Artykuły

Lubostroń, pałac, Rada Powiatu, uchwała
     Plecami do Pałacu
     Radni Rady Powiatu większością głosów podjęli uchwałę o odstąpieniu od współprowadzenia wraz z samorządem województwa instytucji kultury, jaką jest Pałac Lubostroń. Powiat argumentuje to chęcią szukania oszczędności i wytyka Toruniowi brak chęci współpracy.

     Głosowanie poprzedziła dość długa dyskusja i apele radnych Platformy Obywatelskiej, aby uchwała nie została podjęta. Najpierw jednak starosta żniński Zbigniew Jaszczuk (SLD) mówił o tym, skąd wzięła się inicjatywa podjęcia takiej uchwały i chęć odstąpienia od umowy. Starosta przypomniał, że umowa była zawierana z województwem kujawsko-pomorskim w 2009 r. i tak naprawdę powiat nic na tej współpracy nie zyskał. Co roku musi z budżetu oddawać na Pałac Lubostroń 100 tys. zł, a województwo w pierwszym roku oferowało 400 tys. zł, co było niewspółmiernie niskie, jak na możliwości budżetu województwa.
        NIE UKŁADA SIĘ
     - My tam nie mamy nic do powiedzenia. Współpraca się nie układa za bardzo, a to 100 tys. zł przyda się bardziej w budżecie powiatu - wyjaśniał starosta Zbigniew Jaszczuk.
     Przewodnicząca Rady Powiatu Józefa Błajet (PSL) wypowiadała się w tym samym tonie. Przyznała rację radnemu Stefanowi Firsztowi (PO), który dwa lata temu namawiał Zarząd Powiatu do tego, aby całkowicie odstąpił od współprowadzenia Pałacu Lubostroń. Przewodnicząca powiedziała, że teraz dopiero przekonała się, że radny z Barcina był bardziej przewidujący.
     - Rzeczywiście Stefan Firszt mówił wtedy, że ze współpracy niewiele dobrego wyjdzie. Radny okazał się bardziej przewidujący, bo to co się działo, to był dyktat z pozycji silniejszego. Dla mnie było szokujące to, że nas się nie informuje i nie zaprasza na komisję kultury sejmiku. To nie jest tak, że my nie jesteśmy zadowoleni z pracy dyrektora Andrzeja Budziaka, który robi bardzo dużo dysponując skromnym budżetem. My jesteśmy niezadowoleni ze współpracy z marszałkiem. Na sesję zostało wysłane zaproszenie z odpowiednim wyprzedzeniem, a dziś otrzymaliśmy telefon, że nikt ze strony Urzędu Marszałkowskiego się nie pojawi. Województwo nie jest zainteresowane rozmową, tylko odpuściło temat. Gdyby marszałkowi zależało na współpracy, to by się tutaj z nami spotkał - mówiła Józefa Błajet.
        ŻÓŁTA KARTKA
     Na sesji obecny był radny sejmiku Zenon Flejter (PO), który w dość długim wystąpieniu apelował do radnych powiatu ze wszystkich opcji, aby jednak uchwały rezygnującej ze współprowadzenia Pałacu nie podejmowali. Mówił, że mijają dopiero dwa lata współpracy, że jeszcze jest wiele do zrobienia i z powodu braku zaproszenia na jedną komisję nie należy tej współpracy przekreślać. Dodał, że rezygnacja ze współfinansowania instytucji kultury nie będzie wymierzona przeciw Urzędowi Marszałkowskiemu.
     - My ukarzemy samych siebie. Obiekt znajduje się na terenie naszego powiatu. Korzystamy, a nie wspieramy tej instytucji. Trudno mi uwierzyć, że to szukanie jedynie oszczędności w budżecie. Apelujecie na tej sesji, aby nie zabierać nam sądu, a chcecie zabrać dotacje Pałacowi. Myślę, że jako mieszkaniec, jako osoba, która czerpie z tej instytucji, jako radny, potraktowałbym tę inicjatywę jako żółtą kartkę i proszę, abyście tę współpracę utrzymali - mówił Zenon Flejter.
        TRZEBA WALCZYĆ
     - Mamy pretensje do Urzędu Marszałkowskiego, a sami źle wynegocjowaliśmy tę umowę - powiedziała radna Grażyna Janicka. - Nie zadbaliśmy o dobre warunki, a teraz mamy pretensje o to, że nas nie zapraszają na komisję. Nie należę do PO, ale do PiS i uważam, że nie należy się czepiać w tym wypadku marszałka.
     Radny Jan Kopterski (PO) powiedział, że czas na poprawę umowy i czas na renegocjację. - Pozbywając się Lubostronia, pozbywamy się tożsamości - mówił. - Pozbywamy się czegoś, co jest integralną częścią Pałuk. Kultury nie da się przemnożyć na pieniądze.
     - Powiat ze względu na dziedzictwo kulturowe ma obowiązek współprowadzić tę instytucje kultury. Nie może odwracać się do niej plecami - powiedział Stanisław Pogiel (SLD). - Jako mieszkaniec gminy Łabiszyn uważam, że jest to nieprzemyślane. Z perspektywy lat decyzja może być źle odczytana. Może mieć wpływ na wizerunek powiatu. Zgadzam się z tym, że sytuacja jest trudna, ale o to dziedzictwo trzeba walczyć.
     Radny Janusz Biegański (PO) zauważył, że Lubostroń to nie tylko pałac, ale również park i tereny wokół, które liczą ok. 200 hektarów, a na utrzymanie takiego obszaru potrzebne są każde pieniądze.
     Radny Stefan Firszt powiedział, że powiatu nigdy nie było stać na utrzymanie tak dużej instytucji kultury, jaką jest Pałac Lubostroń i dlatego uważał, aby Pałac prowadzony był nie tylko przez sam powiat, ale wzorem muzeum w Biskupinie, przez dużą jednostkę, a taką jest województwo. Dodał jednak, że atmosfera, w jakiej powiat wycofuje się z umowy, nie będzie służyć dalszej ewentualnej współpracy i dlatego zaapelował, aby umowy nie wypowiadać.
     WIZJE ROZWOJU
     Jerzy Siniecki (SLD), członek Zarządu Powiatu, który był w zespole negocjującym umowę o współpracy z województwem kujawsko-pomorskim powiedział, że za bardzo to nie było czego negocjować. - Renegocjacja nie wchodzi w rachubę - powiedział Jerzy Siniecki. - Tak naprawdę, to my pozbyliśmy się Pałacu dwa i pół roku temu, który przeszedł pod skrzydła województwa. Na ile nam wtedy pozwolono, to pokazuje umowa. Mieliśmy otrzymywać informacje o sytuacji finansowej Pałacu. Czegoś takiego nie otrzymywaliśmy. Przy negocjacjach były roztaczane wizje rozwoju. Był czas na to, aby te wizje zrealizować. Dwa i pół roku minęło i nic się nie dzieje.
     Zenon Flejter powiedział, że województwo tylko w 2010 r. dla Pałacu Lubostroń przekazało 400 tys. zł dofinansowania. W 2011 było to już 650 tys. zł, a w 2012 r. 630 tys. zł. A dyrektor Andrzej Budziak dodał, że województwo przekaże jeszcze 80 tys. zł.
     - Lubostroń był, jest i będzie - stwierdził starosta. - Jak wyobrażacie sobie dalszą współpracę, skoro przez dwa lata jej nie było. Dziś była dobra okazja do tego, aby z nami porozmawiać. Nie musiał przyjeżdżać sam marszałek. Teraz radny Flejter świeci tu oczami za całe województwo. A według nich współpraca polega na tym, że my mamy do końca czerwca i do końca listopada przelać po 50 tys. zł. Z partnerem trzeba rozmawiać, a tu nie ma z kim.
     KONIEC WSPÓŁPRACY
     W wyniku głosowania 10 radnych było za odstąpieniem od umowy, sześciu było przeciw, a dwójka wstrzymała się od głosu. Na koniec dyskusji wiceprzewodnicząca Rady Beata Gaik-Mazurek (SLD) zaproponowała, aby co roku przekazywać Pałacowi Lubostroń pewną sumę na utrzymanie środowiska. W tym roku z budżetu powiatu na rzecz Pałacu 100 tys. zł będzie przekazane. Powiat przestanie dofinansowywać instytucję w 2013 r.
     Dyrektor Pałacu w Lubostroniu Andrzej Budziak na sesji był obecny, ale się nie wypowiadał. Nam powiedział, że nie będzie komentować tej decyzji. Bez względu na środki, jakimi będzie dysponował, zamierza utrzymać markę Pałacu Lubostroń na wysokim poziomie. Dodał, że w przyszłość patrzy z optymizmem, a nową sytuację traktuje jako wyzwanie.
     BYŁ, JEST I BĘDZIE
     Wicemarszałek Edward Hartwich powiedział, że wcześniej żadne zastrzeżenia ze strony powiatu do Urzędu Marszałkowskiego nie docierały. Decyzji Rady Powiatu nie komentował. Zapytany, jak widzi przyszłość tej instytucji, powiedział, że Pałac Lubostroń ma się stać Europejskim Domem Pracy Twórczej dla Młodych Artystów i w związku z tym pojawia się szansa dla Pałacu i możliwość dofinansowania oraz rozwoju tej instytucji.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1038 (1/2012)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj.
Copyright 2006-2010 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry