-
Przez rynek nie ma przejazdu
Do 21 czerwca żniński rynek jest wyłączony z ruchu samochodowego. Zmiany w organizacji ruchu obowiązują także w Szubinie, a z utrudnieniami kierowcy muszą liczyć się w Gąsawie. Szczegóły poniżej.
Najczęściej czytane
- Qumple na trzecim miejscu
- Winni dokonania gwałtów
- Ojciec dwuletniej Wiktorii na wolności
- Wyrok: zgwałcili nastoletnie koleżanki
- Śmiertelna dekompresja w szmaragdowym raju
- Układ rodzinny w Szkole Podstawowej nr 2
- Wielka muzyczna majówka
- Żnin pożegnał profesora
- Ojciec zabił nożem syna
- 650.000 zł straty na basenie w zeszłym roku
- Wola Kożuszkowa z pucharem
- Komendant Lukstaedt zamyka posterunki
Artykuły
- Wtorek, 29 Listopad 2011
![]() |
| Mężczyzna upadku z czwartego piętra nie przeżył fot. Magdalena Kruszka |
Barcin, wypadek, śmierć, tragedia
Spadł z czwartego piętra i zginął
Do tragicznego wypadku doszło 29 listopada około południa. Mieszkaniec jednego z bloków przy ul. Ludowego Wojska Polskiego najprawdopodobniej wypadł z okna podczas ich mycia. Upadku nie przeżył.
Osoby, które widziały Marka P. tuż po upadku relacjonują, że jeszcze oddychał, charczał, próbowano go reanimować. Bezskutecznie. Kiedy o zdarzeniu została powiadomiona policja i pogotowie, mężczyzna już nie żył.
- Zabezpieczone przez śledczych ślady kryminalistyczne oraz przesłuchania świadków wykazały, że prawdopodobnie doszło do nieszczęśliwego wypadku - poinformował nadkom. Krzysztof Jaźwiński, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Żninie. - Ustalenia policjantów wskazują na to, że mężczyzna wypadł z okna podczas ich mycia.
Mężczyzna, który był jednym z pierwszych osób widzących ciało Marka P. relacjonuje, że miał złamaną piszczel, otarcie nosa.
- Prawdopodobnie uderzył głową w opaskę betonową przy bloku - mówi mężczyzna. - Upadł tak, jakby się ułożył, prostopadle do bloku, głową przy samej ścianie. Musiał się odbić i upaść tak idealnie.
Na miejsce zdarzenia dotarły także żona i córka ofiary. Policjanci wszczęli dochodzenie, które ma wyjaśnić szczegóły tego tragicznego zdarzenia.
Magdalena Kruszka, 29 XI 2011






