Artykuły

KOSZTY UTRZYMANIA SZKÓŁ W 2011 ROKU
- Gimnazjum w Strzelnie - 394 uczniów, dokładano 862.274,93 zł;
- SP Strzelno - 481 uczniów, dokładano 400.646,62 zł;
- SP Markowice - 55 uczniów, dokładano 446.452,86 zł;
- SP Ciechrz - 58 uczniów, dokładano 469.757,35 zł;
- SP Stodoły - 65 uczniów, dokładano 287.494,08 zł;
- SP Wronowy - 63 uczniów, dokładano 338.296,88 zł;
- SOSW przy ul. Parkowej - 115 uczniów, gmina otrzymała 2.653.405,40 zł subwencji, z której utrzymuje jeszcze pozostałe jednostki oświatowe w gminie.

Gmina Strzelno, sytuacja ekonomiczna, oświata
     Burmistrz Matczak nie chce słyszeć o reformie oświaty
     Do szkół podstawowych i gimnazjum gmina dokłada z własnego budżetu około 4,5 mln złotych. - Dzisiaj, jeżeli mówimy o porażce oświaty w gminie Strzelno, to mówimy o porażce pańskiej polityki oświatowej - radny powiatowy Przemysław Zowczak tłumaczył burmistrzowi Matczakowi.
     DOKŁADAJĄ
     19 stycznia w strzeleńskim ratuszu spotkali się radni, by zastanowić się nad sytuacją w gminnej oświacie. Pracownicy referatu oświaty przygotowali szczegółowe dane dotyczące wydatków na utrzymanie poszczególnych placówek.
     Z raportu wynika, że gmina z własnego budżetu dokłada do gminnej oświaty rocznie około 4.500.000 zł (kwota bez przedszkoli). Wszystkie szkoły na terenie gminy za rok 2011 oprócz SOSW przy ul. Parkowej były deficytowe (patrz ramka).
     - To spotkanie zostało przez radnych dosłownie wymuszone - mówił dyrektor LO, radny Marian Mikołajczak.
     Na spotkanie zaproszony został naczelnik powiatowej oświaty Andrzej Konieczka. Mówił o projekcie stworzenia w Strzelnie Zespołu Szkół, w skład którego wchodzić będzie: Zespół Szkół Zawodowych, Zespół Szkół Licealnych i Gimnazjum w Jeziorach Wielkich z siedzibą w Strzelnie. Naczelnik tłumaczył, że przy spadku urodzeń nieunikniona staje się konsolidacja jednostek oświatowych, w tym tworzenie jednej szkoły z filiami.
     Wokół tego pomysłu skupiła się prawie cała dyskusja radnych.
     ODKURZONY FAKT
     W pewnym momencie pojawił się nie nowy pomysł, by może strzeleńskie gimnazjum także przyłączyć do miejscowego LO.
     - Jeżeli miałoby się zadziać tak, że mamy rozmawiać o gimnazjum strzeleńskim, to trzeba by przemodelować myślenie (...) Tu potrzebny jest tylko ołówek, kalkulacje i liczymy. Trzeba by policzyć nauczycieli, ilość dzieciaków i jaka subwencja jest spodziewana. To wszystko jest do dyskusji, ale szybko - mówił Andrzej Konieczka.
     Radny Jan Szarek stwierdził, że tę kartkę papieru radni i władze Strzelna powinni wziąć natychmiast. Dodał, że Strzelno musi się głęboko zastanowić, gdyż jeśli dojdzie do połączenia gimnazjum z Włostowa ze strzeleńskim liceum, to będzie to konkurencja dla gminnego gimnazjum i jak mówił jakaś ilość dzieci, również z gminy Strzelno może od razu pójść do gimnazjum przy liceum. - Możemy mieć gimnazjum w Strzelnie niezwykle okrojone - dodał radny Szarek.
     Andrzej Konieczka tłumaczył radnej Irenie Pułkownik, że to, o czym ona dzisiaj mówi, czyli współpraca liceum z gminnym gimnazjum, to taka dyskusja powinna się odbyć 3 lata temu.

Radna Irena Pułkownik uparcie zgłaszała pomysł, by stworzyć Zespół Szkół złożony z LO i Gimnazjum Strzelno, ale organem prowadzącym miałby być burmistrz Strzelna, a nie Starostwo Powiatowe
   fot. Magdalena Lachowicz
Dyrektor LO Marian Mikołajczak podkreślał, by nie zapominać, że w jakości zarządzania i finansowania między szkolnictwem powiatowym a szkolnictwem gminnym istnieje ogromna przepaść na korzyść starostwa powiatowego. Bierze się to także stąd, że w powiecie jest osoba kierująca oświatą, w gminie takiej osoby nie ma.
  fot. Magdalena Lachowicz

     Piotr Dubicki zwrócił uwagę, że naczelnik Konieczka swoim wystąpieniem uświadomił wszystkim radnym, że już 3 lata temu Strzelno straciło szansę na poprawę sytuacji oświatowej. Przypomnijmy, że to wtedy padła propozycja ze strony powiatu o możliwości utworzenia klas gimnazjalnych przy liceum i została przez burmistrza Matczaka odrzucona.
     PRACA DLA NAUCZYCIELI
     Radna Irena Pułkownik przypomniała naczelnikowi Konieczce, że to on gwarantuje na różnych zebraniach wszystkim nauczycielom z Włostowa, po włączeniu gimnazjum Włostowo do budynku LO, pracę w Strzelnie. Jest to 17 nauczycieli.
     - Nie oszukujmy się, tych etatów nie będzie. Tym bardziej, że doskonale pan wie, ja wiem i wszyscy wiemy, że od czasu, kiedy zamknięte zostało Siedlimowo, tam są wielkie antagonizmy. Ja znam to środowisko, bo tam mieszkałam. Od wielu lat do naszego gimnazjum sporo dzieci przychodzi z gminy Jeziora Wielkie i bywały takie czasy, gdzie półtorej klasy mieliśmy z Wójcina i okolic nawet z samego Siedlimowa. Tam się tak antagonistycznie porobiło, że część rodziców na złość gminie wysyłała i wysyła dzieci do Wilczyna. Wiemy doskonale i pan doskonale wie, że jeżeli nawet uda się połowę tych dzieci zdobyć, to chwała Bogu, jestem za. Ale nie wolno, nie mamy prawa mówić, że ci wszyscy nauczyciele zostaną na zagospodarowaniu, brzydko mówiąc. Bo to jest nieprawdą. Na miły Bóg, jeśli mówimy o etatach, mówmy o etatach poszczególnych gmin (...) Nie możemy stworzyć takiej sytuacji antagonistycznej, że będziemy sobie wyrywali dzieci. Bo już są sytuacje takie, że nauczyciele z Włostowa mówią, że będą czynić starania, żeby dzieci z podstawówki szły do gimnazjum (...) Wprowadzimy 17 nowych z innej gminy po to, żeby większa część naszych nauczycieli prawdopodobnie straciła stanowiska pracy. Musimy bronić swoich - apelowała radna PSL.
     Radna Pułkownik przypomniała, że burmistrz Ewaryst Matczak też złożył ofertę, że byłby za stworzeniem Zespołu Szkół, ale żeby organem prowadzącym był burmistrz.
     - Panie naczelniku (...) ta koncepcja wspólna, bo z Jeziorami to naprawdę nie wypali, przyjdą jednostki. Da pan nadzieję 17 ludziom, a nie będzie dzieci. I będziemy dopiero ciągnęli się za włosy, żeby każdy zdobył swoje. Uwierzcie mi, że powinniśmy działać w tym kierunku. My mamy 5 klas, jeśli zdobędziemy część młodzieży z gimnazjum z Jezior, bo część i tak pójdzie do Kruszwicy, część do Wilczyna, to starajmy się stworzyć dobry klimat, bo niewielu nam trzeba z terenu, żeby obie szkoły istniały. My czynimy ze swojej strony wszystko, ale jeżeli będziecie próbowali nas rozmontować, bo ściągniecie innych nauczycieli, no to niestety pojawią się antagonizmy, nie będzie to służyło nikomu - mówiła radna Pułkownik.
     Dodała ponadto, że wraz z burmistrzem rozważają możliwość stworzenia zespołu gimnazjum i szkoła podstawowa. - Rozważamy, ale póki co nie chcemy - mówiła.
     JEST JESZCZE ZSZ
     Radny Piotr Cieślik powiedział do radnej Pułkownik, że chyba niedokładnie słuchała, co naczelnik Konieczka mówił. Tłumaczył radnej, że w Strzelnie są dwie szkoły średnie, o które dba powiat. Oprócz liceum jest też Zespół Szkół Zawodowych. - O tę szkołę również trzeba zadbać, bo również są tam nauczyciele i tam też jest młodzież. Tam są budowane warsztaty i młodzież, która będzie się chciała u nas kształcić, będzie miała piękna bazę dydaktyczną - mówił Piotr Cieślik.
     - Jeśli chodzi o zapewnienia, że przenosimy gimnazjum z Włostowa i gwarantujemy pracę 16 i pół etatu, to jeszcze raz tłumaczę, że my mówimy, że przez rok przejmiemy wszystkich, bo to jest marketing, nawet, jak nie będzie uczniów, to damy zatrudnienie. Będzie uczył małą grupkę, będzie wyrównywał zajęcia, albo rozszerzał (...) Przez ten manewr jest szansa, że pieniądze z subwencji oświatowej należnej gminie Jeziora Wielkie przepłyną przez ich budżet. No bo dzisiaj Strzelno się cieszy, że podebrało dzieci z innej gminy. A oni mówią chcemy odebrać to, co w gminie Jeziora Wielkie powinno być. To jest 60 uczniów. Czy te 60 przyjdzie, nie wiadomo. Może część się obrazi i z Włostowa pojedzie do Kruszwicy. Część na złość mamie odmrozi sobie uszy i będzie jeździło w drugą stronę, ale szansa na to, że przyjdzie do nas jest większa - tłumaczył Andrzej Konieczka.
     KTO KIERUJE GMINNĄ OŚWIATĄ
     Radny Marian Mikołajczak próbował wytłumaczyć skąd biorą się sukcesy oświaty powiatowej. - To nie jest przypadek, iż od kilku lat zdawalność w tych szkołach jest na wysokim poziomie. Dlaczego? Dlatego, że jest pewna koncepcja oświaty, dlatego, że jest człowiek, który doskonale się w tym orientuje. I dlatego, że były zarządy, które miały wspólną koncepcję - mówił radny Mikołajczak.
     W Strzelnie jest odwrotnie. Dyskusja o oświacie gminnej - jak mówił - to rozmowy o przygotowaniu do roku szkolnego, naprawa rynny i na tym się koncentrują rozmowy.
     - Panie burmistrzu, pan nie zaprzeczy, że ja i kilku innych radnych, jak tylko radnymi zostaliśmy, chcieliśmy stworzyć osobę za oświatę odpowiedzialną. Żeby to nie było na zasadzie doczepienia do funkcji np. sekretarza. Żeby to była osoba kompetentna, zajmująca się tylko oświatą. Argument pana był tylko jeden - oszczędności i tak dalej (...) To, że my nie mamy żadnej koncepcji, że się ślizgamy, to jest efekt tego, że jest próba odpychania na dalszy plan, stosowania taktyki strusia. Chowamy głowę w piasek, nie widzimy problemów, nie ma ich. To my jako radni  musimy wymuszać podjęcie dyskusji, jakiejś debaty podczas, gdy wszystkie gminy ościenne dawno już w to weszły. My teraz próbujemy coś zrobić. Podejrzewam, że tylko pogadamy sobie i problem przejdzie na następny rok. Dopóki nie będzie koncepcji, będziemy w tej gminie siedzieć tak jak jest - mówił radny Mikołajczak.
     Temat podchwycił radny Piotr Dubicki. - W przypadku naszej gminy taka konsolidacja sama ciśnie się na usta. Chodzi mi o dwie szkoły Markowice i Ciechrz. Demografii nie oszukamy. Jak zaczniemy to jak najszybciej, to będzie to mniej bolesne i bardziej efektywne - mówił radny.

Dyrektor Piotr Cieślik apelował do radnej, by nie zapominać, że w Strzelnie jest jeszcze Zespół Szkół Zawodowych i on także ma znaleźć się w Zespole Szkół z LO i z Gimnazjum Włostowo
  fot. Magdalena Lachowicz

     POSTAWIĆ NA SZKOLNICTWO SPECJALNE
     Wówczas radna Irena Pułkownik stwierdziła, że gmina powinna zrobić wszystko, aby pozyskiwać jak najwięcej dzieci w szkole specjalnej. - Taka jest polityka oświatowa w całym kraju, składa się takie oferty, żeby zarobić jak najwięcej. Żeby móc niejednokrotnie utrzymać szkoły, do których trzeba mimo wszystko dołożyć - mówiła. Radna stwierdziła również, że rozmawiając z dyrektorem SOSW Mariuszem Podhorodeckim dowiedziała się, że docelowo dyrekcja chciałaby jeszcze 20 osób pozyskać do ośrodka. - Jakby pozyskał 20 osób, to ma wagę jakby w normalnej szkole 220 dzieci było. Więc jest gra warta świeczki, aby walczyć o to. Rozmawialiśmy z dyrektorem, żeby szedł w tym kierunku rozwoju. Trzeba stworzyć taki klimat, żeby mu pomóc, bo to się opłaca - mówiła radna Pułkownik.
     WIZJA BURMISTRZA PRZEGRAŁA
     Irena Pułkownik apelowała, aby jeszcze przemyśleć i rozważyć propozycję utworzenia zespołu szkół średnich w Strzelnie, ale łącznie z gminnym gimnazjum w Strzelnie, dla którego organem prowadzącym był burmistrz Strzelna.
     Niektórzy radni komentowali ten pomysł: - To byłby całkowity koniec szkolnictwa.
     Radny powiatowy Przemysław Zowczak podkreślał, że już kilka lat temu, wiele osób namawiało burmistrza Matczaka, żeby powołał jedną osobę, która odpowiedzialna byłaby tylko za oświatę. Ale co ważne, żeby ta osoba miała pewną samodzielność. Dzisiaj, jak mówił radny Zowczak, w Strzelnie jest sytuacja taka, że czy ktoś się zajmował, czy nie zajmował się oświata, to tak naprawdę wszystkie decyzje leżały i tak po stronie burmistrza.
     - Pani mówiła, że jest pani związkowcem. Pytam, gdzie były związki zawodowe, wtedy kiedy nie był płacony ZUS i to w olbrzymiej ilości. Mało tego ZUS, który był odciągnięty od pensji pracowników. To jest rzeczywiście pole do popisu dla związków zawodowych. Natomiast jeśli pani mówiła, że jest pani za liceum, a jednocześnie pani jechała do Jezior i wykluczała pani w rozmowach z Jeziorami możliwość połączenia z zespołem szkół liceum i gimnazjum. Pani jest członkiem związków zawodowych oświaty ZNP, do którego również należą nauczyciele z liceum - mówił radny Zowczak.
     Na słowa radnej Pułkownik zareagował również Marian Mikołajczak. Powiedział, że jest po rozmowie z radnym Piotrem Cieślikiem, dyrektorem Zespołu Szkół Zawodowych w Strzelnie. Uważają, że idąc krokiem wskazywanym przez radną Pułkownik zniszczyliby to, co powiat z takim mozołem i bardzo dobrym skutkiem budował przez lata.
     - Nie ma porównania. Istnieje ogromna przepaść między szkolnictwem ponadgimnazjalnym (powiatowym), a szkolnictwem podległym gminie. My nie chcemy jako dyrektorzy narażać ludzi na niepłacone ZUS-y, tak jak do tej pory jest w gminnej oświacie i nic nie wskazuje, że będzie poprawa. My prostu mamy budżet i widzimy jak to jest. Jak ja patrzę na pieniądze przeznaczone na wyposażenie gminnych szkół. No to na te pieniądze, które my dostajemy z powiatu, to jest po prostu przepaść. Po prostu skazali byście państwo nas na biedę, jaką mają szkoły podległe gminie - tłumaczył radny.
     Burmistrz Ewaryst Matczak próbował się bronić i jako argumenty tego, że powiatowej oświacie wiedzie się lepiej podał to że w szkolnictwie powiatowym otrzymuje się subwencję oświatową na ośrodki specjalne, na ośrodki młodzieżowe i wychowawcze. - Rację mają szkoły specjalne. Gdybyście w powiecie mieli dowożenie, gdybyście mieli przedszkola, zupełnie inaczej by to wyglądało - mówił burmistrz Matczak.
Przemysław Zowczak twierdził, że bez względu na to, kto będzie pełnił funkcję szefa oświaty, to wszyscy muszą być świadomi, że za obecny stan oświaty gminnej odpowiada burmistrz.
     - Panie burmistrzu, dzisiejszy stan oświaty w gminie Strzelno jest spowodowany pańską wizją oświaty. I to jest rzeczywiście problem. Dzisiaj, jeżeli mówimy o porażce oświaty w gminie Strzelno, to mówimy o porażce pańskiej polityki oświatowej - mówił radny Zowczak.

Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1041 (4/2011)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj.
Copyright 2006-2010 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry