-
Przez rynek nie ma przejazdu
Do 21 czerwca żniński rynek jest wyłączony z ruchu samochodowego. Zmiany w organizacji ruchu obowiązują także w Szubinie, a z utrudnieniami kierowcy muszą liczyć się w Gąsawie. Szczegóły poniżej.
Najczęściej czytane
- Qumple na trzecim miejscu
- Winni dokonania gwałtów
- Ojciec dwuletniej Wiktorii na wolności
- Wyrok: zgwałcili nastoletnie koleżanki
- Śmiertelna dekompresja w szmaragdowym raju
- Układ rodzinny w Szkole Podstawowej nr 2
- Wielka muzyczna majówka
- Żnin pożegnał profesora
- Ojciec zabił nożem syna
- 650.000 zł straty na basenie w zeszłym roku
- Komendant Lukstaedt zamyka posterunki
- Wola Kożuszkowa z pucharem
Artykuły
- Czwartek, 02 Lutego 2012
Barcin, hotel, restauracja, rynek, stare miasto
Hotel z restauracją zamiast Wyrzutni
Nie jest jeszcze znana dokładna data otwarcia hotelu i restauracji na rynku starego Barcina w miejscu dawnego kina Kujawiak. Nastąpi to w kwietniu. Wówczas też zostanie zamknięta pijalnia piwa zwana Wyrzutnią. W kolejnych dwóch latach budynek Wyrzutni zostanie zburzony, a w jego miejscu właściciel terenu zamierza postawić piętrowy hotel, aby łącznie dysponować w sercu starego miasta około 70 miejscami noclegowymi.
Bar zwany Wyrzutnią istnieje na placu 1 Maja od prawie 20 lat. Jednak tradycja wyszynku istnieje w tym miejscu od lat przedwojennych, kiedy to ostatnie obiekty na rynku od strony rzeki należały do niemieckiego właściciela. Przed wojną sala Niemca Kletkego służyła jako miejsce zebrań społeczności niemieckiej w Barcinie, a także odbywały się tam czasami projekcje filmów dla tej społeczności, choć stałego kina tam nie było.
Za czasów PRL w miejscu tym istniała restauracja Noteć, w której jednak mało kto jadał posiłki, za to wielu gości chętnie raczyło się alkoholem. W drugiej części budynku było regularnie funkcjonujące kino, które zamknięto pod koniec lat osiemdziesiątych z przyczyn ekonomicznych, gdy popularność zdobyły magnetowidy i kasety VHS z filmami.
Po upadku PRL budynki przeszły w ręce samorządu Barcina i zostały w dużej części wydzierżawione. Tylko dawne kino służyło jako Sala Imprez Kameralnych na potrzeby Ośrodka Kultury. Kiedy jednak MDK przeniósł się do nowej siedziby, SIK był coraz rzadziej wykorzystywany do przedsięwzięć kulturalnych.
W poprzedniej kadencji samorządu Barcin sprzedał, a dokładnie oddał w wieczystą dzierżawę całą działkę z budynkami prywatnemu przedsiębiorcy z Łabiszyna. Grzegorz Bujewski, bo o nim mowa, w Łabiszynie jest obecnie właścicielem mini marketu Lewiatan, a w Szubinie ma skup złomu i punkt sprzedaży węgla. Teraz postanowił zainwestować w Barcinie, choć podkreśla, że restaurację i hotel tworzy z myślą o córce, która ma zarządzać tymi obiektami.
Panie barmanki szacowały już w 2008 r., kiedy to przewidywaliśmy koniec Wyrzutni, że stałych klientów przychodzi do baru nawet powyżej 50 dziennie, a o wiele więcej jest klientów okazyjnych i wstępujących po drodze. Taki ruch utrzymuje się w Wyrzutni do dzisiaj. Niektórzy wyczekują przed drzwiami przed otwarciem placówki. Klienci chwalą sobie fakt, iż firma otwarta jest codziennie i można tutaj wypić swoje ulubione napoje, których nie doświadczą gdzie indziej. Takim kultowym napitkiem jest choćby półlitrowy kufel wina z kija (nalewaka).
To wszystko jednak w kwietniu przejdzie do historii. Jak powiedział Grzegorz Bujewski, z zamknięciem pijalni zbiegnie się otwarcie przebudowanej restauracji z hotelikiem na piętrze budynku sąsiadującego z pijalnią, a wchodzącego w skład tej samej nieruchomości, której właścicielem jest teraz łabiszynianin. Hotelik będzie miał początkowo 4 pokoje, w tym trzy kilkuosobowe i pokój dla nowożeńców. Każdy pokój będzie miał własną łazienkę.
Na parterze powstały sale restauracyjne i nowa kuchnia. Główna sala przeznaczona jest na 120 osób, a w pozostałych salach podczas imprez można będzie gościć dalszych 80. Na co dzień będzie działała obok restauracji także kawiarnia i bar. Na tarasach powstaną miejsca dla gości, którzy obiekt odwiedzać będą latem. Na działce za restauracją Grzegorz Bujewski planuje zrobić plac zabaw i inne atrakcje dla gości restauracji i hotelu, zwłaszcza że hotel ma być rozbudowany.
Budynek obecnie zajmowany przez pijalnię, który przylega do hotelu i restauracji, Grzegorz Bujewski zamierza wyburzyć. Następnie, według koncepcji architektonicznej zbliżonej do budynku dawnego kina, ma powstać projekt piętrowego budynku, który stanowił będzie główną część hotelu. Powstanie 25 pokoi 1-3 osobowych, co razem z udostępnionymi już od wiosny br. pokojami nad restauracją da około 70 miejsc noclegowych.
Restauracja ma serwować tradycyjną kuchnię polską, ale obok niej będzie też pizzeria. Restauracja będzie prowadziła pełen catering. Grzegorz Bujewski już zatrudnił szefa kuchni, który jest mieszkańcem Bydgoszczy. Teraz zbierane są oferty pracy od kandydatów na stanowiska kucharza, kelnerów oraz konserwatora-palacza, który również może zajmować się dowozem cateringowym do klientów. Łącznie na początek znajdzie tu stałą prace 5-6 osób. Na czas większych imprez okolicznościowych, zwykle w weekendy, będą zatrudniani dodatkowi pracownicy. Już teraz przyjmowane są rezerwacje na organizowanie przyjęć z okazji I komunii świętej oraz innych imprez okolicznościowych.
Budowa piętrowego obiektu w miejscu obecnej pijalni ma być realizowana, jeśli nic niespodziewanego nie stanie na przeszkodzie, w latach 2013-14. Zburzenie budynku, w którym jeszcze przez 2-3 miesiące będzie jeszcze czynna pijalnia, przewidziane jest tuż przed rozpoczęciem rozbudowy hotelu. Wcześniejsze bowiem zburzenie tego obiektu wiązałoby się z tym, że w pierzei wschodniej rynku powstałaby luka, co wpłynęłoby negatywnie na wizerunek tego reprezentacyjnego miejsca.
Grzegorz Bujewski nie chce zdradzać, ile kosztowała go rewitalizacja nieruchomości, którą nabył pod hotel i restaurację od gminy Barcin. Wiadomo, że otrzyma 400.000 zł dofinansowania zadania odnowy tego obiektu ze środków europejskich, bo jego wniosek w Urzędzie Marszałkowskim w Toruniu został zakwalifikowany do wsparcia. Również w sprawie dobudowy piętrowego hotelu w zespole obiektów przy rynku w Barcinie Grzegorz Bujewski zamierza starać się o dofinansowanie.
Wiemy już, że restauracja będzie funkcjonowała pod inna nazwą niż Staromiejska, jak to było na przełomie wieków. Nazwa ta, choć właściciel ma ją już w głowie, zostanie dopiero ogłoszona przed samym otwarciem hotelu z restauracją na początku nadchodzącej wiosny.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1041 (4/2011)






