Artykuły

     Mechanizm tuczu świń na popegeerowskich fermach dzierżawionych przez spółki handlowe został bardzo sprytnie opracowany przez radców prawnych i opiera się na zasadzie usługi.
     Faktyczni inwestorzy (amerykańskie firmy) zamiast płacić czynsz dzierżawny za wynajem pomieszczeń pod hodowlę (jako poddzierżawcy) wstawiają inwentarz, dają pasze, a spółka, która dzierżawi majątek, wykonuje dla nich jedynie usługę, zatrudnia pracowników odpowiedzialnych za hodowlę nad zwierzętami. 

Gmina Szubin, Wrzos, prezes, trzoda chlewna
     Świnie po amerykańsku na próbę
     Z popegeerowskiego majątku w Słupach (gm. Szubin) wywożone są polskie świnie rasy białej zwisłouchej - muszą zrobić miejsce świniom amerykańskim. Według prezesa spółki "Wrzos" dzierżawiącej majątek od Agencji Nieruchomości Rolnych Grzegorza Fajkowskiego, amerykańskie świnie są w Słupach jedynie na próbę. 
     Do spółki z ograniczoną odpowiedzialnością "Wrzos" dzierżawiącej od Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa popegeerowski majątek o areale blisko 1.000 ha tuż przed świętami Bożego Narodzenia przywieziono 800 prosiąt. Zwierzęta ulokowano w jednej z nie wykorzystywanych hal gospodarstwa mieszczącego się w centrum wsi, w bliskim sąsiedztwie zabytkowego pałacu, kościoła i domostw mieszkańców wsi. 
     Z wiarygodnych źródeł wiemy, że pozostałe pobudowane przed kilkunastoma laty cztery hale, które mieściły 4500 sztuk młodego bydła opasowego, zmodernizowane przed czterema laty pod produkcję trzody chlewnej mają również posłużyć hodowli amerykańskich świń. W sumie obiekty pomieścić mogą blisko 5.000 sztuk trzody. 
     Jak ustaliliśmy, aby na masową skalę rozpocząć amerykańską hodowlę w Słupach, spółka "Wrzos" musi najpierw wywieźć hodowane w gospodarstwie polskie świnie, w tym około czterdziestu macior. Firma, dla której spółka "Wrzos" hoduje świnie, ze względu na ryzyko wystąpienia chorób nie wyraziła zgody, aby w jednym gospodarstwie trzymano świnie polskie i amerykańskie. 
     Prezes spółki "Wrzos" Grzegorz Fajkowski potwierdził informację, że spółka wykonuje usługę na rzecz firmy "Prima", zajmującej się wielkoprzemysłową produkcją trzody chlewnej. Nie udało nam się jednak ustalić, czy już podpisano umowę zlecającą spółce "Wrzos" produkcję trzody na rzecz firmy "Prima". Milczą w tej sprawie obecny prezes spółki "Wrzos" i dyrektor "Primy" Aleksander Dargiewicz. 
     Pewne jest natomiast, że do pracy na amerykańskiej fermie zatrudniono kilku mieszkańców Słupów. Swoją pracę wykonują pod nadzorem fachowców z "Primy". Na terenie hal przeprowadzono również remonty dostosowujące hale do masowej produkcji świń.
     Dyrektor bydgoskiego oddziału Agencji Nieruchomości Rolnych Grzegorz Smytry powiedział: - "Sygnał o masowej produkcji trzody chlewnej w Słupach dotarł do mnie dziś rano, dlatego nie dysponuje żadnymi konkretnymi informacjami w tej sprawie". Jak wyjaśnił, nawet jeśli spółka "Wrzos" podpisała już umowę z firmą "Prima" zlecającą produkcję trzody, to Agencja nie ma żadnych możliwości prawnych, aby wpłynąć na sprawę. - "Taka umowa to czysty handlowy układ pomiędzy dzierżawcą a "Primą". Jeśli nie zachodzi poddzierżawianie, nie mam żadnych podstaw" - powiedział. 
     Jak zauważył, odpowiedzialna bezpośrednio za produkcję świń spółka, w tym przypadku "Wrzos", powinna zgłosić odpowiednim organom wszelkie poczynania związane ze zwiększeniem produkcji zwierzęcej, w tym uzyskać pozwolenia na maksymalne dawki wywożonej na pola gnojowicy. Dokonując modernizacji budynków mających służyć jako baza pod fermę powinna uzyskać zezwolenia od nadzoru budowlanego, w tym spełnić wymagania Ochrony Środowiska stawiane przez Wojewódzki Inspektorat. 
     Jak się dowiedzieliśmy w nakielskim nadzorze budowlanym, spółka "Wrzos" nie występowała w tej sprawie.  
     Jak się dowiedzieliśmy, spółka nie ma podpisanej żadnej umowy na odbiór padliny z zakładem utylizacyjnym. Zdaniem Grzegorza Fajkowskiego, obecnego prezesa spółki, rozpoczęcie hodowli świń w Słupach jest na razie tylko na próbę.

Róża Kirschhiebel 

Pałuki nr 621 (2/2004)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj.
Copyright 2006-2010 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry