Artykuły

Mogilno, SPZOZ, zwolnienia, szpital
     Kolejny tydzień niepewności
     Pracownicy SPZOZ nadal nie wiedzą, kto z nich zostanie zwolniony w wyniku wprowadzania programu restrukturyzacji. Nie wiedzą, jakimi kryteriami będzie kierował się dyrektor Jerzy Kriger typując osoby do zwolnienia i z jakiego będą one szpitala - z Mogilna czy ze Strzelna.
     W ramach naprawy sytuacji w SPZOZ Mogilno i wprowadzenia programu restrukturyzacyjnego 31 pracowników zostanie zwolnionych. Pomimo że zwolnienia przypisane są do konkretnych szpitali, oddziałów, przychodni czy ośrodków - jak zapowiedziała zastępca dyrektora Barbara Buzała na posiedzeniu komisji społecznej Rady Miejskiej w Mogilnie - kto zostanie zwolniony, nie wiadomo. Główne zmiany następować będą w szpitalu mogileńskim, ale zwalniane mogą być na przykład osoby ze szpitala w Strzelnie. Każdy może być zwolniony bez względu na miejsce, gdzie pracuje w SPZOZ.
     Dyrektor SPZOZ Jerzy Kriger na sesji powiatowej 28 listopada powiedział, że redukcje będą rozłożone w czasie. Nie będzie masowych zwolnień jednego dnia, gdyż oddziały szpitalne muszą pracować prawidłowo.
     - Jeszcze nie ma listy zwolnień - poinformował radnych.
     Bierze się to także z powodu dwóch zjawisk. W SPZOZ jest 39 pracowników, którzy mogliby przejść na tzw. zasiłek przedemerytalny. Dyrektor mówił radnym, że są już pierwsi pracownicy, którzy chcą z tego skorzystać. Powiedział także, że pojawiło się zupełnie nowe zjawisko wśród pielęgniarek, którego wcześniej, przed audytem, nie obserwował. Część z nich chce zakładać własną działalność gospodarczą i świadczyć usługi SPZOZ Mogilno.
     Dyrektor Jerzy Kriger nie chciał także powiedzieć radnym nic o kryteriach, według których będą zwalniani pracownicy. Najpierw mają się o tym dowiedzieć związki zawodowe i sami zainteresowani. - Nie powinni pracownicy dowiadywać się o tym z innych źródeł - mówił dyrektor Kriger.
     Dyrektor SPZOZ zaprezentował ponadto planowaną strukturę zwolnień wśród tych 31 etatów przeznaczonych do redukcji. Personel biały stanowi tam 76,6%, kierowcy - 3,6%, administracja 5,3% i personel obsługowo-gospodarczy ponad 14%. Dyrektor jeszcze podał wewnątrz każdej z tych grup, jaki procent stanowi administracja, by pokazać, że nieprawdą jest jakoby zwolnienia nie były równomiernie rozłożone wśród różnych grup zawodowych.
Nadal nie ma zgody i to w łonie samego Zarządu Powiatu Mogilno, co do liczby osób planowanych do zwolnienia, jakie przewidywała w swym programie naprawczym firma audytorska Formedis z Poznania.
     Podczas posiedzenia komisji społecznej Rady Miejskiej 21 listopada wicestarosta Tadeusz Szymański mówił, że przy realizacji programu audytorów trzeba by mówić o zwolnieniach rzędu 80-100 osób w SPZOZ. Na sesji powiatowej 28 listopada starosta Tomasz Barczak widział w opracowaniu audytorów już liczbę 69 osób do zwolnienia. Jednak za chwilę już straszył radnych: - Ja myślę, że lepiej zwolnić te 30 osób - około, bo to niepowiedziane ile - niż 430, które za chwilę mogą się pozbyć pracy, jeżeli dopuścimy do tego, że zaczniemy działać bez szpitali w Mogilnie i Strzelnie. Miejmy nadzieję, że nam się uda.

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1033 (48/2011)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj.
Copyright 2006-2010 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry