-
Przez rynek nie ma przejazdu
Do 21 czerwca żniński rynek jest wyłączony z ruchu samochodowego. Zmiany w organizacji ruchu obowiązują także w Szubinie, a z utrudnieniami kierowcy muszą liczyć się w Gąsawie. Szczegóły poniżej.
Najczęściej czytane
- Qumple na trzecim miejscu
- Winni dokonania gwałtów
- Ojciec dwuletniej Wiktorii na wolności
- Wyrok: zgwałcili nastoletnie koleżanki
- Śmiertelna dekompresja w szmaragdowym raju
- Układ rodzinny w Szkole Podstawowej nr 2
- Wielka muzyczna majówka
- Żnin pożegnał profesora
- Ojciec zabił nożem syna
- 650.000 zł straty na basenie w zeszłym roku
- Wola Kożuszkowa z pucharem
- Komendant Lukstaedt zamyka posterunki
Artykuły
- Wtorek, 29 Listopad 2011
![]() |
| Państwo Słomkowscy, jak sami przyznają, do konkursu przystąpili z marszu fot. Sylwia Wysocka |
Nie tylko estetyka, ale też świadomość ekologiczna
Z Murczyna do województwa
Dorota i Franciszek Słomkowscy z Murczyna będą reprezentować powiat żniński w wojewódzkim etapie konkursu "Ekologiczne zagospodarowanie zagrody wiejskiej".
Jak powiedziała Urszula Wesołowska z Rejonowego Zespołu Doradców Rolnych w Żninie, najpierw w powiecie przeprowadzona została wstępna eliminacja wsi na konkurs "Ekologiczne zagospodarowanie zagrody wiejskiej". Doradcy znają dobrze wszystkie wioski, gospodarstwa, stąd wiedzą, która wieś z powiatu żnińskiego może dobrze reprezentować go w województwie. Wybór padł na Murczyn.
Ostatecznej oceny zagród w tej wsi dokonały Urszula Nawrocka z Urzędu Miejskiego w Żninie oraz Urszula Wesołowska z ODR.
W konkursie udział wzięło piętnaście gospodarstw. Uczestnicy konkursu poza estetycznym wyglądem obejścia zobowiązani zostali do założenia kompostownika, segregacji odpadów i stosowania środków biochemicznych.
Po dokonaniu wizji zagród wyłoniono zwycięzców, którymi zostali Dorota i Franciszek Słomkowscy. Będą oni reprezentować gminę na szczeblu wojewódzkim.
- "Postanowiliśmy pierwsze miejsce przyznać Dorocie i Franciszkowi Słomkowskim, gdyż oni najlepiej spełnili wszystkie warunki i wymogi w kwestii ekologii. Nie chodziło tu tylko o ładne, estetyczne ogrody, ale o świadomość ekologiczną i jej zastosowanie. Mają oni specjalne miejsca przeznaczone na składowanie opakowań po środkach chemicznych, plastiku, szkła, metalu" - powiedziała Urszula Wesołowska.
Wyniki konkursu wojewódzkiego ogłoszone zostaną w Minikowie 17 listopada.
U państwa Słomkowskich była już także komisja z Kujawsko-Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Minikowie.
Zwycięzcy są zaskoczeni wyróżnieniem, gdyż specjalnie nie przygotowywali się do konkursu.
- "Weszliśmy w ten konkurs z marszu, jedyne co może zrobiliśmy na jego potrzeby, to przygotowaliśmy prawdziwe skrzynie do segregacji odpadów i umieściliśmy na nich napisy szkło, plastik, metal. Choć takie selekcjonowanie odpadów było w naszym gospodarstwie zawsze. Zawsze było za budynkiem miejsce, gdzie magazynowany był złom. Szkło czy plastik też składane były w jednym miejscu i mieliśmy na to odbiorców" - mówi Franciszek Słomkowski.
W gospodarstwie tym żadną nowością nie jest płyta obornikowa - istnieje już 20 lat. Choć teraz, jak zapewnia rolnik, będzie rozbudowana i dostosowana do warunków unijnych. Płyta ta wykonana została z myślą o wygodzie i estetyce, nikt jeszcze wówczas nie wymagał tego.
Przepięknie kwitnące po dzień dzisiejszy pelargonie, surfinie oraz wiele innych kwiatów to dzieło Doroty Słomkowskiej. - "Nie kupuję kwiatów. Sama sieję, nasadzam, na zimę przycinam wieloletnie i znoszę do pomieszczenia, by przezimowały" - mówi laureatka konkursu.
Warzywnik, za którym ciągnie się sad, to też dzieło Doroty Słomkowskiej. Praca w ogrodach pochłania jej dużo czasu i energii, ale robi to z zamiłowaniem. Cieszy się z efektów, które daje praca w ogrodzie.
- "Kompostowanie też dla nas nie jest żadną nowością. Od lat liście, gałęzie, wszelkie pozostałości z ogrodów i sadów, obornik, kompostujemy, przesypujemy ziemią, dzięki czemu nie muszę kupować ziemi w paczkach i mam własne podłoże do kwiatów i warzyw. A przecież kwiaty dają dużo radości, cieszą oko i sprawiają, że zmienia się wizerunek wsi i gospodarstw" - mówi Dorota Słomkowska.
Franciszek Słomkowski nie ukrywa, że wizerunek gospodarstwa zmieniłaby z pewnością odnowa domu, jednak do tej pory widzieli oni bardziej potrzebne inwestycje, starali się stworzyć bazę dochodową.
Państwo Słomkowscy prowadzą gospodarstwo pokoleniowe, mają 53 ha własnej ziemi i 16 ha dzierżawy, produkcję zwierzęcą ukierunkowali na trzodę chlewną. Na polach sieją wszystkie odmiany zbóż, łącznie z rzepakiem i kukurydzą. Specjalizują się też w uprawie roślin okopowych. Za budynkami w zagrodzie spaceruje kucyk, a w kurnikach trzymany jest drób.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 717 (45/2005)






