-
Przez rynek nie ma przejazdu
Do 21 czerwca żniński rynek jest wyłączony z ruchu samochodowego. Zmiany w organizacji ruchu obowiązują także w Szubinie, a z utrudnieniami kierowcy muszą liczyć się w Gąsawie. Szczegóły poniżej.
Najczęściej czytane
- Qumple na trzecim miejscu
- Winni dokonania gwałtów
- Ojciec dwuletniej Wiktorii na wolności
- Wyrok: zgwałcili nastoletnie koleżanki
- Śmiertelna dekompresja w szmaragdowym raju
- Układ rodzinny w Szkole Podstawowej nr 2
- Wielka muzyczna majówka
- Żnin pożegnał profesora
- Ojciec zabił nożem syna
- 650.000 zł straty na basenie w zeszłym roku
- Komendant Lukstaedt zamyka posterunki
- Wola Kożuszkowa z pucharem
Artykuły
- Wtorek, 27 Grudzień 2011
![]() |
| W posiedzeniu komisji budżetu po dłuższej przerwie wziął udział burmistrz Andrzej Rosiak fot. Arkadiusz Majszak |
Gorzyce, szkoła, oświata, likwidacja, reforma, sesja
Polityka likwidowania szkół
W miniony piątek członkowie komisji budżetu Rady Miejskiej w Żninie omawiali plan restrukturyzacji oświaty w gminie Żnin.
Program najbliższej sesji Rady Miejskiej w Żninie przewiduje podjęcie uchwał w sprawie zamiaru likwidacji: gimnazjum nr 3 w Żninie, przedszkola nr 2 w Żninie oraz szkół podstawowych w Jadownikach, Januszkowie, Cerekwicy i Gorzycach. W miniony piątek dyskusję na ten temat rozpoczęli członkowie komisji budżetu Rady Miejskiej.
ADMINISTRACYJNIE ZA MAŁO
Burmistrz Andrzej Rosiak podkreślił, iż zawsze był zwolennikiem restrukturyzacji oświaty w gminie Żnin. Zdaniem burmistrza, podjęcie uchwały o zamiarze likwidacji wcale nie musi jej oznaczać.
- "To nie etap decyzyjny. To są tylko intencje. Wiemy, jakie to bolesne. Wiemy, jakie skutki ma likwidacja szkoły w Szafarni, ale są również pozytywne przypadki. Na przykład w sąsiedniej gminie Gąsawa restrukturyzacja oświaty dała spore oszczędności do budżetu. Chodzi o to, by placówki, które zostaną, były unowocześniane i żeby zostali w nich najlepsi nauczyciele. Przy podejmowaniu tych uchwał będą się ścierać interesy nauczycieli, rodziców i budżetu gminy. Może to być stopniowe wygaszanie. Może to być przekształcone w filie. Trzeba jednak ten budżet uzdrowić" - powiedział burmistrz.
Przewodniczący komisji budżetu Czesław Kośmicki uważa, że Rada Miejska trafi na zdecydowany opór ze strony rodziców przeciwnych likwidacji placówek, do których obecnie uczęszczają ich pociechy. Zarzucił również, że administracja burmistrza zrobiła bardzo mało w zakresie uzasadnienia słuszności podjętego kierunku restrukturyzacji.
- "Ja byłem na jednym spotkaniu z rodzicami i powiedziałem, że już więcej nie pojadę. To nie było spotkanie zorganizowane na zasadzie przekonania. Skupiło się wokół problemów danej szkoły i konieczności jej pozostawienia. Nie mówiono, co społeczeństwo dostanie w zamian. Szkoły będą zamykane, ale my nie oferujemy nic w zamian" - powiedział Czesław Kośmicki.
MANIFESTACJA SIŁY
Radny Krzysztof Jóźwiak zauważył, że nie ma żadnej analizy finansowej dotyczącej likwidacji szkół.
- "Ile pieniędzy nam przyniesie likwidacja tej szkoły, a ile likwidacja tej szkoły?. Rzuca się hasło, że likwidujemy tę szkołę, a nic się nie mówi o oszczędnościach i zwolnieniach nauczycieli. Dotacja do szkół wiejskich wynosi 3.000 zł, a miejskich 2.000 zł na jednego ucznia. Jeśli ja mam zarobić 80.000 zł na tej reformie, to dla mnie jest bez sensu likwidowanie tych szkół" - powiedział Krzysztof Jóźwiak.
Burmistrz przekonywał, że dopłata z budżetu gminy do szkoły w Cerekwicy wynosi 218.000 zł.
Radny Zdzisław Bąk twierdzi: - "Uczestniczyłem w spotkaniach dotyczących obrony szkół przed likwidacją. W Gorzycach na salę przyszedł ksiądz i 200 osób. To jest manifestacja siły. Tak samo było w Brzyskorzystwi: poświęcenie sali gimnastycznej przez księdza, występy artystyczne tych dzieciaków to manifestacja siły. I teraz ruszyć te środowiska, to ja nie wiem, czy my damy radę to zrobić. Ludzi trzeba przekonać, że będzie dobrze. Wydaje mi się, że na razie jest to niemożliwe" - dodał Zdzisław Bąk.
Radny Ryszard Wiechetek powiedział, że nie może sobie pozwolić na bzdury, które przekazano w materiałach sesyjnych. Zapytany przez nas, co miał na myśli, dodał: - "W materiałach nie uwzględniono przyczyn ekonomicznych likwidacji tych szkół".
BEZ LIKWIDACJI GORZYC
Czesław Kośmicki deklaruje, że jest przekonany w całej rozciągłości, że szkoły powinny zostać zlikwidowane. Nie znajduje jednak uzasadnienia likwidacji szkoły w Gorzycach, gdyż - jak powiedział - ogrzewanie dostosowano w niej do wymogów unijnych. Inwestycja była dofinansowana z Banku Światowego. Ponadto szkoła posiada salę gimnastyczną.
- "Jest możliwość utworzenia dwóch klas, gdyż wkrótce przestanie funkcjonować poczta. Można by więc przejąć dzieci z Brzyskorzystwi" - dodał Czesław Kośmicki.
Stanowisko Czesława Kośmickiego popiera Zdzisław Bąk. Radny uważa, że w momencie, gdy poczta opuści budynek, będą dwa dobre pomieszczenia, które szkoła mogłaby wykorzystać. Ponadto - podkreślal radny Bąk - placówka posiada bibliotekę.
- "Szkoła to jedyny punkt, który szerzy na wsi kulturę. Ludzie boją się likwidacji, bo wyrwie im się kontakt z całym środowiskiem" - twierdzi Zdzisław Bąk.
Krzysztof Jóźwiak zarzucał radnym Kośmickiemu i Bąkowi działania polityczne. Dyrektorem Szkoły Podstawowej w Gorzycach jest bowiem radna Rady Miejskiej poprzedniej kadencji, obecna radna powiatowa z ramienia SLD Maria Błońska.
- "Muszą być jawne i czytelne kryteria tej restrukturyzacji. Skoro bronicie najdroższej szkoły, ustalmy, czy zajmujemy się polityką, bo są tam nasi znajomi, czy robimy to dla dobra gminy" - dodał Krzysztof Jóźwiak.
ZAWSZE BĘDZIE VETO
Czesław Kośmicki przyglądał się gminie Janikowo, w której szkoły zlikwidowano 4 lata temu. Jego zdaniem władze pozostawiły jedynie duże szkoły z halami gimnastycznymi.
- "Nie mają problemów z subwencją oświatową. Subwencja wystarcza na utrzymanie oświaty w tej gminie. Ja, jeżeli chodzi o konieczność likwidacji poprzez pewną restrukturyzację, jestem za i od tego nie odstąpię, ale trzeba dać coś w zamian tym ludziom" - powiedział Czesław Kośmicki.
Burmistrz Andrzej Rosiak przewiduje, że oszczędności uzyskane z restrukturyzacji oświaty byłyby przeznaczone na podniesienie poziomu nauczania.
- "Uchwały o zamiarze likwidacji mają wywołać pewną procedurę mającą wywołać dyskusję z mieszkańcami oraz konsultacje, czy zostawiamy szkołę trzyklasową czy nie. Do końca lutego musimy ten temat podjąć, bo inaczej w bieżącym roku nie będziemy mogli restrukturyzacji przeprowadzić. Bez względu, do której szkoły podejdziemy, któregokolwiek przedszkola, zawsze będzie veto" - przestrzega burmistrz.
GIMNAZJUM I CO DALEJ?
Czesław Kośmicki zastanawia się również nad problemem likwidacji gimnazjum nr 3 w Żninie oraz przedszkola nr 2 w Żninie.
- "W gimnazjum powstała klasa sportowa. Co teraz będzie z nimi? Jeżeli chodzi o przedszkole, to powstała teraz Krajowa Spółka Cukrowa. W dawnych strukturach można by mówić o przekazaniu miastu budynku. Teraz spółka będzie o tym decydować" - powiedział Czesław Kośmicki.
Zdzisław Bąk ostateczne rozwiązanie widzi w uruchomieniu procesu budowy szkoły w Górze na gruntach Murczyna.
- "Jeżeli damy taką szkołę, to wtedy nie będzie oporu ze strony rodziców. Obecny budynek Szkoły Podstawowej nr 3 można by zaadaptować na mieszkania, a nie na szkołę. Ona miała zostać zamknięta w latach osiemdziesiątych" - dodał Zdzisław Bąk.
Ostateczne stanowisko dotyczące likwidacji placówek oświatowych komisja budżetu zajmie 19 lutego, w przeddzień sesji.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 626 (5/2004)






