Artykuły

Janusz Jakubowski zachęcał mieszkańców do szybkiego działania zmierzającego ku założeniu stowarzyszenia, które zajmie się prowadzeniem parlińskiej podstawówki
       fot. Joanna Świetnicka
Dyrektor SP w Parlinie Danuta Koziołkiewicz-Fiuta prosiła wójta gminy Dąbrowa Marcina Barczykowskiego (na zdjęciu) o jeszcze jedną szansę na to, żeby placówka udowodniła, że nie generuje strat
      fot. Joanna Świetnicka

Parlin, stowarzyszenie, szkoła, oświata
     Kalkulator wójta, kalkulator dyrektora
     Zdaniem wójta oraz członków zespołu, najlepszym rozwiązaniem dla gminy jest przekształcenie szkoły w Parlinie i szkoły w Słaboszewie w szkoły niepubliczne - społeczne. Być może dołączy do nich SP w Szczepanowie. Dyrektor Danuta Koziołkiewicz-Fiuta prosiła, by dać szkole w Parlinie jeszcze rok, a ona udowodni, że szkoła utrzyma się.
     SYTUACJA
     14 i 15 grudnia wójt gminy Dąbrowa Marcin Barczykowski z radnymi spotkali się z mieszkańcami w SP w Parlinie i w szkole w Słaboszewie, która jest filią SP w Szczepanowie. Zebrania zorganizowane zostały, by poinformować mieszkańców o planach wójta oraz członków powołanego przez niego w listopadzie zespołu do spraw optymalizacji działalności oświaty w gminie Dąbrowa.
     Szczególnie trudna sytuacja panuje w Szkole Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi w Parlinie, gdzie w ostatnich latach najbardziej widoczny jest spadek uczniów. Obecnie do parlińskiej podstawówki, w której funkcjonuje 6 oddziałów (brak kl. IV) uczęszcza 61 uczniów, w tym 10 w oddziale przedszkolnym. Do Szkoły Podstawowej w Szczepanowie uczęszcza 171 uczniów, w tym 64 uczniów chodzi do znajdującej się w Słaboszewie filii. Z kolei do Zespołu Szkół w Dąbrowie uczęszcza 377 uczniów, w tym: 81 dzieci przedszkolnych, 135 uczniów szkoły podstawowej i 161 uczniów gimnazjum.
Do utrzymania dąbrowieckiej oświaty w 2011 r. z budżetu gminy będzie trzeba dołożyć 900.000 zł. Ostatnim rokiem, kiedy gmina nie dokładała do oświaty był 2006 r.
     NIE BĘDZIE LIKWIDACJI
     W Parlinie wójt przyznał, że zebrania te postanowił zorganizować w związku z tym, że doszły do niego odgłosy jakoby olał mieszkańców. - To nieprawda. Do radnych też dochodzą odgłosy jakoby i oni olewali mieszkańców. A tak nie jest. Wierzcie mi. Wszystkim nam, sprawy finansów, sprawy gminy, w tym szczególności oświaty leżą na sercu - powiedział Marcin Barczykowski.
     Mieszkańcy nie ukrywali faktu, że przyszli na zebrania ponieważ byli przekonani, iż dowiedzą się od wójta o planowanej przez niego likwidacji szkół. Takie bowiem odgłosy dochodziły do zaniepokojonych mieszkańców. Kto rozsiewał tego typu plotki - nie wiadomo.
     - Przyszedłem na zebranie, bo słyszałem, że szkoła będzie zamykana - krzyknął jeden z mężczyzn.
Marcin Barczykowski długo musiał przekonywać uczestników zebrań, że nie zamierza zamykać żadnej placówki na terenie gminy. Wójt uważa, że w założeniach reforma powinna być tak przeprowadzona, aby uwzględniała oczekiwania rodziców, a przede wszystkim dobro dzieci. - W gminie Dąbrowa - najważniejszy jest uczeń” i wszystko temu musi być podporządkowane - mówił.

Przewodnicząca Rady Rodziców SP w Parlinie Kamila Mielcarek apelowała aby dzieci nie przeliczać na złotówki
       fot. Joanna Świetnicka
Mąż dyrektorki parlińskiej podstawówki Sławomir Fiuta (na zdjęciu z lewej) stwierdził, że jeśli chodzi o oszczędności radni oraz wójt powinni je zacząć od siebie, a nie podnosić sobie pensje
       fot. Joanna Świetnicka

     PENSJE TO NIE TO SAMO CO WYDATKI
     Wypowiedź wójta przerwała dyrektor SP w Parlinie Danuta Koziołkiewicz-Fiuta. Zapytała na co przeznaczana jest subwencja oświatowa, która spływa do gminy. - Powiedzmy sobie jedną ważną rzecz. Subwencja oświatowa w tym roku pokryła wszystkie płace nauczycielskie, w 100%. Ja obliczyłam subwencje, porównałam z płacami i wyszło mi, że nie generujemy tutaj żadnych strat - mówiła dyrektor.
     - Pani dyrektor mówi, że subwencja starcza na płace nauczycielskie w 100%. Nie wiem, jak obliczyła to pani dyrektor, ale ja mam dane z księgowości, z których wynika, że tej subwencji starcza na 70% wydatków - odpowiedział wójt. 
     - Nie wiem panie wójcie, może każdy z nas ma inny kalkulator - stwierdziła dyrektor Koziołkiewicz-Fiuta. Natomiast wójt dodał: - Kalkulator, pani dyrektor jest jeden.
     W odpowiedzi usłyszał: - Panie wójcie przecież pan mówił, że rujnują nas pensje nauczycielskie, a nie utrzymanie szkół. Marcin Barczykowski wyjaśnił: - Nigdy nie mówiłem, że coś nas rujnuje.
     - Nie chciałabym być wścibska i wchodzić panu wójtowi w słowo, ale trzeba jeszcze dopowiedzieć, że w naszej szkole mamy uczniów niepełnosprawnych - wtrąciła Danuta Koziołkiewicz-Fiuta.
     DAJCIE NAM SZANSĘ
     Zdaniem wójta oraz członków zespołu najlepszym rozwiązaniem dla gminy jest przekształcenie SP w Parlinie i SP w Słaboszewie w szkoły niepubliczne - społeczne. Stworzenie szkół społecznych spowodowałoby, że placówka oświatowa nie zostałaby zlikwidowana, dzieci nadal uczyłyby się w tych samych placówkach, zachowane byłyby miejsca pracy. Gmina przekazywałaby subwencji dla szkoły. Nauczyciele nie byli zatrudnieni w ramach Karty Nauczyciela.
     - Ta szkoła jest dla nas bezcenna. I mamy pomysł. Zrobimy wszystko, żeby do tej wspaniałej szkoły przywieźć dzieci niepełnosprawne. I poszukamy ich. Proszę dać nam szansę. My zrobimy wszystko, żeby liczba uczniów w naszej szkole wzrosła do ponad 100 - argumentowała swoje racje dyrektor Koziołkiewicz-Fiuta, która nie jest zadowolona z propozycji przekształcenia kierowanej przez nią placówki w szkołę społeczną.
     - Ja rozumiem, że uczeń niepełnosprawny to są finanse, tylko gdzie one są. Pani dyrektor mówi, że przyprowadzi tu tych uczniów niepełnosprawnych, ale do tej pory nie ma tych uczniów niepełnosprawnych - przyznał Marcin Barczykowski.
     ZBLIŻAJĄ SIĘ KŁOPOTY ZESPOŁU SZKÓŁ
     Wiceprzewodniczący Rady Gminy w Dąbrowie Andrzej Cywiński dodał, że w najbliższych latach konieczne jest zapewnienie wszystkim dzieciom w wieku przedszkolnym możliwości uczęszczania do przedszkola. Dlatego też propozycja przekształcenia placówek oświatowych pozwoli w przyszłości zapewnić możliwość korzystania przez wszystkie dzieci z opieki przedszkolnej.
     - Zarówno Szkoła Podstawowa jak i Gimnazjum w Dąbrowie nie uchronią się przed spadającą liczbą uczniów. Spadnie liczba oddziałów, w konsekwencji tego konieczna będzie likwidacja części etatów nauczycielskich - dodał wiceprzewodniczący Rady Gminy w Dąbrowie.
     TYLKO ZŁOTÓWKI
     - W imieniu rodziców chciałabym powiedzieć, że wszyscy mówią o wydatkach, kosztach, subwencjach, ale nikt nie mówi jak nasze dzieci mają w tej szkole. A mają tutaj dużo - dużo serca, dużo miłości, dużo opieki. Proszę tylko, aby dziecko w naszej gminie nie było przeliczane na złotówki. Ze swojej strony mogę powiedzieć tylko tyle, że bardzo chciałabym, aby ta szkoła istniała - powiedziała przewodnicząca Rady Rodziców w SP Parlin Kamila Mielcarek.
     PODATKI I PENSJE
     - Cieszy mnie to, że pan wójt naszej szkoły nie chce zamknąć. W najbliższym czasie spokojnie musimy zastanowić się, gdzie zrobić cięcia, żeby tę szkołę dalej utrzymać. Jeśli chodzi o zwiększenie liczby uczniów w naszej szkole, to trzeba zachęcić młodzież, żeby rozbudowywała swoje rodziny - humorystycznie zakończył swoją wypowiedź Janusz Jakubowski, którego ojciec przed laty budował parlińską podstawówkę.
     - Skoro w gminie pieniędzy nie przybywa tylko ubywa, to może aby w gminnej kasie było więcej środków na wsparcie dla szkół, trzeba by było podnieść podatki w gminie - krzyknęła jedna z uczestniczących w spotkaniu kobiet.
     Wtedy odezwał się również mąż dyrektorki SP w Parlinie Sławomir Fiuta, który powiedział: - Oszczędności, oszczędności, może zacznijmy je od siebie. Od administracji, od kosztów utrzymania radnych, wójta. W tej sytuacji, która teraz jest, nie powinno się podnosić pensji panu wójtowi.
     Do dyskusji włączył się też radny Konrad Szary. - Nikt nie chce zamknąć żadnej ze szkół. Chodzi o to, żeby wypracować optymalne stanowisko. Wiem, że były nagonki na radnych, że chcemy kogoś na bruk wyrzucać. W związku z tym podkreślam, że nikt nikogo nie chce na bruk wyrzucać - wyznał przewodniczący komisji oświaty.
     KUPCIE MI FOTEL
     Wójt stwierdził, że podwyższenie podatków jest mało realne: - Uważam, że nawet gdybyśmy podnieśli je o 20%, to szybciej byście mnie wynieśli na tych taczkach z tej gminy, niż przy likwidacji szkoły. Kupicie mi państwo dobry fotel do końca kadencji, to w następnej nie będę startował, bo wtedy już będzie trzeba wszystko ciąć. W tej kadencji fajny fotelik. Nie będę nic robił, dokładać jest prosto. Pieniędzy na resztę nie będzie, więc nie będę za dużo robić. Tyle wytrzymam. Państwo wytrzymają. Przyjdzie nowy wójt i po prostu zamknie szkoły, wszystkie trzy. Według demografii i według tego co się dzieje, to wierzcie mi państwo w dłuższej perspektywie, za jakieś 10 lat, to jest jedna szkoła w gminie Dąbrowa.
     TYLKO ROK
     Głos zabrała jeszcze Danuta Koziołkiewicz-Fiuta, która powiedziała błagalnym tonem: - Dajcie nam jeszcze jedną szansę na to, żebyśmy wam to udowodnili, że nasza szkoła nie generuje straty. Dajcie nam na to rok. Szkołę społeczną możemy zrobić zawsze. Proszę to przemyśleć i nie traktować nas tuzinkowo. Ja się naprawdę kierują dobrem naszej szkoły, bo takiej szkoły jak nasza, to naprawdę nigdzie nie ma.
     W KIERUNKU SZKÓŁ SPOŁECZNYCH
     Ostatecznie uczestnicy zebrania w parlińskiej podstawówce oraz w szkole w Słaboszewie zgodzili się na rozpoczęcie procedury związanej z powołaniem w ich miejscowościach szkół niepublicznych. Teraz dąbrowieccy radni formalnie będą musieli podjąć uchwałę o likwidacji placówek, które mają zostać przekształcone w szkoły niepubliczne.
     Możliwe, że do tych przekształcanych placówek dołączy jeszcze SP w Szczepanowie. W sprawie tej placówki konkretna decyzja jeszcze nie zapadła. W rozmowie z reporterem Pałuk wójt Dąbrowy Marcin Barczykowski przyznał, że wszystko zależy od tego, czy wojewoda zgodzi się na pozostawienie w gminie tylko jednej publicznej szkoły, czyli Zespołu Szkół w Dąbrowie.

Joanna Świetnicka
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1036 (51/2011)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj.
Copyright 2006-2010 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry