Artykuły

Mogilno, skarbnik, ratusz, burmistrz
     111 dni grała rolę ofiary, by przyznać się do winy
     Na najbliższą sesję Rady Miejskiej w środę 25 stycznia burmistrz Mogilna Leszek Duszyński przygotował projekt uchwały o odwołaniu skarbnik gminy Emilii G. z zajmowanego stanowiska.

     Skarbnik gminy Mogilno Emilia G. 21 grudnia 2011 r. złożyła rezygnację z zajmowanego stanowiska. Stało się to po tym, jak w czwartek 8 grudnia 2011 r. w mogileńskiej prokuraturze Emilia G. usłyszała zarzut z art. 231, paragraf 3 kodeksu karnego, tj. niedopełnienia obowiązków służbowych.
     Prokuratura uznała, że Emilia G. była zobowiązana do bezpośredniego nadzoru i kontroli nad całokształtem pracy wydziału finansowego w zakresie gospodarki finansowej gminy. Zadania te precyzowało zarządzenie burmistrza Mogilna z 31 marca
     2008 r. w sprawie Regulaminu Organizacyjnego Urzędu Miejskiego.
     Prokuratura uważa ponadto, że postępowanie skarbnika gminy Emilii G. doprowadziło do wyrządzenia istotnej szkody w wizerunku burmistrza Leszka Duszyńskiego i pracowników Urzędu Miejskiego w Mogilnie poprzez przypisywanie im przez opinię publiczną postępowania, które naraziło ich na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania funkcji i prowadzenia prawidłowej gospodarki finansowej gminy.
     Był to efekt ujawnionej w ubiegłym roku afery z kradzieżą pieniędzy w kasie ratusza przez kasjerkę Annę G. z Mogilna. Ukradła ona z kasy miejskiej ponad 162.000 zł.
     To nie pierwsza w tej aferze rezygnacja Emilii G. z funkcji. Pierwszą złożyła 14 lipca 2011 r., ale 2 miesiące później, 14 września 2011 r. wycofała ją. Wtedy skarbnik napisała w uzasadnieniu, cytuję: mam możliwość kontynuowania pracy na stanowisku skarbnika gminy.
     Przez 111 dni, do 22 sierpnia 2011 r. Emilia G. usiłowała zbudować wśród radnych obraz osoby poszkodowanej w całej sprawie, wręcz ofiary działań kasjerki. Skierowała 22 sierpnia 2011 r. do radnych Rady Miejskiej list. Jesteśmy w jego posiadaniu. - Czuję się osobą poszkodowaną przestępstwem dokonanym przez kasjerkę. Nie było ani braku działania kontrolującego pracę kasjerki, ani braku nadzoru wpisanego w moje kompetencje. Oszustwa, jakich dokonała kasjerka dzięki możliwościom programu komputerowego, były niemożliwe do zauważenia i wykrycia przeze mnie - informowała m.in. radnych.
     Po 111 dniach, 12 grudnia 2011 r. w mogileńskiej prokuraturze rejonowej przyznała się ostatecznie do winy.

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1040 (3/2011)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj.
Copyright 2006-2010 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry