-
Przez rynek nie ma przejazdu
Do 21 czerwca żniński rynek jest wyłączony z ruchu samochodowego. Zmiany w organizacji ruchu obowiązują także w Szubinie, a z utrudnieniami kierowcy muszą liczyć się w Gąsawie. Szczegóły poniżej.
Najczęściej czytane
- Qumple na trzecim miejscu
- Winni dokonania gwałtów
- Ojciec dwuletniej Wiktorii na wolności
- Wyrok: zgwałcili nastoletnie koleżanki
- Śmiertelna dekompresja w szmaragdowym raju
- Układ rodzinny w Szkole Podstawowej nr 2
- Wielka muzyczna majówka
- Żnin pożegnał profesora
- Ojciec zabił nożem syna
- 650.000 zł straty na basenie w zeszłym roku
- Komendant Lukstaedt zamyka posterunki
- Wola Kożuszkowa z pucharem
Artykuły
- Środa, 11 Stycznia 2012
Barcin, liceum, nauka, oświata
Powstanie liceum w Barcinie
Naukę rozpocznie prawdopodobnie 26-28 uczniów. Wiadomo już, kto będzie pełnił funkcję dyrektora. Jest też lista nauczycieli, którzy będą pracowali w nowym liceum. Przyszłość szkoły ponadgimnazjalnej w Piechcinie stoi tymczasem pod znakiem zapytania.
W marcu 2008 r. przy Gimnazjum nr 1 w Barcinie powstało Stowarzyszenie Otwarte Umysły na Rzecz Wszechstronnego Rozwoju Uczniów Gimnazjum nr 1 w Barcinie. Głównym celem stowarzyszenia było od początku pozyskiwanie środków pozabudżetowych na dodatkowe zajęcia oraz organizowanie imprez edukacyjnych dla uczniów. Początkowo stowarzyszenie nie miało w swoim statucie zapisu umożliwiającego założenie i prowadzenie szkoły. Pod koniec poprzedniej kadencji samorządowcy Barcina coraz częściej mówili o tym, że w Barcinie potrzebne jest liceum ogólnokształcące i miałoby ono właśnie w tym mieście rację bytu.
ZARZĄD POWIATU NOWEMU LICEUM MÓWI NIE
Zwykle publiczne szkoły ponadgimnazjalne prowadzone są przez samorząd na szczeblu powiatu. W gminie Barcin taką placówką jest Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych. To zresztą jedyna szkoła działająca w gminie Barcin, w której można zdać maturę. Kilka lat temu funkcjonowała w Barcinie filia prywatnego Liceum Przyszłość w Bydgoszczy, ale obecnie działa takowa najbliżej tylko w Łabiszynie. Jest to zresztą placówka dla dorosłych uczniów.
Tymczasem wielu uczniów z Barcina po ukończeniu gimnazjum wcale nie decyduje się na kontynuowanie edukacji w ZSP w Piechcinie. Najpopularniejsze kierunki to Inowrocław, Bydgoszcz i Żnin. Uczniowie muszą zatem dojeżdżać do szkół kilkanaście bądź kilkadziesiąt kilometrów w jedną stronę. Niektórzy z nich w czasie nauki mieszkają w internatach.
Barcin, powołując liceum ogólnokształcące, chce zatrzymać młodzież u siebie. Szkolnictwo ponadgimnazjalne finansowane jest z subwencji oświatowej, która trafia na konto starostw powiatowych. To one są instytucjami zarządzającymi placówkami. Jeśli jednak gmina Barcin zawarłaby stosowne porozumienie ze Starostwem Powiatowym w Żninie, to ona, a nie samorząd powiatu, mogłaby być organem zarządzającym nowym liceum. Dlatego radni Barcina podjęli w marcu zeszłego roku uchwałę w sprawie przyjęcia zadania z zakresu właściwości powiatu, a dotyczącego stworzenia i prowadzenia LO w Barcinie jeszcze od 1 września 2011 r. Wszystko to jednak na nic się zdało, bo Zarząd Powiatu Żnińskiego na czele ze starostą Zbigniewem Jaszczukiem jest zdania, że niż demograficzny będzie się pogłębiał i dlatego racji bytu nie ma kolejna szkoła ponadgimnazjalna na terenie powiatu żnińskiego. Opinia Zarządu Powiatu była więc negatywna, porozumienia nie zawarto i liceum w Barcinie od września zeszłego roku nie mogło rozpocząć działalności.
OTWARTYCH UMYSŁÓW NIE MOŻNA ZAMKNĄĆ
To wszystko jednak nie oznaczało zaprzestania działań w celu zrealizowania pomysłu powołania nowej szkoły licealnej.
W międzyczasie zarząd stowarzyszenia Otwarte Umysły, który działa obecnie w składzie: przewodnicząca - Grażyna Łysy, zastępca - Ewa Drążek, skarbnik - Marzena Wolska, sekretarz - Grażyna Stypczyńska i członek - Alicja Huszcza, oraz dyrektor Gimnazjum w Barcinie Lidia Kowal spotkali się z burmistrzem Michałem Pęziakiem i jego zastępcą Sławomirem Różańskim. W wyniku ustaleń jeszcze w marcu 2011 r. został uzupełniony statut stowarzyszenia o zapisy umożliwiające założenie i prowadzenie szkoły.
5 grudnia 2011 r. zarząd stowarzyszenia Otwarte Umysły skierował wniosek do Kujawsko-Pomorskiego Kuratora Oświaty w Bydgoszczy z prośbą o wyrażenie opinii w sprawie spełnienia przez szkołę wymagań wynikających z ustawy o systemie oświaty, które są niezbędne do uzyskania uprawnień szkoły publicznej.
(...) W Barcinie nie ma żadnej szkoły średniej. W jedynej szkole ponadgimnazjalnej w gminie, w pobliskim ZSP w Piechcinie, nie ma oferty dla uczniów chcących kontynuować naukę w liceum ogólnokształcącym. Rodzice i uczniowie Gimnazjum nr 1 w Barcinie w ankietach wyrazili wolę utworzenia liceum. Kształcenie ogólne na III i IV etapie edukacyjnym tworzy programowo spójną całość, dlatego sprzyjającym faktem jest utworzenie liceum przy gimnazjum i zatrudnienie w nim doświadczonych, osiągających dobre wyniki w nauczaniu nauczycieli gimnazjum. Władze gminy są przychylne utworzeniu liceum i zarezerwowały w budżecie gminy na rok 2012 środki finansowe na wynagrodzenia nauczycieli LO od września do grudnia 2012 r. (...) - czytamy we wniosku, który skierowano do kuratorium.
Stowarzyszenie Otwarte Umysły na walnym zebraniu 30 listopada ub.r. podjęło decyzję o utworzeniu Społecznego Liceum Ogólnokształcącego w Barcinie. Jest to szkoła niepubliczna z trzyletnim cyklem nauczania, a data rozpoczęcia jej funkcjonowania wyznaczona została na 1 września 2012 r.
Tydzień temu kuratorium zaopiniowało pozytywnie wniosek stowarzyszenia. Jeszcze w tym miesiącu stowarzyszenie wniesie do starosty w Żninie wniosek w sprawie utworzenia Społecznego LO oraz nadania mu uprawnień szkoły publicznej z dniem rozpoczęcia działalności. - Jeśli spełnione są wszystkie warunki, to zgoda taka musi być. Podstawowy warunek to opinia kuratorium i ten został spełniony. Ponadto musi być zezwolenie np. od straży pożarnej. Biorąc pod uwagę, że takie zezwolenie straż wydała dla gimnazjum, a przecież liceum będzie w budynku gimnazjum, to zezwolenie straży jest formalnością. Można powiedzieć, że utworzenie liceum jest w praktyce przesądzone - mówi dyrektor gimnazjum Lidia Kowal i jednocześnie członkini stowarzyszenia Otwarte Umysły.
MATEMATYK DYREKTOREM
Zarząd stowarzyszenia, jako organ prowadzący liceum, zamierza powierzyć obowiązki dyrektora LO w Barcinie Tomaszowi Woźnickiemu. To 37-letni mieszkaniec Bydgoszczy, którego żona też jest nauczycielką, ale pracuje w jednej ze szkół w Bydgoszczy. Mają dwóch synów. Pierwszy dyrektor pierwszej szkoły ponadgimnazjalnej w historii Barcina od 8 lat pracuje jako nauczyciel matematyki w barcińskim gimnazjum. Ma ukończony kurs kwalifikacyjny zarządzania oświatą i nie ukrywa, że zarządzanie placówką oświatową było jego celem zawodowym. Przed rozpoczęciem kariery w oświacie pracował jako doradca handlowy. Obecnie w Gimnazjum w Barcinie prowadzi też kółko matematyczne i modelarskie. Modelarstwo jest zresztą jego życiowym hobby.
Zamierzeniem stowarzyszenia jest utworzenie klasy liczącej 26-28 osób. Dyrektor gimnazjum nie ukrywa, że ze względu na niż demograficzny jest obecnie mniej oddziałów klasowych, niż przed laty. Dlatego możliwości lokalowe i baza dydaktyczna są wystarczające, by działały w budynku nawet dwie klasy licealne w każdym roczniku. Taka ewentualność to jednak melodia przyszłości. Być może w kolejnych latach placówka przyciągnie do siebie taką liczbę uczniów, która pozwoli na utworzenie dwóch klas w każdym roczniku.
LICEUM I GIMNAZJUM POD JEDNYM DACHEM
Społeczne LO będzie bowiem korzystało za zgodą włodarza gminy i dyrektora gimnazjum z dobrze wyposażonej bazy materialnej i dydaktycznej Gimnazjum nr 1 w Barcinie. Dodajmy, że w listopadzie ub.r. rajcy Barcina uchwalili, że Gimnazjum nr 1 będzie obok Szkoły Podstawowej nr 2 w Barcinie tą jednostką budżetową gminy, która może gromadzić dochody na wydzielonym rachunku. Dzięki temu zarząd stowarzyszenia Otwarte Umysły i dyrektor gimnazjum zawarli porozumienie, na podstawie którego stowarzyszenie za 300 zł miesięcznie (tylko od września do czerwca) będzie mogło korzystać z sali lekcyjnej nr 11 jako stałej siedziby Społecznego LO w Barcinie oraz z pracowni przedmiotowych, sali gimnastycznej wraz z zapleczem, sali komputerowej, biblioteki i czytelni z całym księgozbiorem, świetlicy, stołówki, szatni, sprzętu sportowego, pomocy naukowych, sprzętu audiowizualnego, sanitariatów, sekretariatu, dostępu do Internetu i telefonu, czyli z całej bazy, którą dysponuje gimnazjum.
Opracowana już została lista 18 nauczycieli, którzy stworzą Radę Pedagogiczną Społecznego Liceum Ogólnokształcącego w Barcinie. 17 z tych osób to osoby pracujące też w barcińskim gimnazjum, a nauczycielką podstaw przedsiębiorczości zostanie doświadczona w zawodzie pani ze Żnina. Dopóki nie ma jeszcze ostatecznych potwierdzeń ze strony proponowanych nauczycieli, nie możemy opublikować nazwisk osób, które będą kształciły barcińskich licealistów.
Na zebraniu 23 stycznia zarząd i dyrektor spotkają się z rodzicami tych uczniów, którzy będą zainteresowani edukacją w nowej szkole.
Program nauczania w liceum w Barcinie wbrew początkowym planom profilowania w kierunku sportowym zakłada typowe kształcenie ogólne z możliwymi rozszerzeniami o język angielski, historię czy geografię.
Do końca lutego stowarzyszenie Otwarte Umysły opracuje regulamin rekrutacji uczniów do Społecznego Liceum Ogólnokształcącego w Barcinie. Jakkolwiek naturalną koleją rzeczy będzie tendencja do kontynuowania w tym liceum nauki przez absolwentów barcińskiego gimnazjum, tak nowy ogólniak nie zamyka jednocześnie swej oferty dla innych uczniów, także spoza gminy Barcin, a nawet spoza granic powiatu. Już teraz np. jest w gimnazjum barcińskim wielu uczniów ze Szczepanowa, choć miejscowość ta administracyjnie leży w gminie Dąbrowa Mogileńska. Niewykluczone, że do Barcina uda się również ściągnąć stamtąd młodzież w wieku licealnym.
Z PIECHCINA MOŻE WYJEŻDŻAĆ AUTOKAR
Starosta żniński Zbigniew Jaszczuk powiedział, że gdy wniosek stowarzyszenia, które chce prowadzić Społeczne LO wpłynie, wystosuje pisemną odpowiedź. - Oczywiście mowa tu o społecznym liceum, więc nawet gdy my mówimy, że nowa szkoła jest nieuzasadniona, to nie zmienia to faktu, że ta szkoła i tak może powstać, gdy taka jest wola w Barcinie i mają zgodę kuratorium. Społeczne liceum w Barcinie oznacza, że będzie rywalizacje o uczniów z Zespołem Szkół Ponadgimnazjalnych w Piechcinie. Ponieważ liceum w Barcinie byłoby przy gimnazjum, to naturalną koleją rzeczy absolwenci tamtej szkoły wybiorą sobie kontynuowanie nauki w tym samym miejscu, już w liceum - mówi starosta.
Przez ostatnie 5 lat szkoły ponadgimnazjalne prowadzone przez powiat żniński straciły z powodu niżu demograficznego około 700 uczniów, a w kolejnych latach, jak wskazują dane demograficzne, ubędzie w szkołach kolejnych 300 uczniów. - Bodaj 2 tygodnie temu byłem w samo południe w szkole w Piechcinie. Była pani dyrektor i sekretarka, był woźny przy drzwiach, a sprzątaczka już sprzątała. Podkreślam: w samo południe i już były pustki w szkole. W czwartek 12 stycznia wicestarosta jedzie do Piechcina na rozmowy w sprawie przyszłości tej szkoły. Myślę, że liceum w Barcinie może spowodować, że nie będzie żadnego uzasadnienia dla szkoły w Piechcinie. Nowe klasy nie powstaną, a jednej czy dwóch ostatnich niekoniecznie opłaca się nam trzymać w takiej szkole. Ekonomicznie bardziej byłoby uzasadnione podstawiać po tych ostatnich uczniów autokar codziennie rano, by ich odwoził do innej szkoły, którą prowadzimy i przywoził po lekcjach do Piechcina. Żeby po prostu w ten sposób dokończyli edukację ponadgimnazjalną. Bo dla takiej wizji, że nauczyciele w pustych klasach uczą tablice, nie ma uzasadnienia - Zbigniew Jaszczuk nie widzi perspektyw dla dwóch szkół ponadgimnazjalnych na terenie gminy Barcin.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1039 (2/2012)
Komentarz
Zamiast dwóch szkół w gminie wkrótce może nie być żadnej
Otwarcie Społecznego Liceum Ogólnokształcącego w Barcinie to dość ryzykowny krok. Jestem zdania, że wbrew temu, co mówili pomysłodawcy szkoły licealnej już kilkanaście miesięcy temu, że szkoły ponadgimnazjalne mogą funkcjonować i w Barcinie, i w Piechcinie, tak naprawdę miejsce będzie tylko dla jednej. Brakuje bowiem młodzieży, aby zapełnić dwie placówki.
Kilkanaście lat temu Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych w Piechcinie powstał z dwóch powodów: była baza po Zasadniczej Szkole Zawodowej, która kształciła przede wszystkim specjalistów do wszelakich firm pomocniczych i remontowych dla cementowni. Jednak zmiany technologiczne w produkcji cementu powodowały mniejsze zapotrzebowanie na tych specjalistów. Ratunkiem dla szkoły miało być wtedy dokoptowanie do klas zawodowych klas ogólnokształcących.
Jednak to się nie sprawdziło. Według mnie dlatego, że Piechcin leży zbyt blisko Inowrocławia, gdzie jest sporo szkół i uczniowie wolą jeździć do większego miasta, niż zostawać na osiedlu w Piechcinie, zwłaszcza że dojazd do Inowrocławia mają bardzo dogodny.
Powstanie liceum w Barcinie prawdopodobnie okaże się gwoździem do trumny dla zespołu szkół w Piechcinie. Choć oczywiście w tej chwili niczego jeszcze nie można przesądzać. Co więcej, także liceum w Barcinie może mieć kłopoty, jeśli chętnych do nauki w jego murach będzie zbyt mało. Może się stać tak, że najpierw otwarcie liceum w Barcinie pozbawi zespół szkół w Piechcinie podstaw istnienia, po kilku zaś latach okaże się, że i nowa szkoła w Barcinie nie będzie miała uzasadnienia i zostanie zlikwidowana. Wtedy zacznie się płacz, że w tej sytuacji nie ma żadnej szkoły w gminie.
Płacz niepotrzebny. Dla młodzieży w wieku 16 i więcej lat dobrze jest, moim zdaniem, gdy zostaje rzucona na głęboką wodę, czyli do szkół w dużym mieście. Nie warto nastolatków do dwudziestki trzymać pod kloszem rodziny i rodzinnego miasteczka czy osiedla, bo gdy wejdą w prawdziwą dorosłość, niektórych z nich świat zewnętrzny może przytłoczyć.
Władze powiatu powoli muszą ze względu na niż demograficzny przygotowywać mieszkańców na przekształcanie szkół ponadgimnazjalnych w niepubliczne, a nawet na zamykanie niektórych placówek. Młodzież, ale bardziej nauczyciele, którzy będą mieli trudności z zachowaniem świetnych posad (dobrze płatnych z małą ilością godzin do wypracowania w tygodniu i 1/4 roku na płatnym urlopie), muszą się powoli godzić z tym, że dobre czasy się kończą.
Jednak władze powiatu ze starostą na czele też muszą koszty ponadgimnazjalnej oświaty racjonalizować ostrożnie. Jeśli zamkną zbyt wiele szkół, to może okaże się, że i starostwo jest niepotrzebne, bo nie będzie miało już czym zarządzać?
Karol Gapiński
Pałuki nr 1039 (2/2012)





