-
Przez rynek nie ma przejazdu
Do 21 czerwca żniński rynek jest wyłączony z ruchu samochodowego. Zmiany w organizacji ruchu obowiązują także w Szubinie, a z utrudnieniami kierowcy muszą liczyć się w Gąsawie. Szczegóły poniżej.
Najczęściej czytane
- Qumple na trzecim miejscu
- Winni dokonania gwałtów
- Ojciec dwuletniej Wiktorii na wolności
- Wyrok: zgwałcili nastoletnie koleżanki
- Śmiertelna dekompresja w szmaragdowym raju
- Układ rodzinny w Szkole Podstawowej nr 2
- Wielka muzyczna majówka
- Żnin pożegnał profesora
- Ojciec zabił nożem syna
- 650.000 zł straty na basenie w zeszłym roku
- Komendant Lukstaedt zamyka posterunki
- Wola Kożuszkowa z pucharem
Artykuły
- Środa, 04 Stycznia 2012
Żnin, osiedle górskie, pies, właściciel, policja, postępowanie
Grzywna lub nagana
Właściciel psa, który wtargnął do mieszkania Aleksandry Musiałowskiej, został ustalony przez policję. Obecnie toczy się w tej sprawie postępowanie.
Przed tygodniem pisaliśmy o zdarzeniu, do którego doszło w Żninie. Do mieszkania Aleksandry Musiałowskiej wtargnął pies sąsiada, który rzucił się na jej - znacznie mniejszego - psa, a następnie zaczął szarpać jej nogę. Obecna wówczas w domu pracownica Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Żninie chwyciła miotłę i połamała ją na agresywnym psie. Dzięki temu amstaf wycofał się z domu Aleksandry Musiałowskiej.
- Nie zgłosiłam tej sprawy dlatego, że - jak twierdzi sąsiad - jestem złośliwa, tylko dlatego, że on czuje się bezkarny, a ja się bardzo boję, że puści kiedyś za mną tego psa, który mi krzywdę zrobi. Dwa psy zostały już na osiedlu zagryzione. Oprócz tego chciałam ostrzec innych przed nieszczęściem - mówi Aleksandra Musiałowska.
Komisarz Piotr Kliczkowski z Komendy Powiatowej Policji w Żninie powiedział nam, że właściciel psa został ustalony i toczy się w tej sprawie postępowanie z art. 77 kodeksu wykroczeń, który precyzuje, iż kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 zł, albo karze nagany. Piotr Kliczkowski przyznał, że właścicielem zwierzęcia okazała się rzeczywiście osoba, którą wskazała Aleksandra Musiałowska.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1038 (1/2011)
Więcej informacji:





