-
Przez rynek nie ma przejazdu
Do 21 czerwca żniński rynek jest wyłączony z ruchu samochodowego. Zmiany w organizacji ruchu obowiązują także w Szubinie, a z utrudnieniami kierowcy muszą liczyć się w Gąsawie. Szczegóły poniżej.
Najczęściej czytane
- Qumple na trzecim miejscu
- Winni dokonania gwałtów
- Ojciec dwuletniej Wiktorii na wolności
- Wyrok: zgwałcili nastoletnie koleżanki
- Śmiertelna dekompresja w szmaragdowym raju
- Układ rodzinny w Szkole Podstawowej nr 2
- Wielka muzyczna majówka
- Żnin pożegnał profesora
- Ojciec zabił nożem syna
- 650.000 zł straty na basenie w zeszłym roku
- Komendant Lukstaedt zamyka posterunki
- Wola Kożuszkowa z pucharem
Artykuły
- Środa, 28 Grudzień 2011
Z listów
List otwarty do burmistrza Żnina i Rady Miejskiej w Żninie
Szanowni Państwo w dniu 20.02.2004 odbyło się posiedzenie Rady Miejskiej w Żninie. Głosowano na nim między innymi projekt Burmistrza Żnina dotyczący likwidacji czterech szkół wiejskich zwany "Reformą Oświaty".
Szczęśliwie do skutków tego zamierzenia Radni Rady Miejskiej wycofali ten punkt z porządku obrad. Skutkiem takiego posunięcia jest to, że wyżej wymienione placówki nadal będą funkcjonowały w swoich dotychczasowych siedzibach przynajmniej przez następny rok. Wielu ludzi wyraża swoje zadowolenie z postawy Radnych, którzy odsuwając problem w czasie uniemożliwili realizację tak niekompetentnie przygotowanej i szkodliwej społecznie reorganizacji szkół podstawowych w gminie.
Wysłuchaliśmy również wypowiedzi Radnych w powyższej kwestii. Wynikała z nich jednoznaczna krytyka przedstawionego przez Burmistrza Żnina projektu. Jednakże nie usłyszeliśmy z ust Radnych jednoznacznej opinii dotyczącej losu szkół podstawowych na terenach wiejskich w perspektywie przyszłościowej.
Z tonu dyskusji wynikało z jednej strony; pochwały dla placówek oświatowych na terenach wiejskich, podkreślano jak wiele zawdzięczają aktywności naszych środowisk z drugiej konieczność ich stopniowego wygaszania! A podkreślić trzeba, że mówimy tylko o siedmiu pozostałych na terenach wiejskich szkołach w dużej gminie jaką jest Żnin (powiatowe miasto). Pocieszające jest to, że deklarują wolę rozwiązać temat wraz ze społeczeństwem.
Jednakże ze zdumieniem wysłuchałem odmiennej opinii Radnych; panów Kośmickiego i Bąka, którzy mają sprecyzowaną wizję przyszłości szkolnictwa podstawowego w naszej gminie. Polega ona na wybudowaniu nowej, jednej wielkiej szkoły zbiorczej na żnińskim terenie w Murczynie. Podobny pogląd prezentował również Burmistrz. Prezentował go jego zastępca pan Jaworski na spotkaniu ze społeczeństwem w Gorzycach i nie tylko tam.
Wyrażałem i podtrzymuję opinię negatywną wobec takiej propozycji. Podobną postawę reprezentowało setki osób wielokrotnie argumentując swoje stanowisko, które jak widać nie dotarło do osób promujących swoje poglądy - niestety mogący mieć istotny wpływ na decyzje dotyczące naszych dzieci.
Budowa jednej dużej szkoły nie jest rozwiązaniem nowoczesnym w sensie edukacyjnym. Jest to konieczność dotycząca wielkich aglomeracji miejskich, o dużym zagęszczeniu ludności. Tam fizyczną koniecznością jest wybudowanie tak dużego obiektu, który pomieściłby wszystkie dzieci. Jednym z celów jest to aby dzieci z dzielnicy miały blisko do szkoły, w której mogły by rozwijać się również w czasie poza lekcyjnym. Tam problem dojazdu nie ogranicza ich możliwości edukacyjnych.
W naszych warunkach rozległej gminy z dobrze (terytorialnie) rozlokowanymi szkołami podstawowymi (na terenach wiejskich) powyższy pomysł jest nieodpowiedzialny.
Dla edukacji dzieci jest niebezpieczny. Pogląd taki jest w moim środowisku powszechny i nie tylko w naszym.
Szanowni promotorzy i osoby popierające budowę nowej Zbiorczej Szkoły Podstawowej. Oceniam, że zagrożenie, które Społeczne Komitety Obrony Szkół w tym roku opanowały nadal istnieje - jest aktualny a wasza koncepcja jest najgorsza.
Gdybyśmy wam na to pozwolili stworzylibyście dzieciom mieszkającym na terenach wiejskich - naszym dzieciom mękę dojazdu.
Biorąc pod uwagę, że mówimy o dzieciach od szóstego (a nawet piątego) do dwunastego roku życia nie ma wątpliwości, że odbiło by się to negatywnie nie tylko na poziomie ich edukacji. Należy przy tym pamiętać także o innych aspektach np. wyrywając sześciolatka około szóstej rano i wywożąc ze swego środowiska na wiele godzin, daleko od rodziny jest to nie tylko trudne fizycznie i psychicznie, ale wręcz nie humanitarne.
Nie wspominam tu wszystkich aspektów świadczących o korzyściach wynikających z rozwoju placówek oświatowych na wsiach. Warto tylko uświadomić nie zorientowanym iż dość dawno minęły czasy uczących tam nauczycieli niewykwalifikowanych i biernych rodziców.
My (ludzie zamieszkujący tereny wsi) również widzimy potrzebę reorganizacji placówek oświatowych w naszej gminie. Jest ona związana przede wszystkim z kwestią zmniejszającej się liczby dzieci. Szczególnie dotyczy to ludności zamieszkującej miasto, ale to jest kwestia przede wszystkim organizacji a nie tylko likwidacji. Z natury rzeczy problem rozwiązuje się tam gdzie powstaje...
Natomiast reforma oświatowa konieczna jest zwłaszcza w zakresie warunków jak i poziomu nauczania. Jest to zadaniem szczebla oświatowego i władz samorządowych.
Problem w tym, że na równi dotyczy wszystkich szkół niezależnie od miejsca ulokowania. Wynika z błędów administracyjnych i prawnych. To powyższe władze powołane są i muszą znaleźć rozwiązania problemów, z którymi boryka się każdy Dyrektor szkoły np. chętniej zatrudni nauczyciela o niższych kwalifikacjach gdyż płaci Jemu mniej, zmniejszając w ten sposób koszty utrzymania szkoły. Ale czy podnosi poziom kształcenia? A co uczyni gdy nierozsądne władze oceniają placówkę oświatową przyjmując w pierwszej kolejności kwestie finansowe za warunek jej istnienia?
Na całym świecie uważa się klasy mniej liczne za najnowocześniejsze, najkorzystniej sprzyjające edukacji i rozwojowi.
Szczególnie na poziomie nauczania podstawowego spokojne, bezpieczne miejsce to jest luksus, który nie wszędzie nie można stworzyć. Nasza gmina już go ma w postaci dobrze rozlokowanej sieci szkół na terenach wiejskich.
Już z wstępnych analiz wynika, że dobrze prosperujących, z możliwością rozwoju. Bez wątpienia nie tak kosztownego jak budowa nowej, dużej szkoły, bezdyskusyjnie mniej korzystnej. Nie należy przecież uniemożliwiać rodzicom mieszkającym w mieście docierania ze swoimi dziećmi do szkół przyjaznych dziecku, bezpiecznych, kształcących na dobrym poziomie na wsi. Przypominam; mamy ustawowo zagwarantowaną swobodę wyboru szkoły.
Z poważaniem
Członek Społecznego Komitetu Obrony
Szkoły Podstawowej w Gorzycach
Krzysztof Wierzchosławski
Pałuki nr 628 (9/2004)





