Artykuły

Grzegorz Trzciński (pierwszy z prawej) uważa, że wizja lokalna na spornym fragmencie drogi oraz posiedzenie komisji społecznej 15 listopada nie przyniosły żadnego rezultatu
              fot. Roman Wolek

Trzemeszno, Rada Miejska, ulica, plan, projekt
     Radni bez własnego zdania
     Mieszkaniec ul. Kopernika jest niezadowolony ze sposobu załatwienia przez radnych komisji społecznej gnębiącej go sprawy i skierował do Rady Miejskiej pismo krytykujące ich postawę.

     NIECHCIANA DROGA
     Ostrej krytyce poddał trzemeszeńskich radnych Grzegorz Trzciński, mieszkaniec ul. Kopernika w Trzemesznie. Jest on rozżalony brakiem podjęcia decyzji ze strony komisji społecznej Rady Miejskiej w sprawie fragmentu ul. Borowskiego przebiegającego w pobliżu ul. Kopernika. Fragment ten stanowi wąska polna droga należąca do gminy. Nie jest jednak ona uwzględniona w planie zagospodarowania przestrzennego. O jej likwidację wnioskują już od dawna niektórzy mieszkańcy ul. Kopernika, którzy nie chcą mieszkać między dwiema drogami. Chcą też, aby wyłączyć ten fragment z projektu budowy kanalizacji. Pozostawiony teren chcieliby nabyć od gminy i tym samym powiększyć swoje działki. Mieszkańcy ci zdenerwowali się, iż jesienią ubiegłego roku w miejscu tym jedna z firm rozpoczęła prace ziemne przy budowie sieci światłowodowej.
     BEZ USTALEŃ
     Na skutek protestów mieszkańców 15 listopada radni z komisji społecznej wraz z mieszkańcami i niektórymi przedstawicielami UMiG spotkali się na spornym fragmencie ulicy na wizji lokalnej. Wiceburmistrz Dariusz Jankowski uspokajał mieszkańców ul. Kopernika, że omawiany fragment ulicy nie może się stać drogą z prawdziwego zdarzenia, gdyż w tym celu trzeba byłoby zmieniać plan zagospodarowania przestrzennego. Jak wyjaśniał, sieć światłowodowa powstaje w tym miejscu, gdyż prace takie na drodze gruntowej nie pociągają za sobą tak dużych kosztów.
     Posiedzenie komisji nie zakończyło się jednak wtedy żadnymi wiążącymi ustaleniami w tej sprawie.
Dlatego Grzegorz Trzciński skierował do komisji społecznej pismo, w którym komentuje, że komisja ta nie zajęła się sprawą budowy mediów na spornym odcinku drogi. Podkreśla w nim, że swoje wcześniejsze pisma w tej sprawie kierował do komisji społecznej, a nie do wiceburmistrza Jankowskiego i pracowników urzędu, którzy jako jedyni wypowiadali się w tej sprawie podczas obrad komisji.
     NIE MAJĄ ZDANIA
     Według mieszkańca ulicy Kopernika, radni powinni ująć się za mieszkańcami i ich popierać, bo po to zostali wybrani.
     - Po co 15 radnych, z których żaden nie ma własnego zdania i wysłuchuje tylko wypowiedzi burmistrza, zamiast ująć się po stronie mieszkańców. Wiadomo że mieszkańcy w konfrontacji z gminą nie mają żadnych szans bez poparcia radnych, których obowiązkiem jest wspieranie mieszkańców, a nie urzędników. Nie po to pisałem do komisji społecznej, aby wysłuchać stanowiska burmistrza i urzędników. Postawa radnych była pasywna, bez jakiejkolwiek pomocy. Do tej pory nie mamy żadnej odpowiedzi, co świadczy o ignorowaniu mieszkańców i ich problemów. Opinia burmistrza jest dla nich ważniejsza niż to, co boli bezpośrednio zainteresowanych. Radni zapomnieli, jakie mają zadania. Radni są od załatwiania spraw mieszkańców i pomagania im kontrolować działania burmistrza, a to spotkanie wyglądało na wspieranie - komentuje w swoim piśmie Grzegorz Trzciński. Apeluje w nim o zajęcie się poważnie sprawą mieszkańców i doprowadzenie do wyłączenia z budowy wszelkich mediów na omawianym odcinku drogi.
     Do treści tego pisma odniósł się Tadeusz Kostka, przewodniczący komisji społecznej, na sesji RM 28 grudnia. Jak stwierdził, komisja nie jest organem, do którego powinny wpływać pisma, gdyż powinny być one kierowane do przewodniczącego Rady Miejskiej. Zapowiedział także, iż komisja społeczna zajmie się tą sprawą na najbliższym posiedzeniu.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1039 (2/2011)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj.
Copyright 2006-2010 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry