Artykuły

Żnin, osiedle górskie, pies, właściciel, policja, postępowanie

     Grzywna lub nagana
     Właściciel psa, który wtargnął do mieszkania Aleksandry Musiałowskiej, został ustalony przez policję. Obecnie toczy się w tej sprawie postępowanie.

     Przed tygodniem pisaliśmy o zdarzeniu, do którego doszło w Żninie. Do mieszkania Aleksandry Musiałowskiej wtargnął pies sąsiada, który rzucił się na jej - znacznie mniejszego - psa, a następnie zaczął szarpać jej nogę. Obecna wówczas w domu pracownica Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Żninie chwyciła miotłę i połamała ją na agresywnym psie. Dzięki temu amstaf wycofał się z domu Aleksandry Musiałowskiej.
     - Nie zgłosiłam tej sprawy dlatego, że - jak twierdzi sąsiad - jestem złośliwa, tylko dlatego, że on czuje się bezkarny, a ja się bardzo boję, że puści kiedyś za mną tego psa, który mi krzywdę zrobi. Dwa psy zostały już na osiedlu zagryzione. Oprócz tego chciałam ostrzec innych przed nieszczęściem - mówi Aleksandra Musiałowska.
     Komisarz Piotr Kliczkowski z Komendy Powiatowej Policji w Żninie powiedział nam, że właściciel psa został ustalony i toczy się w tej sprawie postępowanie z art. 77 kodeksu wykroczeń, który precyzuje, iż kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 zł, albo karze nagany. Piotr Kliczkowski przyznał, że właścicielem zwierzęcia okazała się rzeczywiście osoba, którą wskazała Aleksandra Musiałowska.

Arkadiusz Majszak

Pałuki nr 1038 (1/2011)

 

Więcej informacji:

- Połamała na psie miotłę

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj.
Copyright 2006-2010 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry