Artykuły

Skup, bydło, policja, faktury, Urząd Skarbowy
     Rolnicy otrzymywali faktury bez numerów
     Hodowcy bydła zauważyli, że na otrzymanych fakturach nie zgadza się nie tylko waga bydła, ale brakuje tam też numerów i podpisu skupującego. Policja bada sprawę, tymczasem hodowcy wybierają się do Urzędu Skarbowego.
     Policja bada skup bydła prowadzony przez pośrednika z Wielkopolski, któremu hodowcy zarzucają zaniżanie wagi przyjmowanych sztuk. Jak poinformował Piotr Kliczkowski z Komendy Powiatowej Policji w Żninie, funkcjonariusze posiadają już pełną dokumentację w sprawie legalizacji wagi. - Czekamy na odpowiedź z Komendy Powiatowej Policji w Jarocinie celem ustalenia szczegółowych danych dotyczących zasad przyjmowania bydła od pośrednika w rzeźni - zapewnił Piotr Kliczkowski.
     Jak dowiedzieliśmy się w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Żninie, rzeźnia do ARiMR przesyła zgłoszenie uboju bydła w rzeźni, które zawiera między innymi numer siedziby stada danej sztuki, płeć, datę przyjęcia do rzeźni, masę ciała i masę (żywej sztuki) oraz masę po uboju. Rolnik, który sprzedał pośrednikowi bydło, nie ma wglądu do takich danych, gdyż w momencie odstawy do rzeźni nie był właścicielem danej sztuki.
     Takie dane są przez Agencję udzielane właścicielowi (czyli w tym momencie skupującemu pośrednikowi), który odstawił bydło do uboju, bądź na wniosek prokuratora.
     Masa ciała i masa tuszy, jak się dowiedzieliśmy w żnińskim biurze, są wpisami obowiązkowymi w zgłoszeniu uboju bydła w rzeźni. Zgłoszenie to podpisywane jest przez osobę uprawnioną do jego wystawienia, która swym podpisem potwierdza prawidłowość zawartych danych. Zgłoszenie jest podstawą do wyrejestrowania danej sztuki. Jak zauważyli rolnicy, na fakturach, otrzymanych chwilę przedtem, zanim ich wyhodowane sztuki odjechały w siną dal, brakuje numeru faktury oraz podpisów.
     Genowefa Skuza, zastępca naczelnika Urzędu Skarbowego w Żninie, zapewniła, że nie znając sprawy trudno jej dokładnie orzec, czy faktury są wystawione poprawnie. zaprosiła natomiast rolników z tymi fakturami do Urzędu Skarbowego w  celu zapoznania się ze stanem faktycznym. Rolnicy na spotkanie się udali, jednak z uwagi na fakt, że firma skupująca podlega pod Urząd Skarbowy w Lesznie, to tam rolnicy muszą zgłosić swe wątpliwości. Do owego urzędu przesłali pismo, w którym zwracają się o skontrolowanie prawidłowości wystawianych faktur, wraz z kopią kilku z nich wystawianych dla czterech gospodarstw w powiecie żnińskim i nakielskim.
     Przepisy, regulujące dokonywanie transakcji przez rolników ryczałtowych (czyli nie prowadzących ksiąg rachunkowych), nakładają na kupującego (nie na rolnika) obowiązek wystawienia faktury za sprzedaż (czyli odwrotnie, niż normalnie). Na mocy art. 116 ust. 2 ustawy o VAT, faktura VAT RR powinna zawierać zarówno numer, jak i czytelne podpisy osób uprawnionych do wystawienia i otrzymania faktury lub podpisy oraz imiona i nazwiska tych osób.
     Mateusz K., właściciel firmy skupującej, zapewnił, że wie zarówno o braku numerów na fakturach, jak i o braku podpisów. - Podpis nie jest wymagany, jest tam pieczątka firmy, a pracownicy nie są upoważnieni do podpisywania faktur i tego nie robią - zapewnił.
     W kwestii braku numerów tłumaczył, że powodem ich braku jest fakt, że w jednakowym czasie bydło skupowane jest w różnych miejscach i z przyczyn logistycznych nie ma możliwości wpisywania numerów, bo musieliby dzwonić, kontrolować między sobą, ustalać kolejność skupów i kolejne numery.
     - Cała ta sprawa to działanie konkurencji, która chce mnie wykończyć, ale ja się nie dam - zapewnił Mateusz K.

Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1039 (2/2011)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj.
Copyright 2006-2010 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry