-
Przez rynek nie ma przejazdu
Do 21 czerwca żniński rynek jest wyłączony z ruchu samochodowego. Zmiany w organizacji ruchu obowiązują także w Szubinie, a z utrudnieniami kierowcy muszą liczyć się w Gąsawie. Szczegóły poniżej.
Najczęściej czytane
- Qumple na trzecim miejscu
- Winni dokonania gwałtów
- Ojciec dwuletniej Wiktorii na wolności
- Wyrok: zgwałcili nastoletnie koleżanki
- Śmiertelna dekompresja w szmaragdowym raju
- Układ rodzinny w Szkole Podstawowej nr 2
- Wielka muzyczna majówka
- Żnin pożegnał profesora
- Ojciec zabił nożem syna
- 650.000 zł straty na basenie w zeszłym roku
- Wola Kożuszkowa z pucharem
- Komendant Lukstaedt zamyka posterunki
Artykuły
- Środa, 30 Listopad 2011
Mogilno, Strzelno, służba zdrowia, likwidacja
Kreują Stochlińskiego na wroga publicznego
Starosta Barczak i wicestarosta Szymański zarzucają radnemu PO, że popierając propozycję firmy Formedis był za likwidacją służby zdrowia w Mogilnie i przeniesieniem wszystkiego do Strzelna. Radny mówi, że cała reforma według Zarządu Powiatu, to tylko zwolnienia i nic w zamian.
Członkowie Zarządu Powiatu przy każdej możliwej okazji publicznie atakują szefa Klubu Radnych PO Rady Miejskiej w Mogilnie Grzegorza Stochlińskiego za jego wypowiedzi na październikowej sesji Rady Powiatu. Poparł on wtedy jednoznacznie jako jedyna osoba na sali pełną restrukturyzację SPZOZ Mogilno, w takim wymiarze jak zaproponowała to firma audytorska Formedis.
STARCIE 1
Gdy 21 listopada gościem mogileńskich radnych na komisji społecznej był wicestarosta Tadeusz Szymański z SLD, radny Stochliński mówił o propozycji Formedis: - Była zrobiona bardzo dobrze, bardzo rzetelnie i fachowo. Nie brała pod uwagę ani czynnika społecznego, ani socjologicznego. Dlatego była tak dobrze zrobiona. Radny odniósł się także do uchwały Zarządu Powiatu o restrukturyzacji. Mówił: - Chcecie zwolnić około 30 pracowników, ale nie proponujecie tym ludziom nic w zamian.
Tadeusz Szymański powiedział, że nie wie czy radny zdaje sobie do końca sprawę z tego co mówi, ale wprowadzenie zapisów firmy Formedis wiązałoby się właściwie z tym, że w Mogilnie przestałaby istnieć służba zdrowia. Wymieniał, że pracę straciliby lekarze i pielęgniarki z oddziału wewnętrznego, lekarze i pielęgniarki z ZOL-u, a także kierowcy i obsługa sanitarek.
Radny Stochliński uznał wypowiedź wicestarosty za demagogiczną, gdyż nigdy nie proponował on likwidacji ZOL i pogotowia. Tego także nie proponowali w swym audycie właściciele firmy Formedis.
STARCIE 2
Także na sesji powiatowej w DPS Siemionki 28 listopada niespodziewanie starosta Tomasz Barczak z PSL zaatakował nieobecnego na sali Grzegorza Stochlińskiego: - Nie zgodziliśmy się ze stanowiskiem radnego gminnego pana Stochlińskiego, który powiedział, że rzeczywiście zamknąć wszystko w Mogilnie, przenieść do Strzelna i w ten sposób uzdrowić służbę zdrowia.
Na sali siedziało 7 powiatowych radnych klubu PO. W obronę radnego Stochlińskiego wziął tylko Przemysław Zowczak: - Słyszałem wypowiedź radnego Stochlińskiego i on nie mówił, że jest za likwidacją służby zdrowia w Mogilnie. Dodał, że radny wyraził tylko uznanie dla pakietu rozwiązań, jakie firma zaproponowała. Według niego, przypisywanie radnemu Stochlińskiemu czegoś, czego nie powiedział, nie jest w porządku.
FUNDAMENT
Sprawdziliśmy, co rzeczywiście powiedział radny Grzegorz Stochliński na październikowej sesji, gdzie doszło do spotkania z audytorami z firmy Formedis.
- Jestem pełen podziwu dla firmy, która przygotowała projekt restrukturyzacji SPZOZ. Zgadzam się w całej rozciągłości z kierunkami, jakie są tu wskazane - mówił. - Od reformy SPZOZ nie uciekniemy. Tylko mam pytanie do pana starosty, Zarządu Powiatu i dyrektora Krigera, czy starczy wam odwagi i determinacji, aby wszystkie zamierzenia pokazane w audycie wprowadzić w sposób szybki, aby kiedyś szpital mogileński nie zniknął z powierzchni ziemi (...) Potrzeba jest, panie starosto, odważnych decyzji - mówił radny PO.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1033 (48/2011)
Komentarz
Z audytu uczynili sobie parasol ochronny
Kilka ostatnich wypowiedzi starosty i jego zastępcy nie pozostawia żadnych wątpliwości. Obaj wszędzie ochoczo podkreślają, jacy są wrażliwi na ludzki los. Jak bardzo przejmują się pracownikami SPZOZ. Najchętniej to by nikogo nie zwolnili, ale ten niedobry audyt. Ten audyt, który chciał taką rewolucję zrobić w SPZOZ. Wicestarosta Szymański widział już oczami wyobraźni zapis audytu wchodzący w życie i około 80-100 zwolnionych osób. Starosta Barczak ma trochę mniej bujną wyobraźnię. On widział tylko 69 osób do zwolnienia.
Sam też bardzo chaotycznie mówi, ile osób zwolnionych będzie obecnie. Twierdzi, że 30, choć wcale tak nie musi się zdarzyć. To dziwne stwierdzenie, bo gdy zaglądam do uchwały Zarządu Powiatu Mogilno, do harmonogramu restrukturyzacji SPZOZ to widzę, że jak byk stoi 31 osób do zwolnienia. Jakbym nie liczył, zawsze mi wychodzi 31.
Zresztą starosta tak się pogmatwał w swych wypowiedziach, że w pewnym momencie stwierdził, że chyba lepiej jak straci pracę 30 pracowników niż 430. To jakiś nowy wątek w tej sprawie. Czy w SPZOZ panuje tak tragiczna sytuacja ukrywana przed pracownikami, że wszyscy mieliby w najbliższym czasie stracić tam pracę?
Współczuję pracownikom tej firmy. To co obecnie funduje im władza z nadania PSL i SLD oraz dyrektor SPZOZ, to koszmar. Przeciąganie w nieskończoność ich niepewności. Tak to jest, jak panowie zabrali się do reformowania SPZOZ od końca.
Tak to jest, jak najważniejsze jest zapewnienie sobie alibi. Parasola ochronnego, żeby tylko nie stracić na tym politycznie.
Będę to powtarzał w nieskończoność. Obecnej władzy wcale nie zależy na zreformowaniu służby zdrowia. Zależy im tylko na stołkach. Zależy im na tym, by przeprowadzić zmiany tak, aby zachować pozycje.
Ale robią to w tak fatalny sposób jak politycy amatorzy. PR jest ich słabiutką stroną. Nawzajem wykluczające się wypowiedzi i straszeni audytem - to nie służy nikomu.
Dziś jestem pewien, że audyt został tylko wykonany po to, by wicestarosta Szymański i starosta Barczak mogli nim wycierać publiczną dyskusję. Wydano 50.000 zł z publicznych pieniędzy tylko po to, by zagwarantować sobie alibi. By powiedzieć: Proszę bardzo jaki audyt jest zły. Mają na kogo zrzucić winę. Dziś można mówić: My chcieliśmy dobrze, ale ten audyt niedobry zmusza nas do działania.
Nieprzypadkowo takie gromy spadają na radnego Stochlińskiego. On chce wprowadzenia wszystkich zapisów audytu bezwarunkowo, bez oglądania się na kogokolwiek i cokolwiek. To jest właśnie największa siła firmy audytorskiej. Przygotowała audyt nie czując na sobie oddechu polityków i czynnika społecznego (co za komunistyczna nazwa).
Tylko, że Grzegorz Stochliński wie jedno. Wprowadzenie zapisów audytu to uratowanie SPZOZ mierzone wieloma latami do przodu. Działania, jakie proponuje Zarząd Powiatu, to tylko zwolnienia, bez jakichkolwiek pomysłów co dalej. Zasłonić twarz audytem i zza węgła uderzyć w Stochlińskiego - to jedyny w tej chwili wprowadzany w życie plan.
Jak na razie zamiast reformy SPZOZ mamy bałagan, chaos i niepewność. To wszystko zafundowali pracownikom i pacjentom specjaliści od powiatowego PR.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1033 (48/2011)





