-
Przez rynek nie ma przejazdu
Do 21 czerwca żniński rynek jest wyłączony z ruchu samochodowego. Zmiany w organizacji ruchu obowiązują także w Szubinie, a z utrudnieniami kierowcy muszą liczyć się w Gąsawie. Szczegóły poniżej.
Najczęściej czytane
- Qumple na trzecim miejscu
- Winni dokonania gwałtów
- Ojciec dwuletniej Wiktorii na wolności
- Wyrok: zgwałcili nastoletnie koleżanki
- Śmiertelna dekompresja w szmaragdowym raju
- Układ rodzinny w Szkole Podstawowej nr 2
- Wielka muzyczna majówka
- Żnin pożegnał profesora
- Ojciec zabił nożem syna
- 650.000 zł straty na basenie w zeszłym roku
- Komendant Lukstaedt zamyka posterunki
- Wola Kożuszkowa z pucharem
Artykuły
- Wtorek, 17 Stycznia 2012
Żnin, ZEC, pieniądze, zadłużenie, spłata
"BRE Leasing" i 90% udziałów ZEC
Do 12 marca miało zostać sporządzone porozumienie pomiędzy "Fluid Corporation", "Łącznością" i warszawskim bankiem "BRE Leasing" na temat zbycia udziałów bądź spłaty zadłużenia. Do dziś jednak niczego wiążącego nie udało się ustalić.
Przypominamy, że w grudniu ub.r. "BRE Leasing" zwrócił się do gminy Żnin, która ma 10% udziałów w ZEC, by poręczyła kredyt. Gmina się nie zgodziła uzależniając swą decyzję od postawy głównego udziałowca, którym jest bydgoska spółka "Łączność". Zobowiązania z tytułu kredytu wynoszą około 6 mln zł.
Radny Krzysztof Jóźwiak wyjaśnia, że dotychczasowi udziałowcy Zakładu Energetyki Cieplnej w Żninie: "Łączność" z Bydgoszczy, 'Fluid Corporation" z Krakowa oraz gmina Żnin mieli wypowiedzieć się na temat przekazania lub sprzedaży udziałów innym firmom.
- "Miało zostać sporządzone porozumienie pomiędzy "Fluidem", "Łącznością" i "BRE Leasingiem" na temat zbycia udziałów lub spłatę zadłużenia. To miało nastąpić do 12 marca. Nie wiem co się w tej sprawie stało" - zastanawia się Krzysztof Jóźwiak.
Radnego martwi też problem, że podczas piątkowego posiedzenia część radnych nie chciała zwiększyć dochodów gminy Żnin. Zdaniem Krzysztofa Jóźwiaka kwota 80.000 zł ma wpłynąć po pierwszym półroczu br. Pieniądze mają spływać do budżetu gminy przez 15 lat z przeznaczeniem na inwestycje.
- "Te 80.000 zł wynika z umowy prywatyzacyjnej. Co roku kwota ma być waloryzowana. Nie będzie to więc 80.000 zł, lecz nieznacznie więcej. Gminie nie zależy na ściąganiu tych pieniędzy. Tych pieniędzy powinno się nawet dochodzić sądownie" - dodał Krzysztof Jóźwiak.
Radny dziwi się ponadto, że gmina nie zrobiła nic z protokołem pokontrolnym w ciepłowni. Jego zdaniem było mnóstwo niedoróbek, a wniosek był taki, żeby burmistrz skierował wniosek do odpowiednich organów.
Radny Andrzej Kujawa także zastanawia się jak można zrezygnować z 80.000 zł, które w lipcu br. należą się gminie Żnin od spółki ZEC.
- "My zastanawiamy się jak podejść do sprawy, bo dyrektor "BRE Leasingu" mówi, że inwestycja została zakończona. Dlaczego rezygnuje się z dodatkowych źródeł dla budżetu?" - martwi się Andrzej Kujawa.
Wiceburmistrz Jarosław Jaworski powiedział nam, że "Łączność", która posiada w ZEC 70% udziałów wystąpiła do "BRE Leasing" o przesunięcie terminu.
- "Na dzień dzisiejszy cały czas trwają prace dotyczące pozyskania środków finansowych przez ZEC na spłacenie zobowiązań wobec "BRE Leasingu". Te kwoty, które pierwotnie padły zostały zmniejszone po to, by przyjąć kompromis i by bank mógł pieniądze odzyskać. Ile "BRE Leasing" domaga się od ZEC, tego nie wiem. Najważniejsze jest to, żeby ZEC grzał. Nie było problemów, że nie będzie ciepła. Cieszę się, że wszyscy zaczynają rozsądnie do tematu podchodzić" - uważa Jarosław Jaworski.
Wiceburmistrz nie ukrywa, że jeśli rozmowy ZEC z bankiem zakończą się fiaskiem i nie uda się zapłacić odpowiedniej kwoty, wówczas "BRE Leasing" będzie domagał się przejęcia 90% udziałów.
- "I "Fluid" i "Łączność" są zainteresowani, by prowadzić ten ZEC i jego gospodarkę. Przy zawieraniu umowy leasingowej nie było nam wiadome, że "BRE Leasing" zgłaszał zainteresowanie przejmowaniem udziałów" - dodał Jarosław Jaworski.
Wiceburmistrz wyjaśnił ponadto, że to nie zapis dotyczący porozumienia dodatkowego do umowy zbycia udziałów ZEC o 80.000 zł w planie budżetowym stanowi o tym, że danych kwot należy dochodzić od strony umowy, a właśnie sama umowa i przepisy prawa jej dotyczące. Ustalając plan budżetu po stronie dochodów zmieni się środki, które przewiduje się jako te, które będą zrealizowane.
- "Co do tych 80.000 zł zwłaszcza w obecnej sytuacji nie mamy na dzień dzisiejszy pewności. Jeżeli one nie wpłyną, wtedy będzie kwestia dochodzenia tych środków zgodnie z przepisami prawa" - powiedział Jarosław Jaworski.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 633 (14/2004)





