-
Przez rynek nie ma przejazdu
Do 21 czerwca żniński rynek jest wyłączony z ruchu samochodowego. Zmiany w organizacji ruchu obowiązują także w Szubinie, a z utrudnieniami kierowcy muszą liczyć się w Gąsawie. Szczegóły poniżej.
Najczęściej czytane
- Qumple na trzecim miejscu
- Winni dokonania gwałtów
- Ojciec dwuletniej Wiktorii na wolności
- Wyrok: zgwałcili nastoletnie koleżanki
- Śmiertelna dekompresja w szmaragdowym raju
- Układ rodzinny w Szkole Podstawowej nr 2
- Wielka muzyczna majówka
- Żnin pożegnał profesora
- Ojciec zabił nożem syna
- 650.000 zł straty na basenie w zeszłym roku
- Komendant Lukstaedt zamyka posterunki
- Wola Kożuszkowa z pucharem
Artykuły
- Poniedziałek, 16 Stycznia 2012
Czekamy na opinię w sprawie żnińskiej cukrowni
Może biopaliwa w cukrowni
Dziś ma zapaść ostateczna decyzja dotycząca dalszych losów żnińskiej cukrowni. Wczoraj szefowie Krajowej Spółki Cukrowej oraz Rady Nadzorczej KSC omawiali program restrukturyzacji w Ministerstwie Skarbu w Warszawie.
W poniedziałek przedstawiciele związków zawodowych żnińskiej cukrowni spotkali się z wojewodą kujawsko-pomorskim Romualdem Kosieniakiem. Szef Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjnego Marek Wojciechowski powiedział nam, że wojewoda wykazuje chęć wsparcia żnińskiego zakładu i daje propozycje do rozpatrzenia. Romuald Kosieniak zaproponował związkowcom w przypadku likwidacji cukrowni uruchomienie w zakładzie produkcji biopaliw.
- "Biopaliwa to temat dość złożony. Jest to działka opanowana przez część biznesu. Może być problem z wejściem na rynek z tym produktem. Tę propozycję będziemy rozpatrywać w ostateczności. Myślimy o utrzymaniu cukrowni i produkcji cukru" - dodał Marek Wojciechowski.
Przekształcenie żnińskiej cukrowni w zakład produkujący biopaliwa wiąże się z inną technologią. A w ślad za tym muszą iść inwestycje. Na to z kolei potrzebne są pieniądze. Nie wiadomo kto miałby je zaoferować cukrowni.
Przedstawiciele związków zwrócili uwagę wojewodzie na zagrożenie wyprowadzenia limitu produkcji cukru w województwie kujawsko-pomorskim. To problem, który dotyczy nie tylko cukrowni w Żninie, lecz wszystkich 5 cukrowni wchodzących w skład grupy bydgoskiej. Dla przykładu w województwie lubelskim nie zamierza się likwidować żadnej cukrowni.
Związkowcy argumentowali, że likwidacja cukrowni w Żninie będzie wiązać się z degradacją nie tylko zakładu, ale i miasta, powiatu i województwa. Romuald Kosieniak zapewnił, że będzie rozmawiał z ministrem skarbu oraz kierownictwem KSC.
- "Wojewoda mówił, że zarząd KSC podtrzymuje kwestię wygaszania. Rada Nadzorcza KSC ma jednak zastrzeżenia dotyczące wygaszania cukrowni. To ma rozstrzygnąć spotkanie u ministra skarbu, które odbędzie się jutro (24 marca - am). W przeciągu dwóch tygodni ma być końcowe rozstrzygnięcie tej sprawy" - powiedział Marek Wojciechowski.
Rzecznik prasowy KSC Łukasz Wróblewski powiedział nam, że dziś po 12:00 będzie znany los żnińskiej cukrowni.
- "Jutro (24 marca - am) jest prezentacja programu restrukturyzacji w Ministerstwie Skarbu w Warszawie. W czwartek będzie decyzja. Na 98% mogę powiedzieć, że zapadnie ona w tym tygodniu. Nie będę odnosił się do informacji, czy Rada Nadzorcza KSC ma zastrzeżenia dotyczące wygaszania cukrowni, gdyż ja takich informacji nie posiadam. Nie będę ze związkowcami polemizować. Wszyscy powinniśmy usiąść i czekać spokojnie na decyzje" - dodał Łukasz Wróblewski.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 632 (13/2004)





