-
Przez rynek nie ma przejazdu
Do 21 czerwca żniński rynek jest wyłączony z ruchu samochodowego. Zmiany w organizacji ruchu obowiązują także w Szubinie, a z utrudnieniami kierowcy muszą liczyć się w Gąsawie. Szczegóły poniżej.
Najczęściej czytane
- Qumple na trzecim miejscu
- Winni dokonania gwałtów
- Ojciec dwuletniej Wiktorii na wolności
- Wyrok: zgwałcili nastoletnie koleżanki
- Śmiertelna dekompresja w szmaragdowym raju
- Układ rodzinny w Szkole Podstawowej nr 2
- Wielka muzyczna majówka
- Żnin pożegnał profesora
- Ojciec zabił nożem syna
- 650.000 zł straty na basenie w zeszłym roku
- Komendant Lukstaedt zamyka posterunki
- Wola Kożuszkowa z pucharem
Artykuły
- Środa, 18 Stycznia 2012
Dąbrowa, posterunek, policja, likwidacja
Nie zgadzają się na likwidację posterunku
Gdyby do niej doszło, teren gminy zostałby podzielony między dwóch dzielnicowych, podlegających pod KPP w Mogilnie. Problemem dla policji są koszty utrzymania budynku, w którym znajduje się posterunek.
Powiatowy komendant policji w Mogilnie mł. insp. Waldemar Lukstaedt spotkał się z wójtem Dąbrowy Marcinem Barczykowskim, członkami komisji rolnictwa, ochrony przeciwpożarowej i inicjatyw gospodarczych oraz komisji gospodarki komunalnej i ochrony środowiska Rady Gminy.
Komendant zaproponował zmiany w funkcjonowaniu miejscowego posterunku. W tym najdalej idącą propozycję, czyli jego likwidację. W takim przypadku na terenie gminy zostałoby dwóch policjantów dzielnicowych. Jeden przydzieloną miałby połowę gminy, a drugi odpowiedzialny byłby za drugą jej część. Ci policjanci podlegaliby bezpośrednio pod Mogilno. Na spotkaniu komendant prosił, by - gdy zajdzie taka konieczność - poszukać dla tych policjantów jakiegoś pokoju czy pomieszczenia, gdzie mogliby urzędować.
W tej chwili posterunek mieści się w budynku przy ul. Szkolnej, należącym do Skarbu Państwa. Mieszka tam kilka rodzin. Koszty utrzymania tego budynku to największy kłopot dla wojewódzkiej i powiatowej policji.
Wójt Barczykowski tłumaczył radnym na ostatniej sesji, że gmina mogłaby przejąć budynek dzisiejszego posterunku (czyli mieszkańców plus posterunek). - Możemy to zrobić tylko pod jednym warunkiem, że wszyscy za wszystko zapłacą. My jako gmina możemy tym zarządzać, możemy oczywiście pomagać. Natomiast do kosztów utrzymania obiektu nie będziemy dokładać i uważam, że w tej kwestii stanowisko jest jasne - tłumaczył wójt. Wójt uważa, że skoro gmina nie dopłaca do mieszkań komunalnych, to również nie powinna dopłacać do tego budynku. Zdaniem Marcina Barczykowskiego, koszty całości utrzymania tego budynku powinni pokrywać mieszkańcy, którzy tam mieszkają.
Wójt jest przeciwny likwidacji posterunku. - W przyszłości, jeśli faktycznie nie da się już nic zrobić i komisariat ten zostanie zamknięty, jest możliwość udostępnienia lokalu dla policjantów w budynku Urzędu Gminy, o czym również rozmawiałem z panem komendantem Lukstaedtem. Jednak na dzień dzisiejszy, póki jest możliwość, żeby ten posterunek był, to w żadnym wypadku nie powinien on zostać zlikwidowany - dodał wójt.
Głos na sesji w sprawie możliwości rozwiązania posterunku policji w Dąbrowie zabrał też kierownik miejscowego posterunku asp. sztab. Lech Stasiak.
- Na to wszystko mają wpływ względy finansowe i ekonomiczne. Przypuszczam, że głównie chodzi tutaj o ekonomię. Nie mnie sądzić, czy taniej będzie dojeżdżać policjantom z Mogilna do Dąbrowy, czy też utrzymywać budynek przez komendę powiatową czy komendę wojewódzką. Na temat zagrożenia na terenie gminy Dąbrowa mogę powiedzieć tylko tyle - pracuję tutaj ponad 20 lat - jest ono dosyć duże. Niedługo odchodzę na emeryturę i w tym momencie zabieram głos jako mieszkaniec tej gminy - wolałbym żeby tu była policja. Mówię to z własnego doświadczenia - przyznał asp. sztab. Lech Stasiak.
Przewodniczący komisji komunalnej Władysław Domagalski uważał: - Na likwidację posterunku nie musimy się zgodzić.
Zwrócił także uwagę, że jeśli posterunek będzie likwidowany, to komendant chce w zastępstwie jakieś małe pomieszczenie. - Na lokum w Urzędzie Gminy pan komendant by się zgodził, ale jak zaproponowaliśmy na spotkaniu lokum od Gminnej Spółdzielni „SCH”, to już patrzył innym okiem - mówił radny Domagalski.
Ostatecznie wójt w imieniu samorządu i mieszkańców skierował do komendanta Lukstaedta list, który jest zdecydowanym sprzeciwem wobec zamiaru likwidacji posterunku. Czytamy w nim m.in.: Policja jest formacją, która ma służyć społeczeństwu, przeznaczona jest do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego. Likwidacja posterunku spowoduje, że nie będzie funkcjonariuszy posiadających pełne rozpoznanie osobowo-terenowe, co zwiększy zagrożenie patologiami społecznymi takimi jak alkoholizm, narkomania czy przemoc w rodzinie.
Marcin Barczykowski podkreśla, że miejscowi policjanci czynnie uczestniczą w Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz służą wsparciem w działaniach podejmowanych przez Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej, co w trudnych środowiskach jest nieodzowne. Wójt przypomina ponadto, że gmina w miarę możliwości pomaga policji finansowo. W związku z czym ma - jego zdaniem - prawo oczekiwać, że funkcjonariusze będą dbać o bezpieczeństwo mieszkańców gminy.
Na koniec pragnę zwrócić uwagę na jeden, w moim przekonaniu kluczowy argument. Z przedstawianych statystyk policyjnych wynika, że na terenie naszej gminy utrzymuje się dość niska tendencja zagrożeń bezpieczeństwa życia, zdrowia i mienia mieszkańców. Jest to bezpośredni i wymowny efekt dotychczasowej pracy naszej lokalnej policji. Można założyć, że planowana likwidacja posterunku spowoduje poważne naruszenie tego stanu bezpieczeństwa - takimi słowami kończy wójt pismo do komendanta Lukstaedta.
Rzecznik prasowy KPP w Mogilnie podkom. Tomasz Rybczyński przyznał, że jeśli chodzi o posterunek policji w Dąbrowie, nie zapadły jeszcze żadne formalne decyzje. Zaznaczył przy tym, że analiza kosztów funkcjonowania posterunków trwa aktualnie w całej Polsce i Dąbrowa nie jest tu żadnym wyjątkiem.
Joanna Świetnicka
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1040 (3/2011)





