Artykuły

Żnin, Epoka, protest, lek, refundacja, apteka
     Epoka zakończyła protest
     Część żnińskich aptek realizowała recepty wystawiane przez protestujących lekarzy z Epoki bez refundacji, a pacjent płacił pełną cenę leku. Zdaniem Ministerstwa Zdrowia recepty z pieczątką (czyli bez wypisanego poziomu refundacji) będą refundowane aptekom przez NFZ.

     Ustawa refundacyjna jest przedmiotem negocjacji ministra zdrowia z przedstawicielami lekarzy. Z ostatnich informacji wynika, że minister Bartosz Arłukowicz chce wycofać z ustawy zapis o karaniu lekarzy za błędnie wystawione recepty. Zgodnie z tym lekarze nie ponosiliby konsekwencji za wypisanie na recepcie poziomu refundacji leku, gdyby okazało się, że pacjent nie jest osobą ubezpieczoną. Ostatnie rozmowy nie przyniosły żadnego kompromisu, ponieważ lekarze nie wierzą w ustne zapewnienia ministra. Protest ma zakończyć się wtedy, kiedy zapewnienia wejdą w życie.
     Przypomnijmy, iż lekarze protestują przeciwko obowiązkowi sprawdzania przez nich czy pacjent jest ubezpieczony. Jeśli jest ubezpieczony, to wówczas mogą wydać zgodę na refundację leku. Protest przeciwko temu obowiązkowi polega na dołączaniu do wypisywanych recept pieczątek Refundacja leku do decyzji NFZ.
     LEKARZE
     Okręgowa Rada Lekarska Bydgoskiej Izby Lekarskiej poparła lekarzy, którzy przystąpili do akcji protestacyjnej. I rekomenduje, by w ramach protestu wypisywać recepty z pieczęcią Refundacja leku do decyzji NFZ. Rada radzi również, by nie sprawdzać i nie odbierać od pacjentów dowodów ubezpieczenia zdrowotnego. W celu ułatwienia uzyskania pacjentom refundacji i pracy aptekarzom lekarze proszeni są o wydawanie na życzenie pacjenta zaświadczeń o przewlekłości choroby.
     Piotr Chodkiewicz, dyrektor Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej Epoka w Żninie przyznawał jeszcze przedwczoraj, że sytuacja jest uciążliwa dla lekarzy, pacjentów i aptek. Wyrażał nadzieję, że wkrótce dojdzie do porozumienia z ministrem i sytuacja się zmieni. - Na razie protestujemy, ale wierzymy, że ta uciążliwość dla pacjentów skończy się już w najbliższych dniach - ma nadzieję Piotr Chodkiewicz.
Wczoraj protest lekarzy z Epoki, który trwał cztery dni został zawieszony. - Zmiany idą w dobrym kierunku. Mówiąc kolokwialnie nie chcemy przeciągać. Wiemy, że protest był uciążliwy dla pacjentów. Nie chcemy, by pacjenci mieli utrudnienia - powiedział Piotr Chodkiewicz.
     Lekarze z Przychodni Rodzinnej w Żninie nie dołączyli się do protestu. Recepty wypisują zgodnie z zarządzeniem i nie przystawiają na nich pieczątek Refundacja leku do decyzji NFZ. Nie oznacza to wcale, że do protestu się nie przyłączą. Paweł Hałas, szef Przychodni Rodzinnej wyjaśnia, że zależne to jest od tego, jak lekarze będą sobie dalej radzić w pracy według nowych zasad. Podkreśla, iż jest sezon zimowy, kiedy zachorowalność wśród pacjentów wzrasta. Jeśli sprawdzanie odpłatności wypisywanego leku będzie pochłaniać zbyt wiele czasu i będzie odbywać się kosztem leczenia pacjentów, wówczas także lekarze z Przychodni Rodzinnej dołączą do grona protestujących. - Na razie sobie radzimy, ale jeśli nie damy rady z całą biurokracją, to również zdecydujemy się na protest - zapowiada Paweł Hałas.
     APTEKARZE
     Zgodnie z nowymi zasadami refundacja kupna leku może obejmować poziom 30, 50 i 100%, może też być ryczałtowa. Jeśli lekarz nie określi na recepcie poziomu refundacji, apteka winna wydać lek po normalnej cenie, bez refundacji.
     Sytuacja, w której lekarze z Epoki wystawiali recepty z pieczątką, dała się we znaki części pacjentów. Kierownicy niektórych aptek, z którymi rozmawialiśmy recepty wystawiane z pieczątką traktowali jak pełnopłatne. Najwięcej problemów sprawiały im recepty dotyczące chorób przewlekłych. Chcieli się dowiedzieć, jak realizować recepty z pieczątką w przypadku leków na choroby przewlekłe, jest to niemożliwe, ale telefon do NFZ jest ciągle zajęty.
     - Stoimy na stanowisku, że jeśli mamy kompetencje do wydania leku refundowanego, to go wydajemy. Jeśli to lek specjalistyczny, to nie decydujemy za lekarza, by nie wchodzić w jego kompetencje. Chodzi tu o leki m.in. na cukrzycę, padaczkę, choroby psychiczne, przeszczepy. Wówczas namawiamy, by pacjent nie wykupował tego leku aż do czasu, kiedy sytuacja się poprawi. Pozostałe leki sprzedajemy zgodnie z przepisami po cenach refundowanych - wyjaśnia właścicielka jednej ze żnińskich aptek.
     Pani kierownik apteki w centrum Żnina powiedziała nam, że jeśli lekarz nie zaznacza na recepcie, że pacjent choruje na chorobę przewlekłą i nie określa poziomu refundacji, wtedy za lek trzeba zapłacić 100%. Czasem sama jeździ do lekarzy w celu dokonania poprawek na receptach.
     Właścicielka jeszcze innej apteki w Żninie wyjaśniła, że kiedy otrzymywała od pacjenta przewlekle chorego recepty z pieczątką, realizowała je zgodnie z rozporządzeniem, z odpłatnością. - Bywa, że leki na choroby przewlekłe mają dwie odpłatności. Wówczas [gdy była to recepta z pieczątką - przyp. red] sprzedawałam lek po wyższej odpłatności. Nie sprzedawałam wtedy leku po 100% cenie, chociaż zastanawiałam się nad tym i tak chyba powinno się zrobić. Jednak zdecydowałam, aby pójść na rękę pacjentom. Teraz może okazać się, że postępowałam niewłaściwie, poniosę za to odpowiedzialność i nie otrzymam refundacji z NFZ. Na tym polega ten cały bałagan - powiedziała nasza rozmówczyni.
     MINISTERSTWO
     Z informacji nadesłanych przez Oskara Grissbacha z Biura Prasy i Promocji Ministerstwa Zdrowia wynika, iż pacjent winien zwrócić uwagę, czy lekarz wypisuje na recepcie imię, nazwisko, adres, numer pesel, numeru oddziału NFZ, lek, dawkowanie oraz stopień refundacji. Jeśli pacjent choruje na chorobę przewlekłą, powinien żądać wpisania poziomu refundacji. Z porad NFZ dla pacjentów wynika, że jeśli pacjent okazał dowód ubezpieczenia, nie ma zgadzać się na przyjecie recepty z pieczątką Refundacja leku do decyzji NFZ. Recepty z pieczątką (czyli bez określenia poziomu refundacji) powinny - zdaniem Oskara Grissbacha - być przez aptekarzy wydawane z należną zniżką, wynikającą z obwieszczenia ministra zdrowia. Jak wynika z informacji które widniały w poniedziałek na stronie Ministerstwa Zdrowia - recepty z pieczątką (czyli bez określenia poziomy refundacji) będą refundowane aptekom przez NFZ. Oskar Grissbach przypomniał nam także w swoim piśmie, że aptekarze mają obowiązek informowania pacjenta o możliwości zakupie tańszego zamiennika o tym samym składzie.
     Czy aptekarze ze Żnina nie zapoznali się z komunikatem prezesa NFZ dla aptek?
     - Są leki, które pacjent bierze przez pół roku ze zniżką, a przez następne pół roku płaci 100%. Ja nie wiem, czy leki przysługują mu ze zniżką, czy za 100%. O tym decyduje lekarz. On zna przebieg choroby. Co innego, jeśli jest to np. lek przeciwuczuleniowy. Jeśli to lek z grupy chorób przewlekłych, to ja nie wiem co robić. Mam pytać, czy pacjent jest psychicznie chory? - mówi żnińska aptekarka.
     Z rozmów z aptekarzami wynika, że pierwsza transza refundacji z NFZ za sprzedawane leki wpłynie po 15 stycznia.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1039 (2/2012)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj.
Copyright 2006-2010 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry