowej i może od razu zacząć spłacać wierzycieli, albo gdy ich nie ma i mieć nie będzie, a szpital przeznacza do likwidacji lub sprzedaży. Wskazał też na szczecińską firmę "Know How", która zajmuje się przyjmowaniem szpitali np. w Świeciu. W taki sposób firmy przejmują szpitale za długi i poniżej ich wartości. 

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 717 (45/2005)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj.
Copyright 2006-2010 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry