Artykuły

Mieszkaniec Wylatowa Karol Olejnik z PSL nie poparł budżetu, choć na prośbę mieszkańców tej miejscowości będzie wymieniany dach świetlicy wiejskiej. Do czerwca ma być gotowy projekt, a potem burmistrz będzie starał się o dofinansowanie inwestycji ze środków unijnych.
       fot. Joanna Świetnicka

Mogilno, budżet, inwestycje, Rada Miejska
     Michałki, duszynianki i rekordowy poziom inwestycji
     - Traktujecie Radę Miejską jak instrument rywalizacji politycznej. Nic więcej - tak oceniał burmistrz Duszyński zachowanie 5 radnych PSL i 3 radnych SLD, którzy nie poparli budżetu. - Prosiłbym, aby pan czasami się jednak liczył ze słowami - apelował radny Wojtasinski. - Cały czas mam takie wrażenie, że panu radni są niepotrzebni  - podsumował radny Majcherkiewicz.

     TYLE, ILE POTRZEBA
     Mogileńscy radni przyjęli na sesji 28 grudnia 2011 r. budżet na 2012 r. W głosowaniu wzięło udział 20 radnych, nieobecny był Krzysztof Solarczyk. By budżet został przyjęty ,musiało za nim zagłosować minimum 12 radnych (tyle wynosi bezwzględna większość ustawowego składu rady). Klub Platformy Obywatelskiej ma 9 radnych, 1 radny jest niezależny. Koalicji, która popiera burmistrza Leszka Duszyńskiego, brakowało zatem 2 głosów do skutecznego przeprowadzenia budżetu.
     Ostatecznie właśnie12 radnych - poparło budżet. Tak głosowali: Iwona Golis, Elżbieta Sarnowska, Ewa Kwit, Maria Kapała, Łukasz Drzazgowski, Waldemar Krystkowiak, Grzegorz Stochliński, Konrad Andrzejewski, Stanisław Radtke (PO), radny niezależny Norbert Bembenek, szef gminny PSL Paweł Molenda i radny SLD, pracownik komunalki Ryszard Strzelecki.

Radna PSL Halina Gajewicz nie poparła budżetu na 2012 r., choć w Kwieciszewie, gdzie jest sołtysem,  w tym roku remontowana będzie świetlica wiejska z dofinansowaniem środków z Unii Europejskiej
       fot. Joanna Świetnicka

     Nikt nie był przeciwny. Od głosu wstrzymali się: Teresa Kujawa, Alina Dobersztyn i Mirosław Krygier (SLD) oraz Halina Gajewicz, Przemysław Majcherkiewicz, Stanisław Wojtasiński, Stanisław Redmann i Karol Olejnik (PSL).
     PRZERWA I TELEFON
     Ciekawe rzeczy działy się na sali obrad przed samym głosowaniem. Przede wszystkim nikt z radnych nie wziął udział w dyskusji. Za to zupełnie niespodziewanie tuż przed samym głosowaniem, przewodnicząca Teresa Kujawa ogłosiła kilkuminutową przerwę. Radni popierający burmistrza wyszli na zewnątrz.
     Za to koalicja PSL/SLD zebrała się w grupkę. Niektórzy gdzieś dzwonili.
     Równocześnie na ul. Ogrodowej odbywała się sesja Rady Powiatu Mogilno. Niewykluczone, że radni miejscy PSL-u telefonowali właśnie tam, by dowiedzieć się, jak zachowali się radni Platformy Obywatelskiej. Co prawda, głosy PO rządzącej powiatem koalicji PSL/SLD nie były potrzebne - bo ta ma 9 radnych, czyli bezwzględną większość potrzebną do uchwalenia budżetu. Mogły się jednak liczyć intencje.
     W Mogilnie było wtedy kilka minut po 1200. W powiecie głosowanie nad budżetem odbywało się o 1202.
     Ostatecznie wynik głosowania i zachowanie radnych PSL i SLD było podobne, jak zachowanie radnych PO na sesji budżetowej Rady Powiatu. Tam 2 radnych z PO poparło budżet Zarządu Powiatu, reszta wstrzymała się od głosu. Tutaj w głosowaniu koalicja zachowała się tak samo: 2 poparło budżet burmistrza, reszta wstrzymała się od głosu.
     NA KOMISJI INACZEJ, NA SESJI INACZEJ
     Brak poparcia dla budżetu większości radnych PSL i SLD nie spodobał się szefowi Klubu Radnych PO Grzegorzowi Stochlińskiemu. Radnemu chodziło o to, że podczas obrad komisji radni jednogłośnie opowiadali się za budżetem. Nikt nie głosował przeciw i nikt nie wstrzymywał się od głosu.
     - Natomiast w głosowaniu na sesji okazało się po raz kolejny, że tak naprawdę ustalenia komisyjne są zupełnie inne niż głosowania na sesji. I po raz kolejny - będę to powtarzał jako radny trzeciej kadencji - tak naprawdę musimy zadać sobie pytanie po co są komisje. Czy warto je powoływać, warto na nich dyskutować i czy warto na nich głosować - pytał radny PO.

Mirosław Krygier z Huty Palędzkiej nie poparł budżetu, choć w jego sołectwie, tak jak w pozostałych, remontowane są odcinki dróg (w sumie 15 km), a obok w Padniewie będzie budowany wodociąg. Radnemu ponadto „duszyniówki” pomyliły się z „duszyniankami”
                fot. Marek Holak
Stanisław Wojtasiński z PSL-u nazwał pogardliwie „michałkami” inwestycje inne niż budowa obwodnicy i hali widowiskowo-sportowej. W tegorocznym budżecie są to np.: remonty świetlic współfinansowane przez UE w 7 sołectwach, budowa „duszyniówek” w każdym sołectwie, budowa sieci wodociągowych na wsiach, inwestycje w szkołach czy w ramach funduszu sołeckiego. Nie poparł tych inwestycji.
       fot. Joanna Świetnicka

     Przewodnicząca rady Teresa Kujawa przedstawiła własną wykładnię wagi podnoszenia ręki przez radnych podczas komisji. Jej zdaniem radni na komisjach nie głosują, tylko opiniują. Mówiła: - Nie wszystkie komisje w swej opinii podawały liczby osób, które były za, przeciw czy wstrzymujące się.
     Radny Stochliński twierdził jednak, że wbrew temu, co mówi przewodnicząca Kujawa, w większości opinie komisji były jednogłośne. - Nie, nie, nie. Nie było nikogo przeciwnego, a jeżeli miał ktoś wątpliwości, to się wstrzymał - uważała radna Kujawa.
     Stochliński obstawał przy swoim, że takich głosów nie było podczas komisji. - Ja nie słyszałem, żeby w tych opiniach były głosy, które powinny być zawarte jako głos odrębny. Kujawa powtarzała, że takie odrębne głosy były. - Były wnioski postawione różnorodne, które nie zadowalały całkowicie - przypominała.
     Sprawdziliśmy, jak radni opiniowali podczas komisji projekt budżetu. Okazało się, że to radny Stochliński miał rację. W komisji oświaty, komisji społecznej oraz komisji budżetu i finansów wszyscy radni opowiedzieli się za przyjęciem budżetu. Nikt nie był przeciwny, nie było także głosów wstrzymujących się.
     Jedynie opinia komisji rolnictwa nie zawiera takich informacji. Również przewodniczący komisji Stanisław Wojtasiński nie poinformował na sesji, jakie jest stanowisko komisji w sprawie budżetu na 2012 r. Przeczytał tylko uwagi do budżetu.
     Za poparciem budżetu podczas komisji głosowali np.: radny Redmann, radna Gajewicz czy radna Dobersztyn. Zaś na sesji już wstrzymali się od głosu, choć w międzyczasie projekt budżetu nie uległ zmianie.
     MIAŁA WĄTPLIWOŚCI
     Radna Kujawa zwróciła uwagę radnemu Stochlińskiemu, że ocena zachowania radnych przy głosowaniu nad budżetem nie należy do radnego Stochlińskiego, tylko do ich wyborców. - Jednomyślność już kiedyś była i nie wszystkim na dobre wyszła. To, że ktoś ma inne zdanie nie znaczy, że jest przeciw - tłumaczyła.
     Mówiła, że działa w radzie w imieniu swoich wyborców, którzy wielokrotnie zwracali jej uwagę na różne sprawy, a te nie są ujęte w budżecie na 2012 r.
     Przypomniała - jak to określiła - słynny parking na ul. Sądowej, drogi, których remontów nie ma zaplanowanych w budżecie na 2012 r. czy oczekiwania mieszkańców, którzy żalą się, że nie mogą od 6 czy 7 lat doprosić się o jedną lampę.
     - Rzeczywiście budżet jest proinwestycyjny, bo prowadzimy dwie wielkie inwestycje. Jestem realistką i żyję na tym świecie i wiem, że inaczej go spiąć nie było można. I może ten, który wszystkie swoje życzenia miał w budżecie spełnione i uważa, że jest wspaniały, poszedł głosować „za”. Wstrzymanie się od głosu tylko budzi wątpliwości, a nie jest przeciwne działaniom czy burmistrza, czy rady. Zadania, które mamy, musimy wykonać, ale nie jest to budżet naszych marzeń - twierdziła przewodnicząca Kujawa.
     GŁOSOWANIE POLITYCZNE
     Burmistrz Leszek Duszyński podziękował wszystkim radnym, którzy głosowali za przyjęciem budżetu.
     Nie rozumiał głosowania radnej Haliny Gajewicz z Kwieciszewa, gdzie z pieniędzy unijnych w tym roku będzie przeprowadzany kapitalny remont wiejskiej zabytkowej świetlicy. - Wielu sołtysów zazdrości państwu, że remontujemy te świetlice, między innymi w Kwieciszewie. To jest olbrzymia inwestycja, milion złotych musimy wyłożyć w przyszłym roku na remont 7 świetlic, a tych pieniędzy nie otrzymamy w 2012 r., tylko w 2013 r. Wielu sołtysów zazdrości, a pani radna Gajewicz nie głosuje za tym budżetem. Wstrzymuje się od głosu, czyli jest przeciwna temu budżetowi. Nie mogę po prostu tego zrozumieć - mówił ostro burmistrz.

Przemysław Majcherkiewicz nie poparł budżetu, choć w jego okręgu wyborczym, w Świerkówcu, budowany będzie w tym roku wodociąg. Będzie to również rok ukończenia przełomowych inwestycji dla Mogilna: budowy obwodnicy i budowy hali
      fot. Joanna Świetnicka
Stanisław Redmann z Gozdanina nie poparł budżetu na sesji (na komisji poparł), choć na wsi realizowanych jest wiele inwestycji drogowych, o co radny zabiegał wiele razy przez ostatnie lata
                fot. Marek Holak

     Duszyński kontynuował: - Chcemy robić nadal 15 km dróg wiejskich (w ramach duszyniówek, przyp. mah), a pan Krygier wstrzymuje się od głosu. To świadczy o tym, że państwo nie rozumiecie potrzeb mieszkańców mogileńskiej wsi. I dodał: - Po raz pierwszy na tak dużą skalę są remontowane drogi wiejskie. W ciągu 2 lat oddamy około 22 km nowych nawierzchni dróg wiejskich, a pan radny Krygier jest przeciwko temu. Tego też nie mogę zrozumieć.
     Leszek Duszyński nie miał wątpliwości, że takie, a nie inne głosowanie 8 radnych PSL i SLD miało inne podłoże. - Tylko i wyłącznie traktujecie Radę Miejską jak instrument rywalizacji politycznej. Nic więcej. Nie potraficie się wznieść ponad polityczne podziały - padły ostre słowa.
     MICHAŁKI BEZ POLITYKI
     Wypowiedź ta zbulwersowała Stanisława Wojtasińskiego z Bielic: - Nie przyszedłem do samorządu uprawiać polityki, tylko przyszedłem po to, by spełniać oczekiwania wyborców. Jeżeli moje oczekiwania przez 6 lat nie są spełnione, no to ja mogę głosować inaczej niż się pan spodziewał. Takie wystąpienie panie burmistrzu uważam za zbyt daleko idące. Prosiłbym, aby pan czasami się jednak liczył ze słowami.
Zwracał uwagę, że inwestycje w budżecie to przede wszystkim dwie rzeczy: budowa hali i budowa obwodnicy, i pożerają one znaczącą ilość budżetu. - I o tym się nie mówi. Pozostałe to są michałki. Prawie że michałki w stosunku do reszty - mówił.
     Przypomniał burmistrzowi, że był przeciwny budowie obwodnicy. - Z tego co wiem, to dzisiaj na zebraniach wiejskich też pan słyszy to pytanie: „po co ta obwodnica”. Tak, że spokojnie, spokojniej. Troszeczkę spokojniej. Spokojniej mimo wszystko - apelował radny PSL do burmistrza.
     Wypowiadający się w wolnych głosach szef Mogileńskiego Porozumienia Społecznego, były radny Stanisław Grela był zdumiony wypowiedziami, zwłaszcza tymi o obwodnicy. - Pani Kujawa doskonale wie, bo też dopominała się. Miasto Mogilno z nadzieją oczekuje tej obwodnicy, panie radny Wojtasiński. Z nadzieją nie tylko miasto Mogilno, ale wieś tak samo, bo ona też będzie dotykać terenów wiejskich - mówił były radny.
     WIDZIAŁ DUSZYNIANKI
     Ubolewał nad słowami Duszyńskiego także radny Mirosław Krygier z SLD. Mówił, że jest przede wszystkim radnym gminnym, a nie tylko wiejskim. - Nie muszę to co pan burmistrz mi narzuci, to ja muszę się zgodzić z pana zdaniem. Mam prawo do swojego zdania. Wydaje mi się, że ma pan burmistrz jakiś problem, że nie może tego zrozumieć, dlaczego ja głosowałem inaczej. Ten budżet, który był przedstawiony, nie odpowiadał mi w całości - mówił.
     Zapewniał, że nie jest przeciwnikiem, by w sołectwach budować - jak to określił - tzw. duszynianki. - To pan burmistrz mówi, nie ja. Ja tego nie powiedziałem. Tak nie powinien pan - tak mi się wydaje - zachować - twierdził radny, mieszkaniec Huty Palędzkiej.
     RADNI NIEPOTRZEBNI
     Zaś Przemysław Majcherkiewicz nie pozostawił złudzeń: - Na pewno nie będę się tłumaczył panu burmistrzowi, dlaczego wstrzymałem się od głosu. Powiedział, że 4 listopada 2011 r. złożył w liście otwartym w sekretariacie ratusza 15 propozycji do budżetu - żadna z nich nie została uwzględniona w projekcie budżetu.
     - Jest wiele cennych rzeczy w tym budżecie, ale pan się nie liczy ze zdaniem, z opiniami i z naszymi propozycjami. Cały czas mam takie wrażenie, że jest to pana autorski projekt budżetu i panu radni są niepotrzebni. Radni są niepotrzebni do niczego, bo wszystko jest przedstawione, jak RIO już ma projekt - mówił radny Majcherkiewicz.

POZIOM INWESTYCJI PRZEZ 6 LAT
2007 r. - 11,7 %
2008 r. - 9,6 %
2009 r. - 25,93 %
2010 r. - 21,5 %
2011 r. - 27,8 %
2012 r. - 30,8%

     APEL O LOKALE SOCJALNE
     Teresa Kujawa zwróciła jeszcze uwagę na niszczejący blok 6-rodzinny w Marcinkowie oraz na to, że w budżecie nie ma zabezpieczonych środków na budowę kolejnego bloku komunalnego.
     Temat budownictwa komunalnego i socjalnego podniosła także radna PO Elżbieta Sarnowska. Zwracała uwagę, że dla nas radnych świętym obowiązkiem jest w pierwszej kolejności zadbać o mieszkania, a nie na przykład o lampę. Przepraszała radnych ze wsi: - Świetlice wyglądają przyzwoicie, a my tych mieszkań mamy wręcz zero. Mówiła, że jest to góra do 5 lokali przydzielanych rocznie, a wniosków o mieszkania jest w tej chwili 276. - Nie mamy już co odpowiadać tym rodzinom, które mieszkają w warunkach wręcz krytycznych i przyczyną nie jest tylko ich niezaradność życiowa - mówiła. Zwróciła uwaga także na to, że w tej chwili gmina nie ma żadnego mieszkania chronionego, np. dla inwalidów.
     - Dla komisji społecznej jest to budżet nadziei, panie burmistrzu - zakończyła.
     OD 21 LAT TAK SAMO
     Duszyński uważał: - Skoro państwo macie prawo do wyrażania swoich opinii, to ja również mam takie prawo.
     Tłumaczył radnemu Majcherkiewiczowi, że tryb uchwalania budżetu jest taki sam od 1990 r., od momentu kiedy on był zastępcą burmistrza w zarządzie gminy Mogilno za czasów Stanisława Łaganowskiego, a potem zastępcą burmistrza w okresie Jacka Kraśnego. - Zawsze organ wykonawczy przedkładał projekt budżetu. Tak, że nie rozumiem pana ubolewania. Ja od 1998 r. byłem radnym Rady Miejskiej i nigdy nie miałem wpływu na budżet, jak pan był wiceburmistrzem. My zwykli radni nie mogliśmy majstrować i decydować o kształcie budżetu przedkładanego przez organ wykonawczy. Nic się w tej materii nie zmieniło - mówił burmistrz Duszyński.
     Mówił, że szanuje mieszkańców mogileńskiej wsi, jeździ na spotkania, często słucha krytycznych uwag, ale też rzeczy dobrych: - Te krytyczne uwagi staram się realizować. Zrobiliśmy bardzo dużo, żeby pozyskać jak najwięcej środków unijnych. I nigdy nie byłem zadufany w sobie, jak twierdzi pan Przemysław. Ja zawsze słucham mieszkańców. I te wyjazdy po terenie gminy Mogilno skutkują tym, o czym na pewno wiecie, że coraz lepiej się żyje.
     Radnemu Wojtasińskiemu wyjaśnił: - Nigdy nie słyszałem na żadnym zebraniu wiejskim, że ta obwodnica jest niepotrzebna, po co budujemy, itd.
     GDY KTOŚ TEGO NIE WIDZI
     Radny Stochliński podsumował całą dyskusję: - Pamiętam w jakim stanie zastaliśmy Mogilno i mogileńską wieś. Ja dobrze pamiętam, panie burmistrzu, ile przez te 6 lat się zrobiło. Ja nie neguję także osiągnięć pana Jacka Kraśnego. Tamta kadencja także owocowała pewnymi inwestycjami, ale to była kropla w morzu potrzeb. Panie Przemku i panie Stanisławie Wojtasiński, chciałbym wam przypomnieć: ul. 11 Listopada, „schetynówki”, „duszyniówki”, świetlice wiejskie, park miejski, amfiteatr, sala, obwodnica. Jeżeli wy tego nie widzicie i także na ten budżet spoglądacie w tej chwili negatywnie - to jestem niezmiernie i ogromnie zdziwiony.
     Apelował do PSL i SLD, opcji rządzącej w Radzie Miejskiej i do burmistrza, by od 1 stycznia, gdy emocje opadną, razem współpracować.

 

UWAGI KOMISJI DO BUDŻETU MOGILNA NA 2012 ROK
- Komisja oświaty, kultury i sportu z przewodniczącą Aliną Dobersztyn nie miała żadnych uwag.
- Komisja społeczna z przewodnicząca Elżbietą Sarnowska wniosła o: zwiększenie środków na adaptacje budynków z przeznaczeniem na lokale socjalne; troskę o zdrowie dzieci w wieku szkolnym, realizację programu unijnego Idziemy prosto do Europy; przeznaczenie środków na badania dermatoskopowe skóry dla mieszkańców gminy w ramach Regionalnego Programu Wczesnego Wykrywania Nowotworów Skóry.
- Komisja budżetu i finansów z przewodniczącym Ryszardem Strzeleckim wniosła o: kontynuację budowy kolektorów sanitarnych i deszczowych Gębicach; kontynuację budowy kolektorów sanitarnych i deszczowych na ul. Poznańskiej, ul. Mostowej i ul. Magazynowej w Mogilnie; naprawę i odbudowę ulic po kolektorze sanitarnym i deszczowym, m.in.: Ogrodowej, Kwiatowej, Mrugowskiego, Łuczaka, Niewiadomskiego, Grobla i Prusa.
- Komisja rolnictwa i ochrony środowiska z przewodniczącym Stanisławem Wojtasińskim wniosła o: zwiększenie wpływów do budżetu poprzez większe pobory opłat adiacenckich, pobieranie opłaty deszczowej w mieście, pobieranie opłaty dzierżawnej - sieci kanalizacyjne. Zwróciła uwagę także na brak środków w budżecie na przydomowe oczyszczalnie ścieków i budowę kanalizacji w środowisku wiejskim. (mah)

 

31% BUDŻETU NA INWESTYCJE
Dochody budżetu - 74.539.024,10 zł.
Wydatki budżetowe - 82.739.024,10 zł.
Deficyt budżetowy - 8.200.000 zł.

1. Rozbudowa sieci wodociągowej w Świerkówcu - w 2012 r. koszt 102.000 zł, do tej pory wydano 9.690 zł;
2. Budowa sieci wodociągowej w Padniewie - w 2012 r. koszt 81.404 zł, do tej pory wydano 8.350,44 zł;
3. Budowa obwodnicy miasta Mogilna - w 2012 r. koszt 19.437.013,12 zł, do tej pory wydano 11.437.013,12 zł;
4. Projekt przebudowy ulic: Łuczaka, Olszaka, Niewiadomskiego, Mrugowskiego, Brodowskiego - 78.966 zł;
5. Wykonanie projektu oraz przebudowa ul. Prusa - 14.883 zł;
6. Wykonanie projektu oraz przebudowa ul. Sienkiewicza - 14.889 zł;
7. Wykonanie projektu oraz przebudowa ul. Grobla oraz zjazdu do hali sportowej - 51.168 zł;
8. Przebudowa nawierzchni dróg ul. Ogrodowa/ul. Bukietowa - 35.824 zł;
9. Projekt oraz przebudowa ul. 22 Stycznia - 24.784,50 zł;
10. Projekt przebudowy ul. Słonecznej - 9.963 zł;
11. Zakup pługa śnieżnego z funduszu sołeckiego Ratowa - 4.500 zł;
12. Dotacja na inwestycje dla zakładu budżetowego Mogileńskie Domy - 130.000 zł;
13. Budowa monitoringu w Gębicach przy przystanku autobusowym na rynku, z funduszu sołeckiego - 10.000 zł;
14. Wymiana pieca centralnego ogrzewania w Szkole Podstawowej w Gębicach - 60.000 zł;
15. Zakup wyparzacza w Przedszkolu nr 3 w Mogilnie - 6.000 zł;
16. Budowa nowych punktów świetlnych - 40.000 zł;
17. Budowa punktu świetlnego w Wiecanowie z funduszu sołeckiego - 10.500 zł;
18. Opracowanie dokumentacji projektowej dla zadania Rewitalizacja Rynku w Gębicach
- 40.000 zł;
19. Fundusz sołecki: montaż centralnego ogrzewania w Żabienku - 16.424,76 zł i montaż klimatyzatorów w świetlicy w Niestronnie - 8.500 zł;
20. Modernizacja świetlicy wiejskiej w Wylatowie (projekt) - 10.000 zł;
21. Zakup pieca centralnego ogrzewania do świetlicy wiejskiej w Dzierzążnie z funduszu sołeckiego - 6.200 zł;
22. Zakup materiałów, przygotowanie niezbędnej dokumentacji celem wybudowania wiaty/altany przy placu gminnym w Padniewku, a także ewentualne koszty nadzoru budowanego z funduszu sołeckiego - 20.719,75 zł;
Rozbudowa oraz remonty świetlic wiejskich na terenie Gminy Mogilno - w 2012 r. ogółem koszty 1.013.035 zł, do tej pory wydano 64.965 zł, w tym:
23. Świetlica wiejska w Dzierzążnie - w 2012 r. koszt 83.510,76 zł, do tej pory wydano 8.418 zł;
24. Świetlica wiejska w Kunowie - w 2012 r. koszt 35.797,51 zł, do tej pory wydano 8.418 zł;
25. Świetlica wiejska w Kwieciszewie - w 2012 r. koszt 82.051,90 zł, do tej pory wydano 8.418 zł;
26. Świetlica wiejska w Wasielewku - w 2012 r. koszt 426.044,78 zł, do tej pory wydano 18.300 zł;
27. Świetlica wiejska w Niestronnie - w 2012 r. koszt 129.092,78 zł, do tej pory wydano 8.418 zł;
28. Świetlica wiejska w Procyniu - w 2012 r. koszt 128.435,22 zł, do tej pory wydano 8.418 zł;
29. Świetlica wiejska w Żabienku - w 2012 r. koszt 127.952,12 zł, do tej pory wydano 4.575 zł;
30. Modernizacja świetlicy wiejskiej w Kamionku (projekt) - 2.500 zł;
31. Duszyniówki, powierzchniowe utrwalenie dróg gminnych w 30 sołectwach gminy Mogilno, w każdym sołectwie po 0,5 km czyli razem 15 km - 1.500.000 zł;
32. Budowa hali widowiskowo-sportowej w Mogilnie - w 2012 r. koszt 7.654.343,94 zł, do tej pory wydano 16.517.723 zł.

 

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1038 (1/2012)

 

 

 

 

Komentarz
     Postępowanie opozycji szkodzi wizerunkowi Mogilna
     Radni PSL i SLD tłumaczą się na prawo i lewo, że ich wstrzymanie się od głosu nad projektem budżetu 2012 r. znaczy tylko tyle, że mogą mieć inne zdanie od urzędującego burmistrza Mogilna. Podkreślają, że nie muszą się zgadzać z tym, co on proponuje.
     Ich święte prawo. Oczywiście, że mogą mieć inne zdanie. Na tym polega fundament demokratycznego systemu, który w Polsce budujemy. Opozycja musi jednak wiedzieć, że także jej zachowania będą oceniane. W Mogilnie jakoś tak dziwnie przyjęło się, że oceniani są zawsze tylko ci, którzy rządzą. Opozycja może opowiadać co jej ślina na język przyniesie, bez żadnych konsekwencji. Ta sama opozycja chce jednak w bliższej lub dalszej przyszłości rządzić gminą.
     Dlatego musi zdawać sobie sprawę z tego, że jej decyzje będą oceniane i komentowane.
     Zgadzam się całkowicie z opiniami, że decyzja 8 radnych PSL i SLD była polityczną. Na żadną inną tej grupy radnych nie stać. Była to decyzja kunktatorska, podszyta tchórzostwem, a nie odważnym wizjonerskim spojrzeniem na sprawy rozwoju gminy Mogilno.
     PO w radzie nie ma większości. Ludowcy i postkomuniści wiedzieli, że jeżeli ich dwóch radnych nie poprze budżetu - to budżet upadnie. Wiedzieli, że gdy tak się stanie spadną na nich gromy odrzucenia bardzo dobrego budżetu. W kryzysowym roku - budżetu proinwestycyjnego, gdzie 31% wydatków idzie na inwestycje. Mało która gmina może pochwalić się dziś takim budżetem.
     I dokładnie dwóch radnych. Tyle ile potrzeba, jeden z PSL i jeden z SLD budżet poparło. Moim zdaniem, była to wyrachowana i cyniczna decyzja polityczna. Tak samo, jak decyzja ósemki, by wstrzymać się od głosu.
     To, jak tłumaczyła się część radnych ze swojego głosowania pokazuje intencje tej grupy.
Radny Wojtasiński jak mantrę w kółko od kilku lat powtarza, że obwodnica jest niedobrym i niepotrzebnym rozwiązaniem. W tym politycznym środowisku, w którym obraca się radny - obwodnica i hala - to ulubione obiekty do ataku. Radny Majcherkiewicz szydzi regularnie z tych inwestycji, określając je megainwestycjami. Dla mieszkańców te inwestycje to powód do dumy, to wzrost roli miasta, budowy silnego ośrodka miejskiego między Inowrocławiem a Gnieznem. Dla byłego wiceburmistrza, to tylko kolejna nadarzająca się okazja do kpin i szyderstw.
     Radna Kujawa wstrzymuje się od głosu, bo ktoś kiedyś powiedział jej, że od 6 lat nie może załatwić założenia lampy. Najlepsze, jak Teresa Kujawa i Przemysław Majcherkiewicz pieklą się, że burmistrz nie kontynuuje budowy parkingu przy ul. Sądowej. Przecież pani przewodnicząca mieszka niedaleko od tego miejsca. I jakoś nigdy jej nie przyszło do głowy, by wskazać to miejsce jako ewentualny przyszły parking. Podobnie radny Majcherkiewicz. Dopiero jak parking pojawił się jako autorski pomysł burmistrza, zaczęły się na niego ataki. Trwa ciągłe ponaglanie i dopominanie się o parking. Na cudzym pomyśle najłatwiej zbić kapitał polityczny. Swoich pomysłów polityczny duet Majcherkiewicz-Kujawa nie ma. Przynajmniej takich nie zgłasza.
     Tak samo jest z ulicami w Mogilnie po wybudowaniu kolektorów. Nawierzchnie ulic już powinny być zrobione, wczoraj. Radna Kujawa mówi, że wstrzymuje się od głosu, bo te nawierzchnie dróg nie są robione. Wszystko wymaga jednak przygotowania dokumentacji. W tej chwili taka dokumentacja jest przygotowywana (ma to swoje odzwierciedlenie w budżecie) i nie można mówić, że burmistrz nic w tej sprawie nie robi.
Swoją drogą, nie słyszałem, żeby radna Kujawa protestowała, gdy w ubiegłym roku gmina w części modernizowała, schodzącą nad jezioro, ul. Wąską, przy której radna mieszka. A była to inwestycja nie ujęta w budżecie 2011 r.
     Wszystkich przebił jednak ostatnio radny Wojtasiński. Nazwał inwestycje wiejskie (bo głównie takie dominują w budżecie) - michałkami. Dla mieszkańca Bielic kapitalna modernizacja 7 świetlic z udziałem środków z Brukseli - to nic szczególnego. 15 km dróg remontowanych w ramach programu duszyniówek - to nic nie warte drogowe inwestycje. Wodociągi w Padniewie i w Świerkówcu - mało istotne, a wszelkie inwestycje w ramach funduszu sołeckiego - zbędne. Ten PSL-owski mentor, były dyrektor szkoły w Bielicach pokazuje jak nie rozumie specyfiki środowiska wiejskiego. Być może z osiedla bloków nauczycielskich w Bielicach nie widać dobrze potrzeb, jakie mają mieszkańcy wsi. Jest to osiedle wielu prominentnych polityków PSL i SLD. Ich potrzeby są zapewne zupełnie inne niż mieszkańca mogileńskiej wsi.
Proszę zwrócić uwagę na jedno znamienne zdarzenie. W tym roku nikt z radnych przy okazji przyjmowania budżetu nie używał już sformułowania, że mogileńska wieś jest pokrzywdzona ilością inwestycji. Był to dotychczas ulubiony argument ludowej i postkomunistycznej opozycji.
     Tych inwestycji jest dużo, dlatego trzeba było znaleźć inny powód odmiennego głosowania. I wybrano taki, że radny ma prawo głosować tak jak mu się podoba. Doszło tym samym do śmiesznych sytuacji. Na przykład radna Gajewicz, sołtys Kwieciszewa nie popiera budżetu w momencie, gdy modernizowana jest tam wiejska świetlica. Nie popiera jednak tylko podczas sesji, bo gdy burmistrz jedzie do Kwieciszewa, to nadskakuje mu z ochami i achami nad tą inwestycją. Przypuszczam, że ktoś kazał radnej tak zagłosować, bo podczas komisji budżet w głosowaniu poparła.
     Najbardziej zdumiewa mnie to, że ci ludzie nie wyciągnęli żadnych wniosków z przegranej ich kandydata Tomasza Barczaka w wyborach na fotel burmistrza. Powtarzają to samo i te same błędy. Majcherkiewicz, Wojtasiński czy Kujawa zachowują się tak, jakby żyli tylko zamknięci w swoim środowisku gniazda os, w zupełnym oderwaniu od realiów społecznych. Zwłaszcza Teresa Kujawa lubuje się w powtarzaniu na sesjach niby to opinii mieszkańców. Najczęściej zaś są to opinie wygłaszane przez jej politycznych przyjaciół na spotkaniach partyjnych. Te zaś mają się nijak do opinii mieszkańców.
     Radny Majcherkiewicz piekli się, że radni burmistrzowi Duszyńskiemu są niepotrzebni. Że ich nie słucha i robi po swojemu.
     To jest właśnie ta różnica, którą radny dostrzega, ale źle interpretuje.
     Tak, jak ja to oceniam, to Duszyński słucha przede wszystkim mieszkańców, rozmawia z nimi. Odpowiada chociażby konstruowaniem budżetów na ich potrzeby. Nie słucha zaś polityków. Nie chodzi na ich pasku i nie spełnia katalogu ich roszczeniowo-populistycznych żądań.
     To jest właśnie ta różnica, której świadkami jesteśmy od 2006 r. Różnica, która przyniosła burmistrzowi dużą popularność i rozwój gminy nienotowany od 1990 r.
     Dla wielu okolicznych gmin, skok cywilizacyjny jaki dokonuje Mogilno w ostatnich latach budzi podziw i zazdrość. Zachowanie ósemki radnych PSL i SLD, którzy wstrzymali się od głosowania nad budżetem, a potem nieudolnie się z tego tłumaczyli, nazywam działaniem na szkodę gminy Mogilno. Takie postępowanie szkodzi wizerunkowi gminy, temu jak Mogilno jest postrzegane u swoich bliższych i dalszych sąsiadów.

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1038 (1/2012)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj.
Copyright 2006-2010 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry