-
Przez rynek nie ma przejazdu
Do 21 czerwca żniński rynek jest wyłączony z ruchu samochodowego. Zmiany w organizacji ruchu obowiązują także w Szubinie, a z utrudnieniami kierowcy muszą liczyć się w Gąsawie. Szczegóły poniżej.
Najczęściej czytane
- Qumple na trzecim miejscu
- Winni dokonania gwałtów
- Ojciec dwuletniej Wiktorii na wolności
- Wyrok: zgwałcili nastoletnie koleżanki
- Śmiertelna dekompresja w szmaragdowym raju
- Układ rodzinny w Szkole Podstawowej nr 2
- Wielka muzyczna majówka
- Żnin pożegnał profesora
- Ojciec zabił nożem syna
- 650.000 zł straty na basenie w zeszłym roku
- Komendant Lukstaedt zamyka posterunki
- Wola Kożuszkowa z pucharem
Artykuły
- Wtorek, 27 Grudzień 2011
Żnin, szpital, umowa, konkurs, dyrektor, zarząd
Będzie konkurs na dyrektora szpitala
31 marca wygasa umowa dyrektorowi żnińskiego szpitala Romanowi Cieślewiczowi. Zarząd Powiatu nie przedłuży z nim umowy. Wkrótce zostanie ogłoszony konkurs na dyrektorski fotel.
Starosta Zbigniew Jaszczuk powiedział, że w najbliższym czasie zostanie ogłoszony konkurs na dyrektora żnińskiego szpitala.
Dyrektorowi Romanowi Cieślewiczowi umowa o pracę wygasa 31 marca. Dyrektor ma zwolnienie do 6 lutego. Czy wróci jeszcze do pracy w żnińskim szpitalu, nie wiadomo.
Członek Zarządu Powiatu Zofia Kozłowska powiedziała, że konkurs zostanie ogłoszony jak najszybciej, gdyż wszystko wskazuje na to, iż Roman Cieślewicz już do pracy nie wróci. Zofia Kozłowska zapewniła, że Roman Cieślewicz po wygaśnięciu kontraktu nie otrzyma żadnej odprawy:- "Jego zatrudnienie było na czas określony. To nie była stała praca i żadnymi konsekwencjami finansowymi nie będzie to obciążało budżetu powiatu. 31 marca wygaśnie umowa i z tym dniem pan dyrektor pożegna się z pracą. Przy tej funkcji trzeba mieć trochę menadżerstwa i charyzmy osobistej. Tych cech panu Cieślewiczowi zabrakło. Na to miejsce ktoś o innym charakterze musiałby być" - dodała Zofia Kozłowska.
O ogłoszeniu konkursu na dyrektora szpitala decydowali po części członkowie Zarządu Powiatu, choć ostateczne słowo należało do starosty.
Są już pierwsze spekulacje dotyczące ewentualnych kandydatów na fotel dyrektora. Żadna z ustalonych przez nas osób nie powiedziała wprost, że będzie kandydować na to stanowisko.
Barciński radny Janusz Lewandowski zdementował jakoby chciał ubiegać się o dyrektorski fotel. Radny powiatowy Wiesław Kwaśniewski również nie zamierza skorzystać z nadarzającej się okazji (przypominamy, że kandydował już na dyrektora szpitala w 2000 r. Przegrał wówczas ze Zdzisławem Bąkiem). Kandydowania nie wyklucza za to żniński radny Andrzej Kujawa. Zapytany czy będzie się ubiegał o stanowisko dyrektora powiedział: - "Być może. Wolałbym być jednak czarnym koniem. Musiałbym wiedzieć kto będzie kandydować. Na pewno jest to wyzwanie i sprawdzenie się. Nie należy bać się trudnych spraw".
Przed rokiem o fotel dyrektora szpitala w Żninie ubiegał się Andrzej Bera z Inowrocławia. Czy w tegorocznym konkursie również przystąpi do konkursu?
- "Nie wiem. Na tym etapie trudno mi powiedzieć. Jak pan wie, byłem bardzo zainteresowany tą pracą. Szpital w Żninie nigdy nie był źle postrzegany. To ciekawa praca i ogromne wyzwanie. Dziś panu nie mogę powiedzieć, czy będę kandydować. Przyznaję, że to jest ciekawa praca w tym miejscu właśnie. W ubiegłym roku szpital żniński nie stał najgorzej. Nie było jeszcze dużego zagrożenia. Być może rozpatrzę kwestię kandydowania" - powiedział Andrzej Bera.
Obecnie szpitalem zarządza wicedyrektor Jacek Koszek, który otrzymał wszelkie pełnomocnictwa.
| Ocena pracy dyrektora i szanse jego następcy Stefan Firszt: - "Ten człowiek już na samym początku skonfliktował się z załogą. Dyrektor wierzył w sprawczą moc starosty. Przyjął - tak jak Bąk - że każdy miesiąc to sukces. Dziwię się, że pozwolił decydować Jaszczukowi za siebie. Nie rozumiem też po co Jaszczuk się tak angażował. Od podejmowania decyzji jest dyrektor". Bolesław Cieniawa: - "Nie byłem przy powołaniu pana Cieślewicza, więc nie będę go oceniać. Nie uważam, że jego następca musi być samobójcą". Henryk Tokarz: - "Szanse istnieją zawsze pod warunkiem, że będzie to osoba kompetentna, znająca realia żnińskiego szpitala i służby zdrowia. Wiele zależy od tego czy uda jej się pozyskać działające związki zawodowe i pozostałe podmioty biorące udział w działalności szpitala. Największy problem tkwi w Zarządzie Powiatu, gdyż wykazał się on wyjątkową niekompetencją. I przez tą niekompetencję mamy taką sytuację w szpitalu. Zarząd Powiatu nie jest zdolny wybrać odpowiedniej osoby" - uważa Henryk Tokarz. Kazimierz Grochowalski: - "Oceniam Cieślewicza negatywnie. Zarząd Powiatu powołując go na to stanowisko popełnił ogromną pomyłkę. Nie ma pojęcia o kierowaniu zakładem. Doprowadził szpital według mojej wiedzy do jeszcze większego zadłużenia. W takim stanie rzeczy nie widzę zatem szans dla nowego dyrektora. Szpital jest już trudno ratować. Rok temu lub dwa lata temu była jeszcze szansa pod warunkiem, że ktoś od razu zacząłby realizować plan restrukturyzacji i spłacał za pomocą długoterminowej ugody zadłużenie. Będzie bardzo trudno, żeby jakikolwiek bank udzielił szpitalowi kredytu. Będzie źle dla szpitala i całego powiatu, gdyż długi szpitala pokrywa powiat, a wtedy skończy się to zarządem komisarycznym". (am) |
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 625 (6/2004)





