-
Przez rynek nie ma przejazdu
Do 21 czerwca żniński rynek jest wyłączony z ruchu samochodowego. Zmiany w organizacji ruchu obowiązują także w Szubinie, a z utrudnieniami kierowcy muszą liczyć się w Gąsawie. Szczegóły poniżej.
Najczęściej czytane
- Qumple na trzecim miejscu
- Winni dokonania gwałtów
- Ojciec dwuletniej Wiktorii na wolności
- Wyrok: zgwałcili nastoletnie koleżanki
- Śmiertelna dekompresja w szmaragdowym raju
- Układ rodzinny w Szkole Podstawowej nr 2
- Wielka muzyczna majówka
- Żnin pożegnał profesora
- Ojciec zabił nożem syna
- 650.000 zł straty na basenie w zeszłym roku
- Komendant Lukstaedt zamyka posterunki
- Wola Kożuszkowa z pucharem
Artykuły
- Czwartek, 12 Stycznia 2012
![]() |
Jeziora Wielkie, Strzelno, wizyta, władze, gimnazjum
O partyzantce i psie ogrodnika
Potajemna wizyta władz strzeleńskich u władz jeziorańskich w sprawie gimnazjum we Włostowie odbiła się szerokim echem. Dyrektor LO w Strzelnie Marian Mikołajczak mówi o zachowaniu się władzy strzeleńskiej: - Otóż przejawia się tutaj mentalność psa ogrodnika, który sam nie skorzysta i drugiemu nie da.
PORUSZENIE
Duże poruszenie na grudniowej sesji Rady Miejskiej w Strzelnie wzbudził nasz artykuł Odwieść, a najlepiej wchłonąć opublikowany w 52/2011 numerze naszego tygodnika. Ujawniliśmy tam kulisy wizyty w Jeziorach Wielkich delegacji Strzelna w składzie: burmistrz Ewaryst Matczak, kierownik referatu organizacyjnego UM w Strzelnie Jarosław Marek, zastępca dyrektora Gimnazjum w Strzelnie Tadeusz Twarużek i szefowa oświaty na terenie gminy Strzelno, a zarazem radna i nauczycielka strzeleńskiego gimnazjum Irena Pułkownik.
Ekipa Ewarysta Matczaka pojechała, by odwieść samorządowców jeziorańskich od pomysłu przenoszenia włostowskiego gimnazjum do budynku LO, prowadzonego przez powiat w Strzelnie. Zaproponowali inne rozwiązanie - mianowicie wchłonięcie włostowskiego gimnazjum przez, prowadzone przez gminę, strzeleńskie gimnazjum. Delegacja ze Strzelna miała prosić, aby jeziorańscy radni oraz wójt nie godzili się na przeniesienie gimnazjum z Włostowa do strzeleńskiego liceum.
DRUZGOCĄCA OFERTA
Radny powiatowy Przemysław Zowczak tłumaczył, że w obecnym roku szkolnym w liceum trwał nabór do zaledwie dwóch klas I. Zastanawiał się, jak to będzie wyglądało w roku następnym, czy w latach przyszłych, biorąc pod uwagę sytuację demograficzną na terenie powiatu. Zdaniem radnego Zowczaka, dużym sukcesem byłoby utrzymanie 6-oddziałowego Liceum Ogólnokształcącego w Strzelnie.
- Dla naszej gminy, dla mieszkańców tej gminy, zwłaszcza dla młodych mieszkańców jest bardzo ważne to, żebyśmy mieli dobre liceum ogólnokształcące u siebie. To często umożliwia zrealizowanie swoich marzeń i ukończenie dobrych studiów. Dajmy szansę tym młodym ludziom, nie niszczmy pewnej pięknej tradycji tego liceum. Tego typu sprawy, jak to zostało opisane w „Pałukach”, jest dla mnie osobiście czymś druzgocącym. Jak ktoś ze Strzelna, z tej gminy, może w taki sposób postępować. Apeluję gorąco do wszystkich, o danie szansy, o nie przeszkadzanie w dalszym rozwoju, istnieniu i działaniu Liceum Ogólnokształcącemu w Strzelnie - mówił podczas sesji radny powiatowy Przemysław Zowczak.
O DORADZANIU
Burmistrz Ewaryst Matczak tłumaczył, że pierwsza propozycja gminy Strzelno była taka, żeby każda gmina miała gimnazjum u siebie. Była też druga propozycja - jak mówił burmistrz - że jeżeli gmina Jeziora Wielkie chce przenieść swoje gimnazjum do strzeleńskiego liceum, to równie dobrze mogliby przenieść do gimnazjum prowadzonego przez gminę Strzelno.
- Propozycję złożyliśmy i czy ona będzie przyjęta, czy nie, nie wiadomo. Decyzja należy do Rady Gminy Jeziora Wielkie - mówił burmistrz Matczak.
Zwracając się do radnego Zowczaka burmistrz mówił, że na terenie Strzelna funkcjonują dwie szkoły średnie. - Chciałbym, żeby pan radny zauważył, że jest również Zespół Szkół Zawodowych i problem jest nie, czy liceum ma zostać, czy nie. My chcemy, żeby zostało. Problem jest, że nie ma dzieci. Nie wiadomo, jak za kilka lat podzielimy szkoły. Druga sprawa panie Zowczak, pan pracuje w gminie, która likwiduje gimnazjum w Zespole Szkół w Bielicach i przenosi do Gębic. Prawdopodobnie tam pan nie broni, a tutaj się pan tak ładnie wypowiada - dodał burmistrz.
Przemysław Zowczak odpowiedział, że w gminie Mogilno jest pracownikiem, jest urzędnikiem i jest radnym, ale powiatowym i w związku z tym - jak mówił - nie do niego należą pewne decyzje.
- Nic mi nie jest o tym wiadomo, żeby gmina Mogilno przejmowała gimnazjum, i żeby o przejęciu gimnazjum z Bielic zapadła decyzja. Więc proszę nic nie sugerować (...) Jest jeszcze jedna rzecz panie burmistrzu. Jeśli pan mówi o doradzaniu gminie Jeziora Wielkie, w jaki sposób oni powinni rozwiązać swoje problemy z oświatą, w aspekcie tego o czym donosiły media, niezapłacenia olbrzymiej kwoty zobowiązań ZUS-owskich w naszej oświacie, to raczej nie my im powinniśmy doradzać, ile powinniśmy popatrzeć, jak to funkcjonuje u nich - dodał Przemysław Zowczak.
DYGNITARZE
Radna Irena Pułkownik broniąc intencji strzeleńskiej delegacji mówiła: - Po pierwsze nie było tam obecnej prasy. Więc to, co pisze prasa, to dajmy lub nie dajmy wiary i dystans zachowajmy, ponieważ nie było prasy i tak jak powiedział pan burmistrz obecny był pan wójt i pani sekretarz tej gminy i my w trójkę byliśmy i ja osobiście przysłuchiwałam się tym rozmowom - mówiła radna Pułkownik. Dodała: - To, że pan burmistrz pojechał do gminy Jeziora Wielkie, to również była sugestia jednego z dygnitarzy, że tak powiem, jednego z wpływowych polityków, który zasugerował nam, gdy zaczęliśmy dyskutować na temat problemów oświaty w Strzelnie, a może jedźcie i porozmawiajcie(...) To nie było wymierzone przeciwko liceum broń Boże.
PIES OGRODNIKA
Dyrektor strzeleńskiego liceum Marian Mikołajczak mówił, że nie miał jeszcze czasu, by dokładnie przestudiować Pałuki, tylko przeczytał nagłówki.
- Przyznam, że byłem porażony, bo dla mnie wymowa tego (wizyty delegacji ze Strzelna w Jeziorach Wielkich przyp. pal) jest jednoznaczna. Otóż przejawia się tutaj mentalność psa ogrodnika, który sam nie skorzysta i drugiemu nie da (...) Proszę państwa, ja się nie dam zwieść. Tutaj chodzi o co innego i jeśli dyskutujemy, to powiedzmy sobie szczerze. Chodzi tutaj po prostu o to, że jest obawa, że jeśli przeniesione zostanie gimnazjum z Włostowa do liceum i zostaną utworzone dwie klasy, to być może uczniowie mając możliwość wyboru gimnazjum nie przyjdą do gimnazjum gminnego w Strzelnie, tylko przyjdą do gimnazjum w Jeziorach Wielkich z siedziba w Strzelnie. Być może nie będzie potrzebna taka sytuacja, że część uczniów obecnie dojeżdża do Bielic. Jesteśmy ludźmi poważnymi i dorosłymi i chyba powinniśmy rozmawiać szanując siebie i nie uciekając i chowając się pod wstrętne formuły retoryczne, bo myślę, że nam radnym to nie przystoi - mówił radny Mikołajczak.
Burmistrz Matczak tłumaczył, że każdy walczy o interesy i jako burmistrz walczy on o interesy przede wszystkim swoje. Przyznał, iż zaproponował utworzenie Zespołu Szkół Liceum i Gimnazjum, ale żeby organem prowadzącym była gmina Strzelno: - Odpowiedzi na ten temat nie ma żadnej.
PARTYZANTKA
Przewodniczący Rady Miejskiej Strzelna Piotr Pieszak stwierdził: - Obserwując to, co się wokół oświaty dzieje, to wszystkie gminy wkoło prowadzą jakieś dyskusje, zbierają się komisje. Natomiast Strzelno jak zwykle znowu stosuje partyzantkę. Dla mnie jest to partyzantka, bo Rada Miejska dopiero dzisiaj dowie się, jeśli ktoś nie czytał jeszcze „Pałuk”, jakie kroki były podejmowane w stosunku do Jezior Wielkich, a Rada Miejska na dzień dzisiejszy nic o tym nie wie - mówił radny Pieszak.
Przypomniał, że miesiąc, czy dwa miesiące temu było spotkanie w starostwie, gdzie naczelnik oświaty Andrzej Konieczka przedstawił pewne propozycje. Po tych rozmowach - zdaniem Piotra Pieszaka - miał powstać zespół, w skład którego mieli wchodzić przedstawiciele gmin, by podyskutować na temat konsolidacji oświaty.
- Czy nam się to uda, czy nie, to jest już dalszy problem. Na dzień dzisiejszy jest cisza. Jedynie zainteresowana jest gmina Jeziora Wielkie, która ma duży problem, bo w skali ich budżetu, są to duże pieniądze, które chcą zaoszczędzić. Nie da się panie burmistrzu uciec od tematu na zasadzie takiej, że kolejny rok jakoś się przemęczymy. Na poprzedniej sesji panie burmistrzu, to były pańskie słowa, że w przyszłym roku nie widzi pan żadnych zmian w strzeleńskiej oświacie (...) Usiądźmy razem panie burmistrzu i zacznijmy nad tym dyskutować, żebyśmy nie obudzili się z ręką w nocniku, że nagle nam się wszystko sypie - tłumaczył radny Pieszak.
Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1038 (1/2012)






