Artykuły

Mogilno, skarbnik, zarzuty, rezygnacja, burmistrz
     Rezygnuje po raz drugi
     Na styczniowej sesji burmistrz Duszyński będzie wnioskował do radnych o odwołanie skarbnik gminy Emilii G. z funkcji.

     REZYGNACJA I
     Pierwszy raz skarbnik gminy Mogilno Emilia G. z Procynia złożyła rezygnację z pełnionej funkcji 14 lipca. Był to efekt ujawnionej miesiąc wcześniej afery z kradzieżą pieniędzy w kasie ratusza przez kasjerkę Annę G. z Mogilna. Wtedy, w czwartek około 1400 Emilia G. przyniosła osobiście burmistrzowi Leszkowi Duszyńskiemu rezygnację.
     Motywowała ją względami osobistymi.
     Dwa miesiące później, 14 września rezygnację wycofała. Tym razem napisała w uzasadnieniu, cytuję „mam możliwość kontynuowania pracy na stanowisku skarbnika gminy”.
Spytaliśmy się radnej, jakie to były przyczyny osobiste, które teraz zniknęły. - Nie chcę mówić jakie to były przyczyny. Miałam prawo takie pismo złożyć. Nie wiem jak do tego pan burmistrz podejdzie - mówiła nam skarbnik we wrześniu.
     DO RADNYCH
     22 sierpnia Emilia G. skierowała do radnych Rady Miejskiej list. Jesteśmy w jego posiadaniu. Przedstawia się w nim jako osoba poszkodowana. - „Czuję się osobą poszkodowaną przestępstwem dokonanym przez kasjerkę. Nie było ani braku działania kontrolującego pracę kasjerki ani braku nadzoru wpisanego w moje kompetencje. Oszustwa, jakich dokonała kasjerka dzięki możliwościom programu komputerowego były niemożliwe do zauważenia i wykrycia przeze mnie” - informowała m.in. radnych.
     AKT OSKARŻENIA
     Po kilku miesiącach śledztwa, prokuratura skierowała do Sądu Rejonowego w Mogilnie akt oskarżenia przeciwko kasjerce Annie G. Rozprawa odbędzie się 4 stycznia 2012 r. Prokurator żąda dla kasjerki 2 lat więzienia w zawieszeniu na 5 lat. Ponadto, w tym okresie Anna G. musi pracować i oddać gminie kwotę 162.120,91 zł.
     ZARZUTY
     W czwartek 8 grudnia, w mogileńskiej prokuraturze Emilia G. usłyszała zarzut. z art. 231, paragraf 3 Kodeksu Karnego, tj. niedopełnienia obowiązków służbowych.
     Prokuratura uznała, że Emilia G. była zobowiązana do bezpośredniego nadzoru i kontroli nad całokształtem pracy wydziału finansowego w zakresie gospodarki finansowej gminy. Zadania te precyzowało zarządzenie burmistrza Mogilna z 31 marca 2008 r. w sprawie Regulaminu Organizacyjnego Urzędu Miejskiego.
     Prokuratura uważa ponadto, że postępowanie skarbnika gminy Emilii G. doprowadziło do wyrządzenia istotnej szkody w wizerunku burmistrza Leszka Duszyńskiego i pracowników Urzędu Miejskiego w Mogilnie poprzez przypisywanie im przez opinię publiczną postępowania, które naraziło ich na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania funkcji i prowadzenia prawidłowej gospodarki finansowej gminy.
     REZYGNACJA II
     Minęło kilka dni i w środę 21 grudnia Emilia G. ponownie złożyła na ręce burmistrza Duszyńskiego napisaną odręcznie rezygnację z funkcji.
     W STYCZNIU
     Burmistrz Leszek Duszyński powiedział reporterowi, że na styczniową sesję Rady Miejskiej przygotuje projekt uchwały o odwołaniu skarbnik Emilii G.z funkcji.

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1037 (52/2011)

 

 

 

 

Komentarz
     Rezygnować nie można wiecznie
     Sytuację skarbnika gminy Mogilno Emilii G. dobrze odzwierciedlałaby sinusoida. Gdyby narysować ja w okresie od lipca do grudnia, to następowałyby po sobie wahania nastrojów. Dwa punkty na takim wykresie wyróżniałyby się szczególnie - mianowicie pierwsza i druga rezygnacja z pełnionej przez nią funkcji.
     Miesiąc po ujawnieniu kradzieży pieniędzy przez kasjerkę, skarbnik zrezygnowała z funkcji. Jej rezygnacja w praktyce mogła być tylko potraktowana jako pewne wyrażenie jej woli. Pewnej świadomości niekomfortowej sytuacji, z której, jak sądzę Emilia G., zdaje sobie sprawę. Tak naprawdę burmistrz Duszyński nic z tą rezygnacją nie mógł zrobić.
     Tym bardziej, że co chwilę z ratusza docierały informacje, że właściwie skarbnik złożyła rezygnację, ale sama nie wie czy słusznie. Sama nie wie, czy dobrze zrobiła. I takie falowanie nastrojów trwało przez dwa miesiące, po czym skarbnik swą rezygnację wycofała.
     Można było wtedy odnieść wrażenie, że przeszła nawet do kontrataku. Napisała list do radnych, który tak naprawdę do nich nie dotarł. Ktoś z radnych na pewno ten list otrzymał, te osoby jednak nie ujawniły się.
     Wydaje mi się, że skarbnik, związana stanowiskiem jeszcze z komunistycznym układem władzy w gminie Mogilno, raczej w tym środowisku szukała jakiejś otuchy, czy wsparcia.
     Emilia G. zaczęła wokół siebie roztaczać atmosferę ofiary tej sytuacji. Osoby poszkodowanej przez kasjerkę i przez przedmioty martwe, jak program komputerowy.
     Nigdy przez te pół roku od wybuchu afery nie usłyszałem z ust skarbnik, publicznego przyznania się do braku nadzoru nad funkcjonowaniem podległego jej wydziału finansowego. Także list skierowany do wybranych radnych, jest dość buńczuczny.
     Takiego przyznania się oczekiwałbym od tak wysokiego rangą urzędnika gminy. Mam wrażenie, że skarbnik musiała usłyszeć zarzuty w prokuraturze, by w końcu do niej dotarło, że to ona bezpośrednio odpowiada za funkcjonowanie wydziału finansowego.
     Teraz mamy taką oto sytuację, że finansami gminy kieruje osoba, która usłyszała zarzuty prokuratorskie, czyli jest osobą podejrzaną w myśl prawa. Ponadto sama złożyła rezygnację.
     Słusznie prokuratura zwróciła uwagę na wątek wizerunku burmistrza Duszyńskiego i wszystkich urzędników ratusza. Ten wizerunek został przez działania - a właściwie ich brak - Emilii G. bardzo poważnie nadszarpnięty.
     To jedna strona tej sprawy. Druga jest taka, że trwanie w sytuacji takiej jak przez ostatnie pół roku, także odbija się na wizerunku ratusza i gminy Mogilno.
     Bez względu na to, czy skarbnik chciałaby odejść ze stanowiska czy nie - tę sytuację trzeba przerwać. Przeciąganie jej w czasie jest dla gminy fatalne, tak jak fatalna w swej wymowie byłaby próba obrony pani skarbnik przez radnych.

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1037 (52/2011)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj.
Copyright 2006-2010 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry