-
Przez rynek nie ma przejazdu
Do 21 czerwca żniński rynek jest wyłączony z ruchu samochodowego. Zmiany w organizacji ruchu obowiązują także w Szubinie, a z utrudnieniami kierowcy muszą liczyć się w Gąsawie. Szczegóły poniżej.
Najczęściej czytane
- Qumple na trzecim miejscu
- Winni dokonania gwałtów
- Ojciec dwuletniej Wiktorii na wolności
- Wyrok: zgwałcili nastoletnie koleżanki
- Śmiertelna dekompresja w szmaragdowym raju
- Układ rodzinny w Szkole Podstawowej nr 2
- Wielka muzyczna majówka
- Żnin pożegnał profesora
- Ojciec zabił nożem syna
- 650.000 zł straty na basenie w zeszłym roku
- Wola Kożuszkowa z pucharem
- Komendant Lukstaedt zamyka posterunki
Artykuły
- Wtorek, 06 Grudzień 2011
![]() |
| Lech Nowak fot. archiwum |
Odeszła legenda żnińskiej "Solidarności"
Zmarł Lech Nowak
Kiedy w 1980 roku rodziła się w Żninie "Solidarność", Lech Nowak był jednym z pierwszych jej działaczy.
- "W "Spomaszu", gdy zawiązywały się związki zawodowe, został pierwszym przewodniczącym komisji zakładowej. Wybrany został jednogłośnie. Był bardzo konkretny w rozmowach z dyrekcją zakładu. Walczył o prawa pracownicze. Był jednym z nielicznych, którzy w działalność związkową wkładali całe swoje serce" - mówił Edmund Bolewski, ówczesny pracownik "Spomaszu" i obecny przewodniczący powiatowej "Solidarności" w Żninie.
Lech Nowak jako przewodniczący komisji zakładowej NSZZ "Solidarność" w "Spomaszu", uczestniczył w spotkaniu założycielskim Międzyzakładowego Komitetu Założycielskiego NSZZ "Solidarność" w Żninie. Został wybrany wiceprzewodniczącym komitetu założycielskiego. Następnie współtworzył "Solidarność Ziemi Pałuckiej" w Żninie, która liczyła ponad 8.000 członków i była Oddziałem Regionu Bydgoskiego. Na pierwszym Walnym Zebraniu Delegatów został wybrany członkiem Zarządu Oddziału, a następnie jego wiceprzewodniczącym.
"Był działaczem uczciwym i solidnym - powiedział Henryk Tokarz. - Później z Lechem Nowakiem współpracowałem w strukturach podziemnych, gdzie zapisał się jako jeden z tych odważnych, którzy przed wyborami w 1986 roku wywiesili flagę "Solidarności".
Pierwszy przewodniczący żnińskiej "Solidarności" Andrzej Wybrański zapamiętał Lecha Nowaka jako człowieka pracowitego, wrażliwego na ludzkie problemy i prostolinijnego. - "W pierwszym etapie działalności jako Międzyzakładowy Komitet Założycielski NSZZ "Solidarność" przyjęliśmy zasadę, że nasza praca wykonana tutaj musi być lepsza jak w zakładzie pracy. Lech Nowak tak właśnie pracował. W działalności związkowej dawał całego siebie. Był do dyspozycji każdego dnia i każdej nocy. Jako przewodniczący komisji interwencyjnej pomagał ludziom, był wrażliwy i przeżywał to, co ich spotykało" - wspomina Andrzej Wybrański.
W chwili wprowadzenia stanu wojennego Lech Nowak nie zawiesił działalności związkowej. Rozwoził m.in. ulotki i żywność dla internowanych.
Po reaktywowaniu NSZZ "Solidarność" Lech Nowak w 1989 r. na II Walnym Zjeździe Delegatów Oddziału Regionu Bydgoskiego został wybrany przewodniczącym żnińskiej "Solidarności". Otrzymał medal Założyciela "Solidarności". Pod koniec lat 90. odsunął się od działalności w "Solidarności".
- "Widział, że w nowej rzeczywistości nie jest w stanie pomagać ludziom, nie mógł sprostać oczekiwaniom ludzi i bardzo to przeżywał" - mówi Andrzej Wybrański.
- "Odejście Lecha Nowaka dla mnie osobiście i dla pozostałych członków "Solidarności" jest niepowetowaną stratą" - mówił z żalem Edmund Bolewski.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 721 (49/2005)






