Artykuły

Strzelno, Włostowo, gimnazjum, szkoła, budynek
     Przenieść gimnazjum z Włostowa do budynku LO w Strzelnie
     Zdania radnych jeziorańskich na temat powstania takiego Zespołu Szkół są podzielone. Jedni obawiają się, czy na takim połączeniu nie straci prestiż gminy. Inni nie chcieliby wchodzić w paradę burmistrzowi Strzelna i podbierać mu uczniów z gminnego gimnazjum. Jeszcze inni zwracają uwagę na świetną bazę dydaktyczno-sportową w budynku LO w Strzelnie.

Naczelnik wydziału oświaty starostwa powiatowego Andrzej Konieczka jest przekonany, że takie rozwiązanie to gwarancja utrzymania LO w Strzelnie, utrzymania zatrudnienia dla obecnej kadry nauczycielskiej z LO i z gimnazjum we Włostowie oraz zdecydowanie mniejsze koszty utrzymania oświaty
         fot. Paweł Lachowicz

     W piątek 16 grudnia naczelnik powiatowej oświaty Andrzej Konieczka spotkał się z radnymi Rady Gminy Jeziora Wielkie na wspólnym posiedzeniu komisji i zespołu powołanego do opracowania strategii reformy szkolnictwa na terenie gminy. Przedstawił jeziorańskim radnym strategię reformy szkolnictwa przyjętą przez Zarząd Powiatu Mogilno.
     NIE MA CZASU NA ZWLEKANIE
     Zaproponował jeziorańskim radnym utworzenie zespołu licealno-gimnazjalnego w Strzelnie. Przy ul. Gimnazjalnej mieści się budynek Liceum Ogólnokształcącego. Budynek posiada pełne wyposażenie sportowo - dydaktyczne i jest przygotowany dla około 400 uczniów. Dzisiaj w tym liceum uczy się 224 licealistów. Propozycja starostwa jest taka, żeby gimnazjum we Włostowie z siedzibą w Jeziorach Wielkich przenieść do liceum w Strzelnie. Tam miałoby powstać gimnazjum w Jeziorach Wielkich z siedzibą w Strzelnie.
     - Do budynku można wejść od dzisiaj. Praktycznie jest to tylko sprawa organizacyjna - tłumaczył Konieczka. Jeżeli chodzi o subwencję oświatową - to zdaniem Andrzeja Konieczki - nadal wpływać będzie ona do budżetu gminy Jeziora Wielkie, a w ramach dotacji i zawartego porozumienia między samorządami przekazywana będzie do organu prowadzącego szkołę.
     - Jakby popatrzeć w ten sposób, można zobaczyć, że jedna i druga szkoła na takiej reformie zyskuje. Nasz interes jest taki, żeby zapełnić ten budynek, który mamy w Strzelnie. Koszty utrzymania obiektu w tym przypadku będą niższe - mówił naczelnik Konieczka. Po stronie Jezior Wielkich pozostałby koszt dowozu gimnazjalistów do Strzelna, gdyż dowóz uczniów jest zadaniem własnym gminy i nie jest ujęty w subwencji oświatowej. - Patrząc na to, że w gminie Jeziora Wielkie uczniowie dowożeni są tak, czy inaczej do Włostowa, czyli dowóz ten jest. W związku z tym należałoby tylko policzyć, ile wyniosłoby dowożenie ich do Strzelna, bo jednak trzeba byłoby dowozić dalej i czy byłyby to znaczące koszty - dodał Konieczka.
     Tłumaczył także - podając za przykład gimnazjum w Bielicach - że jest taka tendencja, iż ci, którzy zaczną chodzić do gimnazjum działającego w Zespole Szkół, to są już do tej szkoły przyzwyczajeni i z reguły kontynuują naukę w tej samej szkole, tylko zmieniają jej poziom z gimnazjum na np. szkołę średnią. - To jest taka prawidłowość. Oczywiście będą pojedyncze przypadki, że odejdą jacyś uczniowie, ale taka jest prawidłowość - dodał.
     Zaznaczył także, że gdyby założyć, że dowożenie uczniów do gimnazjum w Strzelnie odbywałoby się przy pomocy PKS czy w jakiś inny sposób, to tym samym skomunikowany zostałby przy okazji teren gminy Jeziora Wielkie ze Strzelnem, na czym wszystkim - zdaniem Andrzeja Konieczki - bardzo zależy, żeby młodzież ze szkół średnich również miała łatwość dojazdu do szkół w kierunku Strzelna.
     - My w liceum w Strzelnie mamy dokładnie ten sam problem, co wy w Jeziorach Wielkich. Jeżeli będzie za mało oddziałów, a dzisiaj jest ich 9. Z tym, że 3 oddziały są obecnie w klasie III i za rok ich już nie będzie. To dokładnie tak, jak u państwa. To wyjdzie na to, że pracę będzie miał polonista, językowiec i wuefista, reszta bieda - przekonywał Andrzej Konieczka.
     Po czym dodał, że nie będzie ukrywał, że jeżeli powiat nie zrobi niczego, aby w liceum przybyło uczniów, to istnieje realna groźba, że za 5 lat nie da się utrzymać liceum. Zdaniem Andrzeja Konieczki jeżeli liceum byłoby razem z gimnazjum, to praktycznie ta groźba staje się zażegnana.
     - Utworzenie zespołu licealno-gimnazjalnego w Strzelnie jest tym, co nas zadowala i my wcale nie musimy na tym zarabiać. Bo całe dobro jest w dzieciach i wypełnieniu budynku. Jeżeli chodzi o moje zdanie, to zwlekanie nie ma sensu. Jak już to szkoda czasu i pieniędzy - apelował do radnych jeziorańskich Andrzej Konieczka.
     NIE WEJŚĆ W PARADĘ
     Radny Marcin Czaplicki pytał naczelnika Konieczkę, czy nie sądzi, że gmina Jeziora Wielkie wchodząc na teren Strzelna ze swoim gimnazjum, nie będzie wchodzić w paradę burmistrzowi Strzelna. - Chodzi o to, że my takim posunięciem utrudniamy im zadanie. Z ich gimnazjum mogą dzieci przechodzić do gimnazjum w liceum - mówił radny Czaplicki.
     Andrzej Konieczka tłumaczył, że nie ma takich obaw, gdyż gimnazjum w Strzelnie funkcjonuje, pomimo to, że w tej chwili ze Strzelna do gimnazjum w Bielicach dojeżdża cały autobus dzieci. - Ludzie mają wybór. I prawdę mówiąc samorządy mają tak zorganizować życie mieszkańcom, żeby sami mogli wybrać szkołę - odpowiedział naczelnik Konieczka.
     - Ale widzi pan, my tutaj już jedną furtkę zamykamy, bo gimnazjum w naszej gminie nie będzie i wybór dzieci będą miały tym samym ograniczony - dodał radny Czaplicki.
     Zdaniem Andrzeja Konieczki rolą radnych jest poinformowanie rodziców, że baza dydaktyczna na terenie gminy z dnia na dzień może się zmienić.
     KADRA TEŻ PRZECHODZI
     Przewodniczący Rady Gminy Jarosław Graczyk pytał, czy przy ewentualnej zgodzie na utworzenie gimnazjum przy strzeleńskim liceum gmina może liczyć na to, że powiat zatrudni tam także wszystkich nauczycieli z Włostowa i zrefinansuje albo dołoży do dojazdów uczniów, którzy będą zmuszeni do Strzelna dojeżdżać.
     Ewentualne prowadzenie gimnazjum przez powiat w imieniu gminy Jeziora Wielkie odbywałoby się na poziomie porozumienia i na wszystko się można umówić. - Byłoby to gimnazjum w Jeziorach Wielkich z siedzibą w Strzelnie. Cała kadra przechodzi wówczas do szkoły w Strzelnie. I tworzymy wówczas Zespół Szkół - mówił Konieczka.
     - Ja myślę, że my w ten sposób pomagamy powiatowi, a nie pomagamy naszym dzieciom. Bo gdyby nasze dzieci chciały wybrać liceum i gimnazjum, to mogą równie dobrze iść do Bielic czy Mogilna - ciągnął radny Czaplicki.
     Zdaniem naczelnika Konieczki nie jest to, to samo, gdyż jeżeli rodzic lub uczeń podejmują indywidualne decyzje, to muszą sami, na własny koszt do szkoły dojechać, natomiast jeżeli powstanie gimnazjum w Jeziorach Wielkich z siedzibą w Strzelnie, to dojazd uczniom musi zagwarantować gmina.
     - Przy okazji państwo macie wkład w utrzymaniu szkoły średniej w powiecie mogileńskim. Jeżeli nie będziemy na oświatę patrzeć w sposób wspólny tylko każdy sobie, to jesteśmy na dobrej drodze, żeby likwidować wszystko, a Inowrocław i Kruszwica tylko na to czekają. To jest troszeczkę walka rynkowa w tej chwili - dodał Andrzej Konieczka.
     PO CO SĄ SZKOŁY
     Radny Roman Skowron zgadzał się z tymi propozycjami z punktu widzenia ekonomicznego. Jednak według niego, kierunek w jakim idzie MEN dyskryminuje małe gminy. - Nie dość, że w kierunku oświaty podstawowej małe gminy są pokrzywdzone, to za jakiś czas pozbędziemy się gimnazjum, a za parę lat będzie jeszcze mniej dzieci, to zamkniemy „podstawówki” i wtedy będzie można gminę przekazać. Ja sądzę, że gimnazjum jak jest w gminie, to zawsze jest, a tak, jak się go pozbywamy, zostają „podstawówki” i to jest takie mentalne osłabienie gminy - mówił radny Skowron.
     Konieczka tłumaczył, że lepiej byłoby, gdyby radny Skowron patrzył na propozycję w ten sposób, że nie pozbywa się gimnazjum, tylko zmienia się jego siedzibę, która nie jest na terenie gminy. Naczelnik uważał za błędne myślenie gmin, żeby tylko mieć szkoły, a tymczasem ważniejsze jest to, żeby mieć dobre szkoły, bo najważniejsza jest dydaktyka.
     - Mało tego, właśnie na dydaktykę jest subwencja, a nie na to, żeby tylko szkoły mieć. Na siłę utrzymywanie dla samego wygodnictwa, że dzieciak pójdzie w paputkach do szkoły, czy nauczyciel będzie miał blisko do szkoły jest błędem. Można i tak, ale to wszystko są państwa decyzje - mówił naczelnik Konieczka.
     CIEKAWY POMYSŁ
     Radny Jacek Studziński utworzenie jeziorańskiego gimnazjum przy strzeleńskim liceum uważa za ciekawy pomysł. Wyliczał zyski gminy przy takim rozwiązaniu. Mówił, że odchodzą koszty utrzymania nauczycieli z Włostowa, a pozostali nauczyciele mogliby uzupełniać etaty w innych szkołach. - Nie będziemy musieli dopłacać 70.000 zł. Bo jak odejdą nauczyciele z Włostowa, ci którzy w tej chwili uzupełniają etaty w szkołach podstawowych, bo tacy są, to inni nauczyciele będą mogli uzupełniać swoje etaty - mówił radny Studziński.
     ZDANIA PODZIELONE
     Po opuszczeniu obrad przez naczelnika Konieczkę radni dyskutowali o propozycji powiatu. Radny Czaplicki cały czas wspominał, czy w ten sposób radni nie krzywdzą Strzelna. Na to sekretarz gminy Grażyna Leśniewska powiedziała, że z wizytą w Jeziorach Wielkich był burmistrz Strzelna Ewaryst Matczak, zwracając uwagę, że jeśli radni jeziorańscy zgodzą się na utworzenie gimnazjum przy liceum w Strzelnie, to zrobią im krzywdę, bo zabiorą im dzieci. Uczniowie ze Strzelna mogą zamiast gimnazjum strzeleńskiego wybierać gimnazjum jeziorańskie w budynku LO Strzelno. Przypomnijmy w tym momencie, że powiat mogileński w przeszłości proponował już, by gmina Strzelno ulokowała swoje gimnazjum w budynku LO, ale wtedy samorząd strzeleński sprzeciwiał się takiemu rozwiązaniu.
     Ostatecznie do żadnych konkretnych ustaleń nie doszło. Część radnych stwierdziła, że musi dobrze przeanalizować propozycję powiatu. Na dzień dzisiejszy za ewentualnym utworzeniem gimnazjum w Jeziorach Wielkich z siedzibą w Strzelnie (przy Zespole Szkół Licealnych) opowiedzieli się: Jacek Studziński, Jarosław Graczyk, Waldemar Ciesielczyk. Przeciwni byli: Roman Skowron, Andrzej Jędrzejewski i Aneta Bemke. Pozostali radni nie mieli zdania. Podczas głosowania nie byli obecni: Jerzy Burzyński, Lech Mielcarek i Rafał Żuchowski.
     Ostatecznie konkretne rozmowy w sprawie reformy oświaty w gminie przełożono na styczeń 2012 r. Wówczas też ma zapaść decyzja, czy gmina zgodzi się na współpracę z powiatem mogileńskim i umieszczenie swojego gimnazjum w budynku LO w Strzelnie.

Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1036 (51/2011)

 

 

 

Komentarz

     Dwie pieczenie na jednym ogniu

      W gminie Jeziora Wielkie konieczna jest pełna reforma oświatowa. Nie wystarczy stosowanie półśrodków, trzeba szkolnictwo zreformować w 100 procentach. Gdy do tego nie dojdzie, to już w niedługim czasie gmina zamiast dopłacać do oświaty 400 tys. zł, będzie musiała dopłacać jeszcze raz tyle. Propozycję radnej Anety Bemke, aby przenieść gimnazjum z Włostowa do Jezior Wielkich, a do Włostowa przenieść szkołę z Rzeszynka, uważałam do tej pory za całkiem rozsądną. Dopóki jednak nie usłyszałam innej propozycji, którą przedstawił naczelnik oświaty przy starostwie powiatowym w Mogilnie Andrzej Konieczka.
      Jego propozycję uważam za strzał w dziesiątkę. Po pierwsze gmina zyska na tym, że nie będzie musiała utrzymywać obiektu, po drugie nie stracą nauczyciele, bo powiat gwarantuje im zatrudnienie. Ale co najważniejsze, w żadnym stopniu nie tracą na tym dzieci, wręcz odwrotnie - one wygrywają los na loterii. Dzięki przeniesieniu gimnazjum z Włostowa do Strzelna, do pięknie wyremontowanego i niezwykle dobrze wyposażonego dydaktycznie obiektu, z okazałą salą gimnastyczną, wyposażonymi odpowiednio gabinetami przedmiotowymi, obserwatorium astronomicznym, mogą spełnić się ich marzenia o lepszym starcie w dorosłe życie.
      Radny Skowron oraz radna Aneta Bemke uważają, że „wyprowadzając” gimnazjum z terenu gminy, straci ona na prestiżu. Zastanawiają się, jak będzie wyglądać gmina bez gimnazjum. Dla radnych - jak się okazuje - najważniejszym jest, aby gimnazjum po prostu w gminie było, nieważne jakie, ale żeby sobie było.
      Radny Skowron mówi dodatkowo, że liczy się tylko i wyłącznie dobro dziecka. A czym niby jest to szumnie nazwane dobro dziecka w oczach radnego? Radny Skowron za największe dobro dziecka uważa to, że nie będzie ono musiało dojeżdżać daleko do szkoły, nieważne jest dla niego zaplecze dydaktyczne szkoły, najważniejsze, by była ona blisko. Nic bardziej mylnego. Dobro dziecka, moim zdaniem, to stworzenie mu przede wszystkim możliwości rozwoju intelektualnego i fizycznego. Tego nie ma w pełni zagwarantowanego we Włostowie, gdzie nie ma sali gimnastycznej z prawdziwego zdarzenia, gdzie nie ma dobrze wyposażonych sal dydaktycznych.
      Drodzy radni - subwencja oświatowa przyznawana jest na edukację, a nie na to, by szkoła była w gminie. To wam powinno zależeć, aby wasza młodzież miała możliwość szerokiego rozwoju. Nie warto mieć byle jaką szkołę, warto zainwestować w dobrą edukację młodych mieszkańców gminy.      W tym przypadku dobrą inwestycją będzie stworzenie uczniom komfortowych warunków do nauki, a takie może dać w obecnej sytuacji tylko przeniesienie gimnazjum z Włostowa do Strzelna i utworzenie przy strzeleńskim liceum gimnazjum w Jeziorach Wielkich z siedzibą w Strzelnie. Uważam, że dzięki temu zyskają zarówno dzieci, jak i gmina.

Magdalena Lachowicz

Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1036 (51/2011)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj.
Copyright 2006-2010 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry