Artykuły

Radny Piotr Konieczka z Marcinkowa zachęcał rolników do zawiązania grupy producenckiej trzody chlewnej
            fot. Sławomir Gacek
Na zebranie do Szkoły Podstawowej w Gębicach przyjechało około 100 rolników z gminy Mogilno, Strzelno i Orchowo
           fot. Sławomir Gacek

Setka rolników dyskutowała o lokalnym rynku trzody chlewnej
     Rolnicy chcą zawiązać grupę producencką
     Wejście polski w struktury Unii Europejskiej wymusza na polskich rolnikach konieczność łączenia się w grupy producenckie. Być może jedna z takich grup powstanie już niedługo w Gębicach.
     STU ROLNIKÓW NA ZEBRANIU
     Około stu rolników zgromadziło się w miniony piątek (27 lutego) w Szkole Podstawowej w Gębicach, aby dyskutować nad możliwością powołania do życia grupy producenckiej. Na spotkanie zorganizowane przez radnego powiatowego Piotra Konieczkę, przybyli hodowcy trzody chlewnej z miejscowości położonych na terenie gminy Mogilno, Strzelno i Orchowo. W zebraniu uczestniczyli również: starosta Tomasz Barczak, burmistrz Jacek Kraśny i szef promocji gminy Mogilno Rafał Lukstaedt. Na zaproszenie organizatora przybył także przedstawiciel zakładów mięsnych "Duda" z Grąbkowa (województwo wielkopolskie) Krzysztof Rozynek, specjalista do spraw skupu.
     - "Od pierwszego maja nie będzie skupu na agencję. Ceny będą ustalane w negocjacjach z zakładami skupującymi. Z kolei zakłady będą rozmawiać tylko z dużymi producentami trzody. Dlatego wychodzę z propozycją, aby powołać coś dużego, co pozwoli na wynegocjowanie możliwie najwyższych cen żywca, a w przyszłości pozwoli na rozszerzenia działalności na inne obszary produkcji rolnej" - mówił na rozpoczęcie zebrania Piotr Konieczka.
     Przedstawiciel zakładów mięsnych powiedział, że jego firma preferuje - w związku z koncentracją transportu - dużych dostawców lub grupy producenckie, ponieważ odbiór zwierząt z jednego punktu znacznie skraca załadunek trzody chlewnej (z blisko 6 godzin do niewiele ponad 2 godzin).
     W trakcie spotkania padały również pytania dotyczące możliwości negocjacji cen gwarantowanych. Okazało się, że "Duda" podobnie jak inne zakłady z branży - nie gwarantuje rolnikom cen, ponieważ rynek wieprzowiny w Polsce jest nieregulowany. Zakłady więc płacą rolnikom cenę dnia, która jest ustalana na dwa dni przed odbiorem i obowiązuję niezależnie od tego czy w tym czasie cena za kilogram wzrośnie czy spadnie. Na dwa dni przed odbiorem osoba odpowiedzialna z ramienia grupy informuje zakład o ilości trzody oraz ilości rolników, którzy chcę otrzymać pieniądze gotówką.
     DWA TYGODNIE NA ZAPISY
     Piotr Konieczka podczas spotkania zachęcał rolników, aby zgłaszali swój akces do grupy: - "Zamysł utworzenia grupy producenckiej tkwił we mnie od dawna. Biegnący czas powoduje, że musimy zacząć szybko działać. Siłą grupy jest to, że oferuje określoną ilość towaru. Zakładałem, że jeśli uda się zawiązać grupę, wówczas będzie można wyprodukować około 5.000 sztuk, jednak przy frekwencji, jaka jest dziś na spotkaniu to myślę, że może się uda sprzedać dwa razy tyle". Radny zaznaczył, że jeśli powstanie grupa, to nie musi ona sprzedawać żywca do zakładów "Duda", ponieważ istnieją inne firmy, które również mogą skupować trzodę chlewną. Kilku jednak rolników zauważyło, że mieli już kontakt z zakładami z Grąbkowa i są zadowoleni zarówno z taboru samochodowego, jakim firma dysponuje jak i form i terminów płatności.
     Radny Konieczka przybliżył również rolnikom, w jaki sposób grupa ma powstać. Jednym z warunków jest utworzenie stałego punktu skupu żywca. Dalej, grupa, jeśli znajdą się chętni, będzie musiała być zarejestrowana w Krajowym Rejestrze Sądowym jako stowarzyszenie, co potrwa od 3 do 6 miesięcy. W związku z tym Piotr Konieczka zwrócił się do rolników, aby zgłaszali swój udział w grupie w ciągu dwóch tygodni licząc od 1 marca. W tym czasie wszyscy chętni muszą dostarczyć swoje dane osobowe, numery kont i złożyć podpisy. Wówczas rozpoczęta zostanie procedura rejestracji stowarzyszenia m.in.: wybrana zostanie grupa rejestracyjna, opracowany statut i złożony wniosek do KRS o rejestrację.
     WŁADZA MÓWI, ŻE POMOŻE
     Piotr Konieczka zwrócił się również z prośba do starosty i burmistrza, aby pomogli od strony prawnej w powstaniu stowarzyszenia oraz wspomogli grupę, gdyby pojawiły się inne kłopoty. Do grupy mogą należeć rolnicy nie tylko z gminy Mogilno, ale również z gmin ościennych.
     Zdaniem radnego przy dużej mobilizacji stowarzyszenie powinno zacząć działać we wrześniu 2004 r. Aby mogło one właściwie funkcjonować musi być pewna stał liczba rolników, którzy zapewnią około 120 sztuk żywca lub więcej na jeden transport. 
     Starosta Tomasz Barczak powiedział na spotkaniu: - "Ja gwarantuję, że zapewnimy obsługę powstania stowarzyszenia od strony prawnej. Należy jednak zrobić wszystko, aby innych problemów nie było. Uważam, że dobrze by się stało, gdyby stowarzyszenie powstało jak najszybciej. Jednak wszystko musi być dopracowane od strony prawnej".
     Także burmistrz Jacek Kraśny oferował pomoc w powstaniu grupy producenckiej i zachęcał do jej stworzenia. - "Jeśli nie stworzymy grupy, to nie uda nam się nic zrobić. Małe ubojnie zaprzestają uboju. Musimy wiązać się z dużymi zakładami, ale by być partnerem dla nich musimy sami być duzi". Burmistrz dodał, że zarówno on jak starosta nie uchylą się od pomocy, gdy przyjdzie negocjować z przedsiębiorstwami branży mięsnej.

Sławomir Gacek
Pałuki nr 629 (10/2004)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj.
Copyright 2006-2010 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry