-
Przez rynek nie ma przejazdu
Do 21 czerwca żniński rynek jest wyłączony z ruchu samochodowego. Zmiany w organizacji ruchu obowiązują także w Szubinie, a z utrudnieniami kierowcy muszą liczyć się w Gąsawie. Szczegóły poniżej.
Najczęściej czytane
- Qumple na trzecim miejscu
- Winni dokonania gwałtów
- Ojciec dwuletniej Wiktorii na wolności
- Wyrok: zgwałcili nastoletnie koleżanki
- Śmiertelna dekompresja w szmaragdowym raju
- Układ rodzinny w Szkole Podstawowej nr 2
- Wielka muzyczna majówka
- Żnin pożegnał profesora
- Ojciec zabił nożem syna
- 650.000 zł straty na basenie w zeszłym roku
- Wola Kożuszkowa z pucharem
- Komendant Lukstaedt zamyka posterunki
Artykuły
- Wtorek, 06 Grudzień 2011
Nie pomoże nawet płukanie rur
Szpital: problem z temperaturą
Na oddziale ginekologiczno-położniczym w Pałuckim Centrum Zdrowia jest za niska temperatura. Żalą się nie tylko pacjentki, ale i pracownicy. - "Chirurgia i interna mają te same problemy" - mówi rzecznik prasowy PCZ Tomasz Zwolenkiewicz. Na modernizację instalacji grzewczej szpital potrzebuje 1,5 mln zł.
Pałuckie Centrum Zdrowia w Żninie zabiega o pacjentów. Dyrekcja i personel robią wszystko, by pacjent na każdym oddziale czuł się jak najlepiej. Starania pracowników udaremniają jednak problemy natury technicznej, a dokładniej stara instalacja grzewcza. Konieczna jest jej wymiana.
Pracownicy oddziału ginekologiczno-położniczego wiedzą, jakie potrzeby mają pacjentki, przyszłe matki. Z ankiet wynika, że młode matki są zadowolone z pobytu na oddziale. Chwalą sobie opiekę. Jedynym mankamentem, na który zwracają uwagę, to zbyt niska temperatura. W salach jest 18 stopni Celsjusza, a powinno być 25-26 stopni.
Personel oddziału pomaga matkom jak może. Pomieszczenia ogrzewane są dodatkowo grzejnikami elektrycznymi. Pościel pacjentek przykrywana jest kocami.
Pracownicy oddziału, z którymi rozmawialiśmy mówią, że dla nich również niższa od wymaganej temperatura daje się we znaki. Podkreślają, że oddział przynosi zyski. Nie chcą z powodu niskiej temperatury stracić pacjentek, które przybywają nie tylko z powiatu żnińskiego, ale i okolic Gniezna, Damasławka i Wągrowca. Na oddziale z powodu obniżonej temperatury trzeba było nawet zrezygnować z porodów w wannie. Pracownicy podkreślają, że dla dziecka przyjście na świat stanowi szok termiczny, a w niższej temperaturze jest to jeszcze bardziej odczuwalne.
Rzecznik prasowy PCZ Tomasz Zwolenkiewicz podkreśla, że niższe temperatury, to nie tylko problem oddziału ginekologiczno-położniczego, ale także chirurgicznego i wewnętrznego.
Budynek, w którym znajduje się ginekologia i położnictwo był budowany pod koniec lat sześćdziesiątych. Pawilon ten nie ma dobrej izolacji, jego ściany nie są ocieplone. Budynek, w którym znajdują się pozostałe oddziały szpitala, został wybudowany w latach siedemdziesiątych. Tomasz Zwolenkiewicz zwraca uwagę, że problem niższych temperatur na ginekologii nie jest nowy. Jego zdaniem tam zawsze było chłodniej niż w nowszej części szpitala.
Jedynym rozwiązaniem problemu jest wymiana instalacji grzewczej, począwszy od węzła, po grzejniki na oddziałach. Potrzebne jest też ocieplenie ścian.
- "Termomodernizacja to koszt 1,5 mln zł w budynku głównym i oddziale ginekologiczno-położniczym. Będziemy starać się o środki z Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego i Norweskiego Mechanizmu Finansowego. Fundusze pokrywają 85% kosztów robót termomodernizacyjnych. Na opracowanie projektu budowlanego potrzebujemy od 60 do 70.000 zł. Szpital takich pieniędzy nie posiada. W pierwszym kwartale przyszłego roku zostanie ogłoszony konkurs Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego na kapitał początkowy. Konkurs na kapitał początkowy miał być ogłoszony na przełomie października i listopada tego roku, jednak przesunęło się to na przyszły rok" - wyjaśnia Tomasz Zwolenkiewicz.
Kapitał początkowy to inaczej pieniądze, które są niezbędne do przygotowania dokumentacji. Pałuckie Centrum Zdrowia zgłosi swój wniosek o pozyskanie tychże pieniędzy. Jeśli wniosek zyska pozytywną akceptację, wówczas szpital wystąpi o pieniądze na termomodernizację. Oczekiwanie na rozstrzygnięcie wniosku trwa około roku.
- "Tylko z pieniędzy zewnętrznych można to zadanie wykonać, bo my nie jesteśmy w stanie takich pieniędzy wypracować i pozyskać z innych źródeł. Sieć przesyłowa jest do niczego. Duże straty występują na przesyle" - podkreśla Tomasz Zwolenkiewicz.
Zgodę na pozyskanie pieniędzy niezbędnych do opracowania projektu wydało starostwo. Jednakże powiat nie może zadania sfinansować.
- "W dzisiejszej sytuacji powiatu, wydatki będziemy ograniczać" - powiedział wicestarosta Michał Pęziak.
Pracownik gospodarczy Pałuckiego Centrum Zdrowia Czesław Pawlesa również nie widzi już jakichkolwiek szans dla funkcjonującej w szpitalu sieci. Sytuacji nie poprawiłoby nawet płukanie instalacji z powodu zaawansowanego wieku istniejącej sieci. Jedyna możliwość - zdaniem Czesława Pawlesy - to wymiana instalacji oraz wymiana okien na wszystkich oddziałach, jak również ocieplenie ścian.
Czesław Pawlesa zwraca uwagę, że przy węźle termometr wskazuje 85 stopni Celsjusza. Z uwagi na zaawansowane wiekiem urządzenia ciepło ginie w instalacjach przesyłowych. Brakuje termoobiegu, stąd na niektórych oddziałach nie ma takiej temperatury, jaka powinna być (jaka została wysłana).
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 720 (48/2005)






