Artykuły

Żnin, Janikowo, burmistrz, KSC, koszty, cukier
     Burmistrz Janikowa składa ofertę Spółce Cukrowej
     Andrzej Brzeziński przedstawił KSC kilka propozycji, które znacznie obniżyłyby koszty funkcjonowania cukrowni. - "Protestując, można było stanąć po dwóch stronach muru" - uważa burmistrz i mówi, że byłoby to rozwiązanie najgorsze z możliwych.
     W poprzednim numerze "Pałuk" pisaliśmy o planowanej decyzji Krajowej Spółki Cukrowej, która miała doprowadzić do stopniowej likwidacji cukrowni w Janikowie.
     PROPOZYCJE BURMISTRZA JANIKOWA
     Sprawa przyszłości Cukrowni Janikowo stanęła również na Radzie Miejskiej w Janikowie 27 lutego. Burmistrz Andrzej Brzeziński powiedział radnym o faxie, który wpłynął 20 lutego do dyrekcji i związków zawodowych w Cukrowni. Zauważył, że Krajowa Spółka Cukrowa chce zlikwidować obok Janikowa także Żnin. Powiedział, że Spółka Cukrowa wskazała na kilka argumentów, które mają przemawiać za likwidacją, np. możliwości produkcyjne zakładu, odległość od plantacji i możliwości dalszej rozbudowy oraz rozwoju firmy. Burmistrz powiedział, że odbyło się spotkanie we wtorek 24 lutego, w siedzibie Krajowej Spółki Cukrowej w Toruniu. - "Przedstawiłem argumenty, które przyjęte zostały ze zrozumieniem" - powiedział burmistrz.
     Jakie to argumenty?
     Burmistrz zaproponował:
     1. Obniżenie wypływających od cukrowni podatków do gminnej kasy, do poziomu 150.000 złotych.
     2. Przejęcie ścieków z cukrowni do miejskiej oczyszczalni ścieków. Burmistrz uważa, że po założeniu wodomierzy w mieście, spadła ilość ścieków i miejska oczyszczalnia może jeszcze przyjąć ścieki z cukrowni. Tym bardziej ta propozycja jest realna, że zrzut ścieków z cukrowni następowałby w godzinach 21:00-24:00, wtedy kiedy miasto śpi i oczyszczalnia nie jest przeciążona. Burmistrz wyjaśnił, że tak naprawdę zrzut ścieków z cukrowni trwa około 3 miesiące w roku, w trakcie kampanii.
     3. Możliwość dowożenia kamienia wapiennego do Janikosody z Piechcinia kolejką napowietrzną. Dalszy transport do Cukrowni byłby dużą oszczędnością, gdyż transport kolejowy zostałby zastąpiony kolejką albo transportem kołowym, co znacznie obniżyłoby koszty.
     4. Burmistrz rozważa też możliwość włączenia cukrowni w system ogrzewania miasta i możliwość korzystania z ciepłowni Cukrowni przez miasto, albo odwrotnie.
     Burmistrz uważa, że najważniejsze w sprawie cukrowni Janikowo jest to, że strony siadły ze sobą do rozmów i negocjują. - "Protestując, można było stanąć po dwóch stronach muru" - uważa burmistrz i mówi, że byłoby to rozwiązanie najgorsze z możliwych. - "Ja uważam, że jest duża szansa by utrzymać cukrownię" - mówi burmistrz Brzeziński.
     Uważa, że jeżeli już doszłoby do uratowania cukrowni, wtedy dyrekcja firmy powinna przeprowadzić bardzo radykalne działania zmierzające do obniżenia kosztów w firmie, tak żeby mieć wobec KSC mocne argumenty na przyszłość.
     TRZEBA CZEKAĆ DO POŁOWY MARCA
     W tym tygodniu nie doszło do żadnych rozmów między cukrownią w Janikowie i władzami samorządowymi miasta, a KSC. Zadzwoniliśmy również w środę do rzecznika prasowego Krajowej Spółki Cukrowej Łukasza Wróblewskiego, który  powiedział "Pałukom", że proces konsultacyjny cały czas trwa. W poniedziałek trwały rozmowy w Żninie, a we wtorek w Małej Wsi k/Płocka. W następnym tygodniu odbędą się rozmowy zarządu KSC z załogami w siedzibie cukrowni Żnin i cukrowni Janikowo. Łukasz Wróblewski powiedział, że decyzja ostateczna KSC co do przyszłości Żnina i Janikowa zapadnie w połowie marca.
     O CUKROWNI W MOGILNIE
     O sytuacji w janikowskiej cukrowni mówiono także na sesji Rady Powiatu Mogilno 27 lutego. Starosta Tomasz Barczak zwracał uwagę, że do cukrowni w Janikowie wozi swoje buraki aż 1.200 plantatorów z terenu Powiatu mogileńskiego. Powiedział też radnym o propozycjach oszczędnościowych, jakie zaproponował burmistrz Janikowa władzom KSC.

Marek Holak
Przemysław Dudziak
Pałuki nr 629 (10/2004)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj.
Copyright 2006-2010 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry