-
Przez rynek nie ma przejazdu
Do 21 czerwca żniński rynek jest wyłączony z ruchu samochodowego. Zmiany w organizacji ruchu obowiązują także w Szubinie, a z utrudnieniami kierowcy muszą liczyć się w Gąsawie. Szczegóły poniżej.
Najczęściej czytane
- Qumple na trzecim miejscu
- Winni dokonania gwałtów
- Ojciec dwuletniej Wiktorii na wolności
- Wyrok: zgwałcili nastoletnie koleżanki
- Śmiertelna dekompresja w szmaragdowym raju
- Układ rodzinny w Szkole Podstawowej nr 2
- Wielka muzyczna majówka
- Żnin pożegnał profesora
- Ojciec zabił nożem syna
- 650.000 zł straty na basenie w zeszłym roku
- Komendant Lukstaedt zamyka posterunki
- Wola Kożuszkowa z pucharem
Artykuły
- Czwartek, 19 Stycznia 2012
![]() |
| Karol Klinowski pokazuje, że po ulicy najlepiej przechadzać się w gumofilcach fot. Arkadiusz Majszak |
Żnin, ulica, droga, projekt techniczny, remont
Zielone światło dla Zielnej
Ulica Zielna w Żninie znów tonie w wodzie i błocie. Mieszkańcy mogą mieć jednak nadzieję, że cywilizacja dotrze i do nich. W tym roku gmina zleci opracowanie projektu technicznego na remont ulicy.
W ostatnich dwóch latach o ulicy Zielnej w Żninie pisaliśmy wielokrotnie. Problem mieszkańców tej ulicy pojawia się po każdych roztopach śniegu i opadach deszczu. Ulica nie posiada kanalizacji deszczowej, stąd po każdych opadach i roztopach na ulicy zalegają ogromne ilości wody i błota. Nawierzchnia gruntowej drogi z miesiąca na miesiąc pogarsza się, a przejazd samochodem staje się coraz trudniejszy.
Tegoroczna zima z dodatnimi temperaturami i często padającym deszczem obnażyła fatalny stan ulicy Zielnej już w styczniu. Zazwyczaj o tej porze roku panował mróz i śnieg, przez co mieszkańcy ulicy mieli kilkanaście dni oddechu, aż do wiosennych roztopów.
Karol Klinowski, mieszkaniec ulicy Zielnej, przyznaje, że jest coraz gorzej. W błocie i dziurach stoi już cała nawierzchnia drogi. W poprzednich latach druga połowa ulicy nie była tak zalewana i tak dziurawa jak teraz. Co robi gmina?
- W poprzednim roku przyjechali, wyrównali, posypali szlaką i po trzech dniach było to samo. Lepiej byłoby tu usypać chociaż kamień, a potem na to położyć szlakę. Efekt byłby lepszy, niż przy samej równiarce i szlace. Woda z tej ulicy nie ma jak odejść, ponieważ nie ma kanalizacji deszczowej. Zakładali tu jakiś wąż drenarski, ale nie odbiera wody - relacjonuje Karol Klinowski. I zastanawia się, jak przejść przez zalaną ulicę z dziećmi, kiedy - jak mówi - wszystko pływa. Najlepiej założyć gumofilce. To dobry sposób na poruszanie się po ulicy. Samochodem jeździ się coraz trudniej. Już teraz każdy mieszkaniec powinien posiadać auto terenowe, najlepiej z napędem na dwie osie.
Dlaczego od pół wieku na Zielnej nic się nie zmieniło?
- Dopóki nie zamieszka tutaj ktoś z wyższych sfer, to tu nic nie zrobią - Karol Klinowski nie widzi innej nadziei. I dodaje, stojąc w dziurze wypełnionej wodą o głębokości 15 cm: - Wody jest coraz więcej, a dziury coraz większe. Nikt tego problemu nie potrafi rozwiązać. Tu stale tak było i stale tak jest. Chcieliśmy, żeby remont gmina zrobiła, ale jeśli nie ma na to funduszy, to niech chociaż porządnie to utwardzą.
Jak ustaliliśmy, w Urzędzie Miejskim w Żninie rodzi się koncepcja remontu ulicy Zielnej. Krystyna Gołaszewska, naczelnik wydziału dróg, remontów i inwestycji w żnińskim ratuszu, przyznaje, że taka inwestycja jest rozważana, ale trzeba zacząć od projektu technicznego. Dlatego w tym roku gmina zleci opracowanie dokumentacji technicznej na remont ulicy Zielnej. To, czy inwestycja będzie realizowana w 2013 roku, zależy od radnych. Jeśli radni uchwalając budżet na przyszły rok wyrażą taką wolę, wówczas mieszkańcy ulicy Zielnej doczekają się remontu.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1039 (2/2011)






